Kiedy podać potas, magnez i siarkę?
Na początek warto zauważyć, że nawozy bez azotu, czyli np. potas, magnez czy siarka w postaci różnych siarczanów bez azotu można podawać także zimą. Nie ma prawnych przeciwskazań do ich rozsiewu w styczniu czy w lutym. Warunek jest jeden – gleba musi mieć zdolność do przyjęcia rozpuszczającego się nawozu. A zatem w chwili stosowania nie może być zalana wodą, pokryta śniegiem, a jeśli jest zamarznięta, to musi w ciągu dnia rozparzać choćby powierzchniowo.
Nic zatem nie stało na przeszkodzie, aby potas, magnez czy siarkę podać jeszcze zimą. I to byłaby najlepsza metoda. Teraz, gdy wegetacja zaraz ruszy, składniki te byłyby już dostępne choćby powierzchniowo, a często już w strefie korzeniowej. Co jednak zrobić, jeśli nie było warunków do zastosowania tych nawozów? Podać najpierw azot czy tamte składniki?
Od czego zacząć nawożenie wiosną?
Generalnie najlepiej podać pierwszy azot, a pozostałe składniki w drugiej kolejności, choć mogą być wyjątki. Podanie jako pierwszego azotu wynika z potrzeb roślin na stracie wegetacji – to tego składnika potrzebują w pierwszej kolejności do uruchomienia procesów fitohormonalnych. Jednak nie ma mowy o skutecznych przemianach azotu bez siarki. Dlatego jeśli w glebie brakuje tego drugiego składnika, to jako pierwszy nawóz może być podany siarczan amonu oraz na szybkie stymulowanie roślin połowa dawki azotu może być w formie saletry amonowej. Jeżeli jednak wiemy z badan gleby lub z lat poprzednich, że siarka jest w glebie, to jako pierwsza może być podana forma saletrzana.
Zobacz także: Dokładne nawożenie od granicy? Najlepszy jest opryskiwacz
Nieco inna jest sytuacja, gdy wiemy, że mamy bardzo niską zasobność magnezu i/lub siarki. Wówczas to nawóz z tymi składnikami powinien być podany jako pierwszy, gdyż bez niego azot z nawozu nie zostanie skutecznie wprowadzony w fizjologię ozimin. Jednak nie oznacza to, że należy zwlekać z azotem. Ten powinien być podany jak najszybciej.
Potas pod oziminy. Kiedy i w jakiej formie?
Jeszcze inna jest sytuacja, gdy po przedplonie mamy w glebie dużo azotu mineralnego (np. wg badań ponad 60–80 kg/ha N w tym większość w formie azotanowej N-NO3), a jednocześnie oziminy są wybujałe. Wówczas zasadne jest wstrzymanie się z pierwszą dawką azotu i lepiej podać siarkę i magnez. Jeśli natomiast azotu jest dużo, ale oziminy nie są wybujałe, to w celu stymulowania ich rozwoju lepiej podać jako pierwsza formę saletrzaną azotu.
Jeśli chodzi o potas, to pod oziminy w zasadzie powinien on być podany jeszcze przed siewem. Dawka interwencyjna, o ile jest potrzebna, także musi być zastosowana jak najszybciej o tutaj lepiej go podać w formie siarczanu, a dopiero w ostateczności w postaci chlorku, czyli w soli potasowej.
Tomasz Czubiński
Fot: Katarzyna Sierszeńska
