Kiedy podać mikroelementy w zbożach? Wiosenny termin ma kluczowe znaczenie
W polskich glebach brakuje mikroelementów i najlepiej byłoby podawać je doglebowo, ale tą drogą dostarczamy ich za mało. Dlatego też trzeba je dostarczać nalistnie.
W tym roku w zbożach trzeba zwrócić uwagę na mikroelementy, bo po mroźnej zimie i szczególnie tam, gdzie nie było śniegu, a rośliny przetrwały, mogą potrzebować wsparcia. Jeśli mikroelementy podaliśmy zbożom jesienią, wiosną można poczekać z ich podaniem do fazy np. 1. kolanka, kiedy najczęściej wykonujemy zabieg T1. Jeśli jesienią nie podaliśmy mikroelementów, zastosujmy je na wiosnę, zaraz po ruszeniu wegetacji roślin, np. w zabiegu T0 lub solo, lub w mieszaninie nalistnej z mocznikiem.
Zobacz także: Czy uprawy wytrzymają nadmiar wody? Jak ratować rośliny po odwilży?
Miedź i mangan kluczowe dla zbóż
Najważniejsze będą miedź i mangan (niedobór na zdjęciu), ale można też podać cynk, bor, molibden i żelazo (tab. 1.). Miedzi podajmy ok. 100–120 g/ha, a manganu 400–500 g/ha. Miedź warto podać we wczesnych fazach rozwojowych, bo np. zastosowana w fazie liścia flagowego może być toksyczna dla roślin. Są jednak na rynku nawozy dolistne zawierające miedź, które – jak przekonują ich producenci – można stosować nawet w tej fazie bez szkody dla roślin. Miedź w formie siarczanu miedzi lub tlenochlorku miedzi ma działanie fungistatyczne i wspomaga ochronę przed grzybami.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 3/2026
czytaj więcej
