Zalety wczesnych siewów
Wczesny termin siewu to nie tylko możliwość skorzystania z dłuższej wegetacji, ale także woda w glebie. Zwłaszcza w tym roku, gdy już widać, że może jej wkrótce zabraknąć, ważne jest, aby nasiona trafiły w glebę z wilgocią, pochodzącą z zasobów zimowych. Z drugiej strony im gleba wilgotniejsza, tym dłużej nagrzewa się.
Kolejna zaleta wczesnego siewu, to możliwość, a nawet warunek działania herbicydów doglebowych, których substancje pobierane są przez chwasty z woda z gleby (nie ma wody = nie ma pobrania = nie ma działania). Im wcześniej środki te są zastosowanie, tym zwykle wyższa ich skuteczność, a często nawet eliminacja poprawek nalistnych.
W kukurydzy wcześniejszy siew pozwala na zmniejszenie szkód wywoływanych przez ploniarkę zbożówkę – szkodnika, na którego nie ma obecnie środków owadobójczych w kukurydzy. Wcześniejszy siew to także mniejsze uchodzenia przez gąsienice rolnic.
W soi wczesny termin ma też wpływ na osadzenie najniższego strąka. Jeśli ten gatunek zasiejemy wcześnie, to do czasu najdłuższych dni minie więcej czasu niż przy siewach z połowy maja. O ile po wczesnych siewach soja szybko skiełkuje, to wyrośnie wyższa do fazy generatywnej pąkowania, a zatem najniższy strąk będzie wyżej. W soi to także możliwość ominięcia ataku gołębi (podobnie w słoneczniku) rzucających się na pole z kiełkującymi siewkami w okresie lęgowym.
Wady wczesnych siewów
Jednak nie powinniśmy zanadto przyspieszać siewów. Choć były już takie lata, gdy na południu Polski rolnicy siali kukurydzą w ostatnich dniach marca. To jednak nie skończyło się to dobrymi plonami. Wczesny siew niesie następujące ryzyka, które trzeba rozważyć, czy mają dla naszego pola znaczenie:
- nasiona będą zbyt długo w glebie i będą przez to narażone na gnicie czy szkodniki glebowe, np. drutowce czy śmietki (dotyczy to szczególnie gleb wilgotnych, gliniastych oraz próchnicznych);
- wcześniej skiełkowane siewki są narażone na przymrozki, choć kukurydza słonecznik i soja są w stanie przetrwać przymrozek do nawet –3 st. C o ile nie trwa on długo (do kilku godzin);
- po siewie może wystąpić skorupa glebowa (dotyczy gleb zerodowanych);
- w siewach w mulcz jest ryzyko dłuższego narażenia na ślimaki i gryzonie.
Jeśli któryś z tych czynników jest u nas wysoce prawdopodobny, to nie powinniśmy zanadto przyspieszać siewów. Jeśli nie jest on problemem, to siew tuż po świętach jest możliwy.
Minimalne temperatury gleby
Jednak niezależnie od tego czynnikiem decydującym powinna być pogoda. Na początek powinniśmy sprawdzić temperaturę gleby na głębokości umieszczenia nasion oraz sprawdzić prognozę na okres wschodów, czyli na najbliższe 10 dni. Temperatura gleby w momencie siewu powinna wynosić:
- dla kukurydzy typu flint – minimum 6 st. C;
- dla kukurydzy typu dent – minimum 8 st. C;
- dla soi – minimum 10 st. C;
- dla słonecznika – minimum 8 st. C.
Jednak pogoda w kwietniu może się załamać. Dlatego tak ważny jest drugi czynnik, czyli prognoza. Obecnie synoptycy są w stanie dość precyzyjnie przewidzieć aurę na najbliższy tydzień, nawet na 10 dni. Dlatego warto sprawdzić serwisy pogodowe i jeśli średnie temearatury powietrza:
- będą na poziomie lub wyższe niż w dniu siewu, to można siać ze spokojem;
- jeśli będą nieznacznie niższe, ale będzie sucho, to także można siać;
- jeśli będą podobne lub nieznacznie niższe, ale będą duże ich wahania między dniem a nocą (np. w nocy przymrozek, a w dzień 16 st. C), a gleba będzie wilgotna, to także lepiej wstrzymać się do ustabilizowania pogody;
- jeśli będą niższe, a w dodatku zapowiedziane są opady, to lepiej wstrzymać się z siewem o ile później będzie okienko pogodowe (bez deszczu).
tcz
