Dane za styczeń 2026 roku pokazują, że polska produkcja zwierzęca pozostaje silnie zróżnicowana regionalnie. Rozkład liczby hodowli dobrze oddaje wieloletnią specjalizację poszczególnych województw, a także zmiany strukturalne zachodzące w rolnictwie.
Mazowsze liderem w produkcji bydła mlecznego
I tak w przypadku bydła mlecznego zdecydowanym liderem jest woj. mazowieckie, choć wielu zapewne obstawiałoby woj. podlaskie, gdzie odnotowano 36 889 stad. To wynik znacznie wyższy niż w innych regionach i potwierdzenie, że Mazowsze pozostaje najważniejszym obszarem krajowej produkcji mleka. Wysokie wartości notują też Wielkopolska, wspomniane Podlaskie, Łódzkie, Małopolskie, Lubelskie i Kujawsko-Pomorskie. Taki układ nie dziwi, bo to właśnie w centrum i na północnym wschodzie kraju znajdują się regiony o silnej bazie paszowej, rozwiniętym zapleczu przetwórczym. Najmniej stad bydła mlecznego mają natomiast Lubuskie, Zachodniopomorskie i Dolnośląskie.
Bydło mięsne koncentruje się w najsilniejszych regionach
Podobny, choć nie identyczny układ widać w bydle mięsnym. Również tutaj pierwsze miejsce zajmuje Mazowsze z wynikiem 27 728 stad. Wysoko plasują się też Wielkopolska, z 22 513 stad, oraz Podlaskie, gdzie zanotowano 17 907 stad. Silną pozycję mają również Łódzkie, Lubelskie i Kujawsko-Pomorskie. Zwraca uwagę fakt, że w części województw skala chowu bydła mięsnego zbliża się do poziomu notowanego w mleczarstwie, co może świadczyć o rosnącym znaczeniu dywersyfikacji produkcji.
Trzoda chlewna pod presją, ale lider jest tylko jeden
W trzodzie chlewnej układ regionalny jest już bardziej skoncentrowany. Bezapelacyjnym liderem jest Wielkopolska, gdzie liczba stad świń wyniosła 11 291. To ponad dwukrotnie więcej niż w drugim Kujawsko-Pomorskiem, które osiągnęło 5079 stad, i wyraźnie więcej niż w Łódzkiem z wynikiem 4794. Niemniej świńskich gospodarstw sukcesywnie z każdym rokiem ubywa. A to na skutek nakładających się czynników w postaci ASF, a co za tym idzie inwestycji w bioasekurację, wysokich kosztów paszy, czy dużych wahań na rynku świń.
Owczarstwo małopolską specjalnością
Tymczasem owczarstwo pozostaje w Polsce sektorem wyraźnie mniejszym, ale bardzo charakterystycznym regionalnie. Najwięcej stad owiec odnotowano w Małopolsce, gdzie ich liczba sięgnęła 2101 i zdecydowanie przewyższyła wyniki innych województw. To nie jest przypadek. Małopolska od lat skupia produkcję owiec z kilku powodów. Po pierwsze, decydują o tym warunki naturalne, zwłaszcza obszary górskie i podgórskie, gdzie wypas owiec jest dobrze dostosowany do ukształtowania terenu i wykorzystania łąk oraz pastwisk. Po drugie, ogromne znaczenie ma lokalna tradycja pasterska, silnie zakorzeniona zwłaszcza na Podhalu i w Beskidach. Po trzecie, owczarstwo w tym regionie jest powiązane nie tylko z produkcją mięsa czy mleka, ale również z kulturą regionalną, wyrobami tradycyjnymi i turystyką. Dzięki temu utrzymanie stad ma w Małopolsce często szersze uzasadnienie ekonomiczne i społeczne niż w innych częściach kraju.
Drób wzmacnia pozycję Mazowsza i Wielkopolski
W drobiu ogółem najmocniejszą pozycję ma Mazowsze z 1432 hodowli. Za nim plasuje się Wielkopolska oraz Łódzkie, a wysokie wyniki notują również Warmińsko-Mazurskie, Lubelskie i Pomorskie. Jeszcze wyraźniej przewaga Mazowsza zaznacza się w hodowli drobiu rzeźnego, gdzie województwo to może pochwalić się 897 hodowli.
