Już 2–3 czerwca w Aleksandrowie Łódzkim będziemy w gronie praktyków i ekspertów szczegółowo o tym rozmawiać podczas VIII Forum Świnie. To spotkanie dla praktyków, którzy chcą nie tylko leczyć skutki problemów zdrowotnych, ale przede wszystkim lepiej rozumieć, skąd się one biorą i jak skutecznie im zapobiegać.
Właśnie na tym polega sens szczepień: mają ograniczać skutki zakażeń, zmniejszać liczbę zachorowań, łagodzić przebieg chorób i stabilizować wyniki produkcyjne. W wielu przypadkach nie dają jednak pełnej odporności, czyli całkowicie blokującej zakażenie. Ich zadaniem jest raczej obniżenie presji choroby i strat ekonomicznych. Dlatego jeśli efekt jest słabszy od oczekiwanego, trzeba patrzeć szerzej niż tylko na etykietę szczepionki i zalecenia producenta.
Szczegółowa analiza stada i chlewni
Najczęstsze problemy zaczynają się już na etapie technicznym. Znaczenie ma prawidłowe przechowywanie preparatu, zachowanie łańcucha chłodniczego, właściwa droga podania, dawka, jakość sprzętu i tempo pracy personelu. Równie ważny jest sam moment szczepienia. Jeśli zwierzę zetknie się z patogenem zanim zdąży zbudować odporność, cały program może przynieść ograniczony efekt. U prosiąt dodatkowym wyzwaniem są przeciwciała matczyne, które potrafią osłabiać odpowiedź immunologiczną, gdy szczepienie wykonano zbyt wcześnie.
Nie bez znaczenia pozostaje też stan zdrowia samego stada. Gdy świnie są już zakażone, osłabione stresem, niedoborami żywieniowymi, pasożytami albo innymi chorobami, układ odpornościowy może nie zareagować tak, jak oczekujemy. Do tego dochodzą czynniki środowiskowe: zła wentylacja, amoniak, przegęszczenie czy wysoka presja infekcyjna. W takich warunkach nawet dobrze zaplanowane szczepienie nie zdoła „przebić się” przez cały problem.
Zbadaj problem!
Lek. wet. Tomasz Kruppa zwraca też uwagę, że bardzo często źródłem rozczarowania jest po prostu błędna diagnostyka. Objawy kliniczne mogą wyglądać podobnie, ale ich przyczyny bywają zupełnie różne. Kaszel nie zawsze oznacza ten sam patogen, a biegunka może mieć wiele źródeł. Bez sekcji, badań laboratoryjnych, PCR, serologii i analizy historii stada łatwo wdrożyć program przeciw niewłaściwemu problemowi. Wtedy mówi się, że „szczepionka nie działa”, choć w rzeczywistości błędnie rozpoznano przyczynę strat.
Ogromne znaczenie ma również organizacja produkcji i bioasekuracja. Jeżeli w stadzie miesza się grupy wiekowe, brakuje zasad all-in/all-out, mycie i dezynfekcja są nieskuteczne, a ruch ludzi i sprzętu nie jest kontrolowany, presja zakaźna może być na tyle wysoka, że nawet dobrze zaszczepione stado pozostanie niestabilne. Szczepionka nie zastąpi porządku produkcyjnego – może go tylko wspierać.
- Wniosek? Gdy szczepienie nie daje oczekiwanych efektów, warto zadać sobie kilka podstawowych pytań: czy była trafna diagnoza, czy preparat był właściwie dobrany i podany, czy termin szczepienia był odpowiedni, czy zwierzęta były w stanie odpowiedzieć immunologicznie i czy warunki w stadzie nie niwelowały efektu profilaktyki.
