StoryEditor

Producenci prosiąt żyją w ciągłym strachu!

- Ceny tuczników i warchlaków dyktują dziś duzi światowi gracze. To powoduje, że my, rolnicy – producenci prosiąt żyjemy w ciągłym strachu. Nie ma co ukrywać, że cieszymy się za każdym razem, gdy cena tuczników idzie do góry i sytuacja rynkowa się stabilizuje. Wtedy chce nam się pracować - mówi w rozmowie z nami Barbara Walkówka, która wraz z mężem Andrzejem produkuje prosięta. 
24.10.2023., 15:10h

Oboje z mężem z niepokojem sprawdzamy co czwartek duńską giełdę, bo wg niej ustalamy ceny warchlaków. Nasz niepokój zawsze budzi obniżka cen tuczników, bo jak klient jest zadowolony i uzyskuje zadowalające stawki za swoje świnie, to nie negocjuje z nami ceny. Odbiera zamówione prosięta, a my dzięki temu nie martwimy się o zbyt. Dla nas najcięższy był okres, poza drastycznie niskimi cenami, kiedy warchlaki sprzedawaliśmy po 80 zł/szt., kiedy afrykański pomór świń pojawił się w naszym województwie, w okolicy Grabicy, gdzie mamy klientów odbierających warchlaki. Szczęśliwie udało się to wszystko przetrwać, do dziś nie wiemy jak, ale się udało.

Trzeba podkreślić, że straciliśmy przez kryzys niemal wszystkie oszczędności. A teraz znów obserwujemy na giełdzie redukcję cen. Bardzo nas to niepokoi. W ciągu ostatniego miesiąca ceny warchlaków spadły o ponad 100 zł/szt. Przy obecnych stawkach 410 zł/szt. jeszcze zarabiamy. Pytanie natomiast brzmi: jak długo?

Zaciągamy hamulec

Nie narzekamy, bo nadal, choć wolniej, odrabiamy straty. Planowaliśmy w niedalekiej przyszłości budowę tuczarni po to, by mieć bufor bezpieczeństwa na okres ewentualnego kolejnego kryzysu, ale wstrzymujemy się z rozpoczęciem prac. Najpierw musimy odbudować oszczędności i przekonać się, że rynek się ustabilizował. Nie znaczy to, że zupełnie rezygnujemy z inwestycji. Planujemy modernizację systemu żywienia loch karmiących na porodówce, jednak nauczeni doświadczeniem ostatnich 2,5 roku oglądamy każdą złotówkę z każdej strony, zanim ją wydamy, czy zainwestujemy.

W każdej chwili dotrze do Was listopadowe wydanie "top agrar Polska", w którym publikujemy, jak sytuację na rynku wieprzowiny komentują uczestnicy branży. Zapraszamy do lektury.



Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 16:25