Wrzesień przyniósł zróżnicowane sygnały z rynku maszyn rolniczych. Z jednej strony zwiększyła się liczba rejestracji nowych ciągników. Z drugiej – rynek przyczep nadal wyraźnie hamował – pisze portal wrp.pl. Dane CEPiK pokazują, że rolnicy wciąż inwestują w sprzęt, ale decyzje zakupowe są ostrożniejsze niż przed rokiem. Szczególnie dobrze widać to przy przyczepach, których zakup można często przesunąć w czasie.
Ciągniki: więcej rejestracji niż w sierpniu
We wrześniu 2026 r. w Polsce zarejestrowano 771 nowych ciągników rolniczych. To o 141 maszyn, czyli 22,38 proc., więcej niż w sierpniu, gdy zarejestrowano 630 ciągników.
Miesięczne odbicie nie wystarczyło jednak do osiągnięcia poziomu sprzed roku. We wrześniu 2025 r. zarejestrowano 796 nowych maszyn, a więc o 25 więcej. W skali roku oznacza to spadek o 3,14 proc. Wrześniowy rezultat był jednocześnie wyższy od średniej z ostatnich 12 miesięcy, która wyniosła 754 rejestracje miesięcznie.
New Holland liderem miesiąca
Najwięcej nowych ciągników we wrześniu zarejestrował New Holland. Marka osiągnęła wynik 120 maszyn i zdobyła 15,7 proc. rynku. John Deere zajął drugą pozycję z rezultatem 82 rejestracji. Na kolejnym miejscu ex aequo uplasowały się Claas oraz Kubota – po 63 ciągniki każda.
Najpopularniejsze marki nowych ciągników we wrześniu 2026 r.
- New Holland – 120 szt.
- John Deere – 82 szt.
- Claas – 63 szt.
- Kubota – 63 szt.
- Deutz-Fahr – 58 szt.
Od małego Farmtraca po duży John Deere
Czołówka modeli pokazuje, że rolnicy szukali we wrześniu maszyn o bardzo różnym przeznaczeniu i mocy. Najczęściej rejestrowanym ciągnikiem był New Holland T5.90S – 23 sztuki. Drugie miejsce przypadło modelowi Farmtrac 26 PRO, który osiągnął wynik 21 rejestracji. Na podium znalazł się również John Deere 6M 155 z 19 rejestracjami. Zestawienie obejmuje więc zarówno kompaktowy ciągnik, jak i znacznie większe maszyny przeznaczone do bardziej wymagających prac.
Ciągniki rolnicze według mocy – kto był liderem?
Układ sił zmienia się po podziale rynku na klasy mocy. Kubota prowadziła w segmencie 30–50 KM z udziałem 26,3 proc. New Holland był liderem w klasach 51–70 KM oraz 71–100 KM, osiągając odpowiednio 18,6 i 25,8 proc. udziału.
W przedziale 101–140 KM najwięcej rejestracji zanotował Massey Ferguson – 18,2 proc. rynku. W największych segmentach dominował John Deere: 25,7 proc. udziału w klasie 141–200 KM i 30,3 proc. w grupie powyżej 200 KM.
Przyczepy rolnicze nadal bez oznak poprawy
Inaczej wygląda sytuacja na rynku nowych przyczep rolniczych. We wrześniu zarejestrowano 373 takie maszyny, czyli o 12 proc. mniej niż miesiąc wcześniej. W dłuższej perspektywie spadek jest jeszcze bardziej widoczny. Od października 2025 r. do września 2026 r. zarejestrowano 5425 nowych przyczep. Rok wcześniej, w analogicznym okresie, było ich 6415. Oznacza to spadek o 990 sztuk, czyli 15,4 proc.
Przyczepa jest podstawowym wyposażeniem wielu gospodarstw, ale jej wymianę łatwiej odroczyć niż zakup sprzętu niezbędnego do bieżącej pracy. To może być jeden z powodów słabszego rynku.
Pronar utrzymuje przewagę
Największym producentem przyczep pozostaje Pronar. W 2026 r. marka zarejestrowała 1067 maszyn, co dało jej 27 proc. udziału w rynku. Drugie miejsce zajmuje Metal-Fach z wynikiem 508 rejestracji i udziałem 12,9 proc. Trzeci jest Meprozet – 364 przyczepy oraz 9,2 proc. rynku.
Czołowi producenci przyczep w 2026 r.
- Pronar – 1067 szt.
- Metal-Fach – 508 szt.
- Meprozet – 364 szt.
- Wielton – 229 szt.
- Pomot – 220 szt.
Także liderzy odczuwają jednak słabszą koniunkturę. Pronar zarejestrował o 269 przyczep mniej niż w porównywalnym okresie poprzedniego roku. Metal-Fach zanotował spadek liczbowy sięgający 374 maszyn.
Wielkopolska na czele, Meprozet z najpopularniejszym modelem
Najwięcej nowych przyczep w 2026 r. zarejestrowano w województwie wielkopolskim – 602 sztuki. Kolejne miejsca zajęły Mazowsze z 484 rejestracjami oraz województwo podlaskie z wynikiem 337 sztuk.
We wrześniu najpopularniejszym pojedynczym modelem przyczepy był Meprozet PW-1/5, z 18 rejestracjami. Pomot T1C05SS3 osiągnął wynik 11 sztuk, a przyczepy Zasław – 9 rejestracji.
Rynek używanych przyczep również wyraźnie hamuje
Mniejszą aktywność widać nie tylko przy nowych maszynach. We wrześniu zarejestrowano zaledwie 62 używane przyczepy rolnicze – o 56 mniej niż przed rokiem. To spadek o 47,5 proc.
Ostrożne zakupy zamiast pełnego odbicia
Wrześniowe dane pokazują dwa różne obrazy rynku. Ciągniki zanotowały wyraźną poprawę względem sierpnia, ale nadal nie wróciły do poziomu z poprzedniego roku. Przyczepy pozostają natomiast w trendzie spadkowym, a ograniczenie zakupów obejmuje zarówno maszyny nowe, jak i używane. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost rejestracji ciągników okaże się początkiem trwalszego odbicia, czy jedynie krótkim, sezonowym ożywieniem.
