Podczas 27. edycji targów Agro Show w Bednarach zapytaliśmy rolników, jakie maszyny najbardziej przydałyby się w ich gospodarstwach. Rozmawialiśmy także z młodymi ludźmi, którzy już dziś planują związać swoją przyszłość z rolnictwem.
Targi Agro Show w Bednarach to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży rolniczej. Na ponad 130 hektarach wystawienniczych rolnicy mogą zobaczyć najnowsze ciągniki, kombajny, ładowarki i maszyny do uprawy gleby. Dla wielu z nich to także okazja do porównania ofert i zaplanowania inwestycji.
Ładowarka teleskopowa potrzebna od zaraz
Jednym z rolników, których spotkaliśmy na targach, był gospodarz z okolic Pleszewa i Ostrowa Wielkopolskiego. Jak przyznał, najbardziej interesuje go zakup ładowarki teleskopowej.
– Rozglądam się za ładowarką teleskopową. Ułatwiłaby mi pracę. Mam taką starą maszynę do usuwania obornika, jeszcze z czasów PRL-u – mówił rolnik.
Nowa maszyna miałaby nie tylko usprawnić codzienną pracę, ale również zachęcić młodsze pokolenie do pozostania na gospodarstwie.
– Dzieci dorastają i nie chcą już jeździć na starym sprzęcie. Widzą nowe maszyny, więc chętnie by na nich pracowały – dodał.
Młodzi chcą przejmować gospodarstwa
Wśród rozmówców nie zabrakło młodych osób, które już dziś myślą o przyszłości w rolnictwie. Filip, którego rodzina prowadzi gospodarstwo o powierzchni około 120 ha, nie ma wątpliwości, że chce pozostać na wsi.
– Interesuje mnie gospodarstwo i chciałbym je dalej rozwijać oraz w przyszłości na nim zostać – powiedział.
Podobne plany ma młoda rolniczka z Podlasia. Jej rodzina prowadzi 40-hektarowe gospodarstwo z bydłem mlecznym. Zapytana o to, czy chciałaby zostać na gospodarstwie, odpowiedziała krótko: „Raczej tak”.
Także młody gospodarz z 50-hektarowego gospodarstwa zamierza kontynuować rodzinną działalność. Uczy się w szkole rolniczej, ponieważ chce w przyszłości przejąć gospodarstwo po rodzicach. Jego pomysł na rozwój to odejście od produkcji mlecznej na rzecz opasów.
– Na pewno chciałbym postawić bardziej na opasy mięsne. Przy bydle mlecznym jest dużo obowiązków, a przy opasach pracy jest mniej – tłumaczył.
Gdyby mógł wybrać jedną maszynę z wystawy, zdecydowałby się na kombajn zbożowy. Najbardziej interesowałyby go maszyny marek Deutz-Fahr lub Claas.
Inwestycje dopasowane do gospodarstwa
Nie każdy rolnik przyjechał do Bednar z myślą o dużych inwestycjach. Gospodarz z Inowrocławia, prowadzący 160-hektarowe gospodarstwo, również rozglądał się za ładowarką. Obecną maszynę chciałby wymienić na nowszy model.
– Mamy ładowarkę, ale chcielibyśmy zmienić ją na lepszą. Potrzebujemy jej do różnych prac, między innymi do przewożenia materiałów – mówił.
Z kolei właściciel niewielkiego, 2,5-hektarowego gospodarstwa zastanawiał się nad zakupem małego bezorkowca. Zajmuje się przede wszystkim uprawą zbóż, a dodatkowo hoduje trzodę chlewną.
– Przydałby się jakiś mały bezorkowiec. Lubię prace związane z uprawą gleby, na przykład talerzowanie – powiedział.
Mimo niewielkiego areału młody rolnik ma ambitne plany.
– Mam nadzieję, że przejmę gospodarstwo, żeby dalej je rozwijać – dodał.
Ciągnik z napędem na cztery koła
Na targach spotkaliśmy również gospodarza z Rzeszowa, który regularnie odwiedza Agro Show. Gdyby otrzymał bon na jedną maszynę, wybrałby niewielki ciągnik.
– Zabrałbym mały ciągnik z napędem na cztery koła – powiedział.
Taki sprzęt sprawdziłby się przy codziennych pracach w mniejszym gospodarstwie, zwłaszcza przy transporcie, pracach pielęgnacyjnych i przygotowaniu gleby.
Rolnictwo jako wybór na całe życie
O tym, że młodzi ludzie nadal widzą swoją przyszłość w rolnictwie, przekonywali również uczniowie szkół rolniczych. Jedna z młodych uczestniczek targów przyznała, że właśnie dlatego wybrała szkołę o profilu rolniczym.
Jej rodzina prowadzi gospodarstwo ze stadem krów mlecznych. Mimo że nie pracuje jeszcze samodzielnie na wszystkich maszynach, już wie, że najbardziej interesuje ją hodowla zwierząt.
– Całe życie mam z nimi kontakt. Zwierzęta interesują mnie bardziej niż uprawa ziemi – mówiła.
Nauczycielka szkoły rolniczej potwierdziła, że wielu uczniów wiąże swoją przyszłość z rodzinnymi gospodarstwami.
– Przychodzą do szkoły, żeby zdobyć uprawnienia i kwalifikacje, a później przejąć gospodarstwa. Wielu z nich zostaje na wsi – wyjaśniała.
Jak dodała, uczniowie już podczas nauki pomagają w gospodarstwach, między innymi przy przygotowywaniu kiszonek. Są przyzwyczajeni do pracy i znają realia prowadzenia produkcji rolnej.
Agro Show miejscem rozmów o przyszłości
Rozmowy z rolnikami pokazują, że potrzeby gospodarstw są bardzo różne. Jedni planują zakup ładowarek, inni kombajnów, bezorkowców czy ciągników. Wspólnym mianownikiem jest jednak chęć usprawniania pracy i dalszego rozwoju.
Optymizmem napawają również deklaracje młodych ludzi. Wielu z nich chce przejąć rodzinne gospodarstwa, modernizować je i dostosowywać do zmieniających się warunków. Targi Agro Show są dla nich nie tylko okazją do obejrzenia nowoczesnych maszyn, lecz także miejscem, w którym mogą planować swoją rolniczą przyszłość.
Z rolnikami rozmawiała Anna Malinowski
Tekst: Bartłomiej Czekała
Realizacja i montaż: Michał Heluszka
