Rolnicy sami sprzedali 2700 ton owsa do Holandii
Sprzedaż partii 2700 ton owsa zagranicznemu odbiorcy nie jest może generalnie dla rynku zbożowego wydarzeniem szczególnie elektryzującym, ale jeśli chodzi o rolników związanych z Zrzeszeniem Producentów Zbóż i Rzepaku ROLA w Człuchowie i Stowarzyszeniem Rolników Produkcyjnych Wspólna Rola – to transakcja ta jest jednak powodem do dumy.
- Pierwsza wspólna sprzedaż zboża naszych rolników w ramach eksportu zorganizowanego przez ROLĘ Człuchów za nami – cieszy się Adam Reimann, prezes Stowarzyszenia Wspólna Rola.
- ROLA Człuchów rozpoczyna nowy rozdział w swojej działalności, samodzielnie realizując eksport zboża drogą morską – podkreśla natomiast w rozmowie z Redakcją Jakub Farulewski, prezes ROLI Człuchów.
Zobacz także: Rolnik może ograniczyć ryzyko. Oto najlepszy sposób
2700 ton pojechało bez pośredników
ROLA Człuchów była organizatorem całego przedsięwzięcia – przygotowała sprzedaż, zorganizowała eksport i załadunek zboża drogą morską przez Port Kołobrzeg. Prawie całą partię surowca (dostarczonego przez około 60 rolników Zrzeszenia Producentów Zbóż i Rzepaku ROLA w Człuchowie i Stowarzyszenia Rolników Produkcyjnych Wspólna Rola) zgromadzono najpierw w elewatorze spółki, skąd ciężarówkami dostarczono go do portu w Kołobrzegu.
- Od pewnego już czasu rozważaliśmy z Adamem możliwości wspólnego, bezpośredniego eksportu zbóż w kontekście omijania pośredników i udało się. Sami znaleźliśmy kupca. Na razie sprzedaliśmy owies, ale nasz kontrahent jest też zainteresowany kupnem kolejnych partii polskich zbóż paszowych – przyznaje prezes Farulewski.
Jak dodaje, przedsięwzięciu sprzyjają obecne korelacje cenowe, jeśli chodzi o wymieniony asortyment. Kupiec jest zainteresowany polskimi zbożami paszowymi, gdyż są one aktualnie tańsze niż w Holandii.
Po stronie portowej operacja została przeprowadzona przy współpracy Portu Kołobrzeg oraz Bau-Komplex, odpowiadającego za obsługę przeładunkową.
Port w Kołobrzegu a eksport produktów rolnych
Port w Kołobrzegu jest własnością miasta Kołobrzeg. Póki co – jest stosunkowo płytki jeśli chodzi o eksport towarów rolno-spożywczych – może obsługiwać statki do 3 tys. ton.
- Dla nas najważniejsze jest to, że nie mówimy już wyłącznie o potencjalnej możliwości eksportu produktów rolnych przez Kołobrzeg. Ten kierunek został właśnie wykorzystany w praktyce. Pokazuje to, że współpraca producentów może prowadzić nie tylko do wspólnego przygotowania większej partii towaru, ale również do organizacji bezpośredniej sprzedaży na rynki zagraniczne – komentuje całe przedsięwzięcie Adam Reimann.
Jak dodaje, to doświadczenie powinno być także punktem wyjścia do szerszej rozmowy o przyszłości Portu Kołobrzeg.
- Skoro obecne możliwości portu są już wykorzystywane w eksporcie produktów rolnych, warto poważnie rozważyć poparcie przez środowiska rolnicze planowanej rozbudowy Portu Kołobrzeg, funkcjonującej dziś jeszcze przede wszystkim w opracowanych planach i dokumentacji. Zwiększenie możliwości obsługi większych jednostek mogłoby w przyszłości znacząco poszerzyć możliwości bezpośredniej sprzedaży zbóż, rzepaku i innych produktów rolnych przez producentów z Pomorza Zachodniego – zaznacza szef Wspólnej Roli.
Jakub Farulewski dodaje w rozmowie z Redakcją, że w najbliższym czasie będzie rozmawiał z władzami portu o możliwościach jego pogłębienia, tak by handel polskim zbożem w tym miejscu mógł być realizowany przez większe jednostki.
Agnieszka Kozłowska
