StoryEditor

Rozpuszczalność substancji decyduje o ich skuteczności

Odpowiednie pH wody, której używamy do sporządzania cieczy opryskowej decyduje o skuteczności substancji czynnych środków ochrony roślin.
13.01.2017., 14:01h

Przekonywał o tym na naszym seminarium uprawowym dr Hansgeorg Schonberger w Ostródzie. Przybyli na spotkanie rolnicy z wielkim zainteresowaniem wysłuchali tego tematu.

Nasz prelegent mówił m.in. o tym, że zarówno zbyt niskie i zbyt wysokie pH wody determinuje, ile substancji czynnej się w niej rozpuści. A zależy nam na tym, żeby cała jej ilość zadziałała na chwast, szkodnika czy chorobę. Dla przykładu zbyt wysokie pH wody obniża rozpuszczaloność pyretroidów. Dlatego też przed ich dodaniem do wody warto ją zakwasić, jeśli jest taka potrzeba. Inaczej jest np. z herbicydami zawierającymi sulfonylomoczniki. Te dużo gorzej rozpuszczają się w wodzie wraz z jej spadkiem pH. W tym przypadku zatem warto podnieść jej odczyn przez dodatek np. boru.

Z sali padały pytania także o twardość wody używanej do opryskiwania i sposoby jej niwelowania. Chodzi tu przede wszystkim o „wychwycenie“ kationów wapnia, które mogą się związać z molekułami substancji czynnych i zniwelować ich działanie. Sztandarowym przykładem jest dodatek siarczanu amonu do cieczy roboczej zawierającej glifosat.

Zagadnieniem, które zawsze spotyka się z dużym zainteresowaniem jest kolejność dodawania poszczególnych grup produktów do cieczy opryskowej. Ta z pozoru prosta czynność może wymiernie zmniejszyć skuteczność preparatów, z czym wiąże się w dłuższym okresie np. powstawanie odporności agrofagów.

Jakie międzyplony można stosować pod konkretne uprawy?

Ten temat wzbudził duże zainteresowanie nie tyle w kontekscie obowiązkowego zazielenienia, ale pod kątem wpływu na rośliny uprawne. Nasz prelegent przestrzegł przed wysiewaniem roślin kapustowatych w płodozmianie z rzepakiem lub np. faceli w płodozmianie z ziemniakami. W pierwszym przypadku chodzi o rozprzestrzenianie się kiły kapusty, a w drugim możliwość porażenia wirusami przenoszonymi przez nicienie, które bytują na korzeniach faceli.

Więcej o powyższych zagadnieniach przeczytacie w naszym miesięczniku „top agrar Polska“.

jd, fot. Daleszyński

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
01. maj 2026 10:01