StoryEditor

Zostawiasz słomę na polu? Bez tego jej rozkład będzie znacznie wolniejszy

Słoma po żniwach może być cennym źródłem materii organicznej i składników pokarmowych, ale tylko wtedy, gdy zostanie odpowiednio zagospodarowana. Samo wymieszanie jej z glebą często nie wystarcza. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie mają odpowiednia dawka azotu, warunki glebowe oraz prawidłowo przeprowadzona mineralizacja.

03.08.2026., 16:00h

Słoma po żniwach może poprawić żyzność gleby

Pozostawienie słomy na polu to jeden z najprostszych sposobów na wzbogacenie gleby w materię organiczną i składniki pokarmowe. Aby jednak resztki pożniwne rzeczywiście przyniosły korzyści, nie wystarczy jedynie wymieszać ich z glebą. O tempie rozkładu decydują m.in. odpowiednia dawka azotu, warunki glebowe oraz prawidłowo przeprowadzona mineralizacja.

Dlaczego warto pozostawić słomę na polu?

Po zakończeniu żniw rolnicy mają kilka możliwości zagospodarowania słomy. Część z niej trafia do produkcji zwierzęcej, gdzie wykorzystywana jest jako ściółka, a następnie wraca na pola w postaci obornika. Takie rozwiązanie pozwala zachować obieg materii organicznej w gospodarstwie.

Jeżeli słoma pozostaje na ściernisku, powinna zostać dokładnie rozdrobniona przez sieczkarnię kombajnu i równomiernie rozrzucona na całej szerokości roboczej. Dzięki temu łatwiej ulega rozkładowi i nie utrudnia kolejnych zabiegów uprawowych.

Rozkład słomy nie przebiega samoczynnie

Słoma zawiera duże ilości celulozy i ligniny, dlatego proces jej rozkładu przebiega stosunkowo wolno. Pozostające na polu resztki pożniwne mogą być jednocześnie miejscem przetrwania wielu patogenów odpowiedzialnych za choroby zbóż.

Do najważniejszych należą m.in. fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni, łamliwość źdźbła zbóż, septoriozy, plamistość siatkowa jęczmienia, rynchosporioza oraz brunatna plamistość liści (DTR). Im szybciej słoma zostanie zmineralizowana, tym mniejsza ilość materiału pozostanie do rozwoju tych patogenów.

Dlaczego podczas rozkładu słomy brakuje azotu?

Pozostawienie dużej ilości słomy poprawia żyzność gleby, jednak w pierwszym etapie jej rozkładu może dojść do przejściowego niedoboru azotu. Mikroorganizmy rozkładające resztki pożniwne wykorzystują ten składnik do budowy własnej biomasy, przez co staje się on czasowo mniej dostępny dla roślin następczych.

Pierwsze objawy można zauważyć już jesienią. Należą do nich:

  • wolniejsze i mniej wyrównane wschody,
  • jaśniejsze zabarwienie liści młodego rzepaku,
  • słabszy rozwój korzenia palowego,
  • nierównomierny wzrost roślin na polu.

Ile azotu zastosować pod słomę?

Nie ma jednej dawki odpowiedniej dla każdego gospodarstwa. Jej wysokość zależy od ilości pozostawionej słomy, zasobności gleby, wilgotności oraz terminu siewu rośliny następczej.

Zobacz także: Gdzie składować słomę i siano? Zasady ustawiania stogów

Najczęściej przyjmuje się, że na każdą tonę słomy warto dostarczyć 6–10 kg azotu.

W praktyce oznacza to, że:

  • przy około 5 tonach słomy na hektar zalecana dawka wynosi 30–50 kg N/ha,
  • przy 7 tonach słomy na hektar potrzeba zazwyczaj 40–70 kg N/ha.

Czy warto stosować preparaty do rozkładu słomy?

Na rynku dostępne są preparaty mikrobiologiczne oraz biostymulatory wspomagające mineralizację resztek pożniwnych. Zawarte w nich bakterie i grzyby saprofityczne przyspieszają rozkład celulozy, dzięki czemu składniki pokarmowe szybciej wracają do gleby, a proces tworzenia próchnicy przebiega sprawniej.

Stosując takie preparaty, należy przestrzegać zaleceń producenta dotyczących temperatury, terminu aplikacji oraz możliwości mieszania z innymi środkami. W przypadku preparatów mikrobiologicznych nie zaleca się łączenia ich z produktami zawierającymi miedź lub siarkę, ponieważ mogą one ograniczać aktywność pożytecznych mikroorganizmów. Część preparatów wymaga również uzupełnienia niewielkiej dawki azotu.

Wapnowanie poprawia warunki dla mikroorganizmów

Prawidłowa mineralizacja słomy wymaga dostępu tlenu. Jeżeli gleba jest nadmiernie zagęszczona lub ma zniszczoną strukturę, proces rozkładu przebiega wolniej, a resztki organiczne mogą zamiast mineralizacji ulegać gniciu.

W takich warunkach pomocne może być zastosowanie wapna węglanowego, np. kredy nawozowej. Dawka około 500 kg/ha poprawia warunki życia mikroorganizmów glebowych, ogranicza zakwaszenie i sprzyja szybszemu rozkładowi resztek pożniwnych.

image

„Złoto Sandomierza” wraca na pola. Wszystko zaczęło się od 132 nasion

Saletrzak czy RSM. Który nawóz wybrać?

Do dostarczenia azotu pod rozkład słomy najczęściej wykorzystywane są saletrzak oraz RSM. Wybór zależy przede wszystkim od technologii uprawy i warunków panujących na polu. Saletrzak 27 dobrze sprawdza się tam, gdzie słoma została płytko wymieszana z glebą oraz przy mniejszej wilgotności. Dodatkową zaletą jest obecność wapnia i magnezu, które korzystnie wpływają na właściwości gleby. RSM częściej wybierany jest na stanowiskach z dużą ilością resztek pożniwnych. Płynna forma nawozu pozwala dokładnie pokryć słomę, dzięki czemu azot trafia bezpośrednio do miejsca aktywności mikroorganizmów i może skuteczniej wspierać rozpoczęcie procesu mineralizacji.

Patrycja Bernat
Autor Artykułu:Patrycja Bernat
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
03. sierpień 2026 16:02