Gospodarstwo od pokoleń. „Ta ziemia to nasze życie”
Historia dotyczy rodziny rolników z hrabstwa Mason w stanie Kentucky w USA, w okolicach miasta Maysville. Rodzina gospodaruje tam od pokoleń, a ich gospodarstwo obejmuje około 500 hektarów ziemi.
Z relacji telewizji Local 12 wynika, że gospodarstwo nastawione jest m.in. na hodowlę bydła. To właśnie ta codzienna praca i więź z ziemią miały kluczowe znaczenie przy podjęciu decyzji. Córka właścicielki, Delsia Bare, w rozmowie z reporterami mówi wprost: „Mój pradziadek i dziadek tu mieszkali, płacili podatki i żywili naród tą ziemią. 26 milionów dolarów nic nie znaczy”.
26 mln dolarów i odmowa. „Wolimy krowy niż komputery”
Oferta pojawiła się w kwietniu ubiegłego roku. Według reportażu firma związana z sektorem sztucznej inteligencji (AI) zaproponowała zakup około połowy gruntów należących do rodziny. Jak podaje Local 12, była to kwota około dziesięciokrotnie wyższa niż typowa cena ziemi w tym regionie, gdzie hektar (w przeliczeniu) wart jest równowartość kilku tysięcy dolarów.
Mimo to decyzja była jednoznaczna. Rodzina nie chciała sprzedaży. W reportażu pada też charakterystyczne zdanie, które dobrze oddaje sposób myślenia rolników: „Chcemy mieć krowy, a nie zastępować je komputerami”.
82-letnia Ida Huddleston, właścicielka gospodarstwa, podkreśla, że urodziła się na tej ziemi i chce na niej pozostać do końca życia.
Inwestor działa dalej. Centrum danych może powstać obok
Odmowa jednej rodziny nie zatrzymała jednak całego projektu. Jak wynika z informacji przytaczanych przez topagrar.com i Local 12, inwestor kontaktował się także z innymi właścicielami gruntów w regionie. Część ziemi została już zabezpieczona, a plany inwestycji są rozwijane dalej.
Złożono wniosek o zmianę przeznaczenia niemal 28 działek rolnych o łącznej powierzchni ponad 800 hektarów. Oznacza to, że centrum danych może powstać nawet bez udziału tej konkretnej rodziny – tuż obok ich gospodarstwa.
„Ziemia to nie tylko majątek”
Cała historia pokazuje coś, co wielu rolników dobrze rozumie. Dla właścicieli ziemia to nie tylko wartość rynkowa, ale też:
- dorobek kilku pokoleń,
- miejsce pracy i życia,
- element tożsamości.
W reportażu Local 12 rolnicy mówią też o obawach związanych z utratą gruntów rolnych i zmianami, jakie mogą przynieść duże inwestycje. Jednocześnie sprawa pokazuje szerszy trend – rosnące zainteresowanie gruntami rolnymi ze strony inwestorów spoza rolnictwa. I pytanie, które coraz częściej pojawia się także w Europie: gdzie kończy się gospodarstwo, a zaczyna inwestycja?
Oprac. Maria Khamiuk na podst. topagrar.com, Local 12/YouTube
