StoryEditor

Dni Przedsiębiorcy Rolnego 2026: jak prowadzić gospodarstwo na nieprzewidywalnym rynku?

Jak zwiększać odporność i konkurencyjność gospodarstw, gdy rosną koszty, a sytuacja rynkowa staje się coraz trudniejsza do przewidzenia? To główne pytanie 22. edycji Dni Przedsiębiorcy Rolnego. Wydarzenie zorganizowało Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, Oddział w Poznaniu, we współpracy z WODR, KPODR i MODR.

04.11.2026., 22:53h

Dni Przedsiębiorcy Rolnego od 22 lat gromadzą rolników, doradców, samorządowców i osoby pracujące na rzecz rolnictwa. Tegoroczne spotkanie poświęcono prowadzeniu gospodarstw w warunkach zmiennego rynku oraz szukaniu sposobów na zwiększenie ich odporności na zewnętrzne zawirowania.

Od technologii do ekonomii gospodarstwa

Jak zauważył podczas otwarcia Mariusz Tatka z CDR w Brwinowie, Oddziału w Poznaniu, tematy podejmowane każdego roku na wydarzeniu zmieniały się wraz z polskim rolnictwem. Na początku większy nacisk kładziono na technologię produkcji i poprawę wydajności. Dziś równie ważne są uwarunkowania makroekonomiczne, które bezpośrednio wpływają na codzienne decyzje rolników.

Wśród czynników kształtujących sytuację gospodarstw wymienił m.in. ceny paliw i energii oraz skutki wojen. Ich wpływ sprawia, że planowanie produkcji i inwestycji jest trudniejsze, a otoczenie rynkowe staje się mniej przewidywalne.

– Rynek rolny stał się coraz mniej przewidywalny – podkreślał Mariusz Tatka, wskazując na konieczność dostosowania gospodarstw do zmieniających się warunków.

image
Mariusz Tatka, dyrektor CDR w Brwinowie oddział w Poznaniu
FOTO: Beba

Rolnicy jako eksperci od praktyki

Jednym z wyróżników Dni Przedsiębiorcy Rolnego jest aktywny udział samych rolników w części merytorycznej. To oni prezentują własne gospodarstwa, dzielą się doświadczeniami i uczestniczą w panelach oraz dyskusjach.

Organizatorzy podkreślają, że takie podejście pozwala skonfrontować wiedzę doradczą z codzienną praktyką. Rolnicy występują nie tylko jako odbiorcy informacji, lecz także jako praktycy, którzy pokazują, jak podejmują decyzje i szukają rozwiązań w zmiennych warunkach.

Celem wydarzenia jest również prezentowanie gospodarstw, które wyróżniają się innowacyjnością i umiejętnością dostosowania się do wyzwań. Organizatorzy chcą w ten sposób pokazywać przykłady, z których inni przedsiębiorcy rolni mogą czerpać inspirację.

Najbliższe lata testem odporności rolnictwa

– Zmiany klimatu, napięcia geopolityczne, rosnące koszty energii i niedobór pracowników coraz mocniej wpływają na wyniki gospodarstw – powiedział podczas Dni Przedsiębiorcy Rolnego prof. Marek Wigier z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Jak zaznaczył, przyszłość polskiego rolnictwa zależy nie tylko od wielkości produkcji, ale przede wszystkim od zdolności do stabilnego działania w różnych warunkach. Na europejskie i polskie gospodarstwa oddziałują mega trendy, wśród których wymienić warto zmiany klimatyczne i geopolityczne, presję kosztową, przemiany demograficzne oraz sukcesję pokoleniową.

image
prof. Marek Wigier, IERiGŻ
FOTO: Beba

Przez wiele dekad sukces rolnictwa mierzono przede wszystkim wzrostem produkcji i produktywności. Obecnie gospodarstwa muszą radzić sobie z coraz częstszymi suszami, skokami cen energii i nawozów, zaburzeniami handlowymi oraz nieprzewidywalnością rynków.

– Rolnictwo musi przestawić się z myślenia skoncentrowanego wyłącznie na wzroście produkcji na budowanie długoterminowej odporności. W tym procesie potrzebna jest współpraca rolników, nauki, doradztwa i administracji – dodał.

Odporność na zmieniające się otoczenie rynkowe (i nie tylko) rolnictwa może się stać jednym ze źródeł przewagi konkurencyjnej, ale oznacza to konieczność planowania z uwzględnieniem ryzyka, dywersyfikowania działalności i ograniczania zależności od pojedynczych źródeł dochodów.

Wigier zwracał uwagę na tempo zmian gospodarczych i środowiskowych. Wzrost liczby ludności, urbanizacja, rosnące zapotrzebowanie na energię i wodę oraz zwiększona produkcja przemysłowa oddziałują na ceny i dostępność zasobów, których potrzebuje rolnictwo. Skala tych procesów sprawia, że krajowe działania nie są w stanie samodzielnie odwrócić globalnych trendów. Mogą jednak pomóc gospodarstwom lepiej się do nich przygotować.

– Nie zawrócimy Wisły. Nasz wpływ na globalne trendy jest ograniczony, dlatego musimy umieć się do nich dostosować i je przewidywać – podkreślał profesor.

Jego zdaniem rolnicy, doradcy i instytucje publiczne powinni obserwować nie tylko rynki lokalne i krajowe, ale również sytuację globalną. Ceny energii, gazu, paliw, nawozów czy środków produkcji zależą dziś nie tylko od relacji podaży i popytu, lecz także od konfliktów zbrojnych i decyzji politycznych.

Co limituje naszą produkcję?

Europa ociepla się szybciej niż średnia globalna. Według danych przytoczonych podczas prezentacji temperatura lądów europejskich wzrosła w ostatnich dekadach o około 2,2°C, podczas gdy średnia globalna zwiększyła się o około 1,3°C. Skutki nie rozkładają się równomiernie. W części regionów coraz większym problemem są susze i niedobory wody, w innych – nadmierne opady i zalewanie pól. Przywołane podczas wystąpienia dane wskazywały, że w 2020 roku skutki suszy odczuła znacząca część powierzchni Unii Europejskiej, a niedobór wody obniżył produktywność gruntów rolnych na dużym obszarze.

Zmienia się również sposób, w jaki gleba reaguje na opady. Po intensywnym deszczu woda może szybciej spływać po powierzchni, zamiast wsiąkać. Po okresie bezopadowym gleba szybciej przesycha. Zdaniem profesora jednym z powodów jest pogarszanie się jej struktury i ograniczona zdolność do zatrzymywania wody.

Wigier zwracał uwagę, że uproszczenie produkcji i oparcie nawożenia głównie na nawozach mineralnych mogły w niektórych gospodarstwach odbywać się kosztem działań poprawiających żyzność i strukturę gleby. Odbudowa tych właściwości wymaga czasu, ale ma znaczenie dla ograniczania skutków suszy i intensywnych opadów.

Geopolityka podnosi ryzyko rynkowe

Drugim dużym obszarem niepewności jest geopolityka. Pandemia, wojna w Ukrainie i konflikty poza Europą pokazały, jak szybko mogą zostać zakłócone łańcuchy dostaw i handel. W efekcie ceny surowców, nawozów, energii i środków ochrony roślin są bardziej podatne na wydarzenia polityczne. Dla gospodarstwa oznacza to konieczność lepszego przygotowania się zarówno na nieudany sezon, jak i na nagłe zmiany cen lub dostępności środków produkcji.

Wśród możliwych działań wymieniono wcześniejsze planowanie zakupów i dywersyfikację dostaw. Nie zawsze jest to łatwe – rolnik musi dysponować kapitałem, miejscem do przechowywania i pewnością, że zapasy będą mogły zostać wykorzystane. Mimo to uzależnienie od jednego dostawcy lub jednego źródła zaopatrzenia może zwiększać podatność gospodarstwa na kryzysy.

image
Współorganizatorzy 22. konferencji Dni Przedsiębiorcy Rolnego w Poznaniu.
FOTO: Beba

Koszty energii uderzają w cały łańcuch żywnościowy

– Energia wpływa na znacznie więcej niż tylko koszt paliwa do ciągnika. Jej cena przekłada się na nawozy, suszenie ziarna, przechowywanie, chłodnictwo, przetwórstwo i transport żywności – podkreślił Wigier. Oznacza to, że znaczenia nabierają rozwiązania zmniejszające zużycie energii, poprawiające efektywność jej wykorzystania i pozwalające w większym stopniu korzystać z lokalnych źródeł. Takie inwestycje mogą być realizowane indywidualnie lub wspólnie przez grupy gospodarstw.

Kolejnym wyzwaniem jest zmiana struktury demograficznej. Wraz ze wzrostem liczby ludności na świecie rośnie zapotrzebowanie na żywność, a jednocześnie coraz większa część populacji mieszka w miastach i nie pracuje bezpośrednio przy jej produkcji.

Wigier wskazywał, że w Europie udział osób pracujących w produkcji żywności jest niewielki, a gospodarstwa coraz częściej mierzą się z brakiem pracowników i starzeniem się społeczeństwa. Problem ten dotyczy nie tylko rolników, lecz także doradztwa, administracji i instytucji badawczych.

Automatyzacja i nowe technologie mogą wspierać gospodarstwa, ale nie rozwiążą wszystkich problemów kadrowych. W dłuższej perspektywie coraz ważniejsza będzie także sukcesja pokoleniowa – rozumiana nie wyłącznie jako formalne przekazanie gospodarstwa, lecz jako stopniowe włączanie młodszych osób w jego rozwój i podejmowanie decyzji.

Innowacje nie muszą być kosztowne

Wigier zaznaczył, że innowacyjność nie zawsze oznacza zakup najdroższego sprzętu. Czasem jej podstawą są proste działania pozwalające lepiej rozpoznać problemy gospodarstwa – na przykład badanie odczynu i zasobności gleby.

Dopiero wiedza o tym, co nie funkcjonuje prawidłowo, pozwala podejmować trafniejsze decyzje dotyczące nawożenia, doboru technologii i inwestycji. Rolnictwo precyzyjne może zaczynać się od poprawy jakości danych i lepszego zarządzania, a nie od zakupu zaawansowanej maszyny.

Profesor podkreślał także potrzebę rozwijania odmian odpornych na suszę i stresy środowiskowe oraz technologii ograniczających zużycie zasobów. To zadanie dla nauki, ale skuteczny transfer rozwiązań do gospodarstw wymaga współpracy z doradztwem i praktykami.

Wiedza ekonomiczna równie ważna jak produkcyjna

Zdaniem prof. Wigiera rolnicy i doradcy powinni rozwijać nie tylko wiedzę technologiczną, lecz także ekonomiczną. To ona pomaga ocenić, co produkować, w jakiej skali i przy jakich kosztach. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej prowadzi analizy rynkowe, publikuje cykliczne informacje o sytuacji na rynkach rolnych i rozwija rachunkowość gospodarstw. Profesor zachęcał rolników do korzystania z takich danych oraz systematycznego analizowania własnych kosztów.

Rolnictwo wchodzi w okres, w którym sama skala produkcji nie zagwarantuje sukcesu. Gospodarstwa będą musiały działać w warunkach niepewności klimatycznej, geopolitycznej, rynkowej i demograficznej.

Nowa WPR to większa elastyczność

– Przyszła Wspólna Polityka Rolna ma być częścią szerszego planu łączącego fundusze dla rolnictwa, regionów i innych obszarów polityki publicznej – twierdzi dr Bogdan Pomianek z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jego zdaniem taki model może dać państwom większą swobodę, ale rodzi też pytanie, czy wystarczy pieniędzy na inwestycje w gospodarstwach i rozwój wsi.

– Wiele szczegółów nie jest jeszcze przesądzonych. Ostateczne rozwiązania będą zależały zarówno od negocjacji z Komisją Europejską, jak i od decyzji polskiego rządu o podziale dostępnych środków – wskazywał.

image
dr Bogdan Pomianek, MRiRW
FOTO: Beba

Jedną z najważniejszych zmian ma być odejście od dotychczasowego modelu, w którym WPR funkcjonowała w wyraźnie wydzielonych ramach finansowych. W nowym rozwiązaniu wsparcie dla rolnictwa ma zostać ujęte w szerszym planie partnerstwa krajowego i regionalnego, obejmującym także programy realizowane przez inne resorty i samorządy.

Według Pomianka Komisja Europejska przedstawia ten model jako sposób na zwiększenie elastyczności. Państwa członkowskie mogłyby łatwiej przesuwać środki między celami, na przykład w odpowiedzi na kryzysy. Jednocześnie większa pula wspólnych funduszy oznacza, że rolnictwo i obszary wiejskie będą konkurować o finansowanie z innymi potrzebami państwa.

Ile pieniędzy na rolnictwo i wieś?

W wystąpieniu przywołano rządowe założenia, według których na rolnictwo i obszary wiejskie miałoby przypadać blisko 33 mld euro. Resort zabiega jednak o większą pulę, wskazując na rosnące zainteresowanie dostępnymi programami i potrzebę zwiększenia finansowania inwestycji.

Pomianek mówił o postulacie dodatkowych środków na rozwój wsi, podstawowe usługi, przedsiębiorczość i inwestycje powiązane z rolnictwem. Propozycja zakładała także dodatkowe finansowanie ze środków krajowych. Oznacza to, że możliwość wykorzystania części funduszy może zależeć nie tylko od decyzji unijnych, lecz również od gotowości budżetu państwa do zapewnienia krajowego wkładu.

Całkowita pula dla Polski w ramach wieloletnich ram finansowych była w wystąpieniu szacowana na około 123 mld euro. Nie jest jednak przesądzone, jaka jej część zostanie ostatecznie przeznaczona na rolnictwo i obszary wiejskie. O te same środki będą zabiegać również inne sektory.

Pomianek przekonywał, że główne kierunki wsparcia, które rolnicy znają z obecnej WPR, mają być kontynuowane, choć mogą zmienić się ich nazwy i szczegółowe zasady. Dotyczy to m.in. wsparcia dochodowego, płatności związanych z produkcją oraz działań rolno-środowiskowych i ekologicznych.

– Płatności podstawowe mają być określane jako degresywne wsparcie dochodowe. Z kolei ekoschematy, działania rolno-środowiskowe i płatności ekologiczne mogą zostać ujęte w bardziej zintegrowanej konstrukcji, umożliwiającej stosowanie zarówno instrumentów jednorocznych, jak i wieloletnich – wymieniał ekspert MRiRW. Dodał, że same płatności dochodowe nie powinny zastępować przychodów z produkcji. Ich rolą jest stabilizowanie dochodów, natomiast długoterminowa konkurencyjność wymaga inwestycji, poprawy jakości i lepszego zarządzania kosztami.

Woda i zarządzanie ryzykiem

– Odporność na zmiany klimatu wymaga działań podejmowanych bezpośrednio w gospodarstwach. Znaczenie mają retencja, poprawa gospodarowania wodą i dostosowanie produkcji do lokalnych warunków – mówił. Jego zdaniem w korzystaniu z zasobów wodnych powinny towarzyszyć działania na rzecz ich zatrzymywania. Zarządzanie ryzykiem nie ogranicza się więc do ubezpieczenia upraw czy majątku. Obejmuje również inwestycje, które zmniejszają podatność gospodarstwa na suszę i inne niekorzystne zjawiska.

Wśród możliwych kierunków wsparcia znalazły się działania zwiększające efektywność wykorzystania środków produkcji, poprawiające gospodarkę wodną i wspierające adaptację do zmian klimatu.

Przedstawiciel MRiRW podkreślił, że rolnicy dysponują coraz większą wiedzą technologiczną, ale w zarządzaniu gospodarstwem rośnie znaczenie kompetencji ekonomicznych. To one pozwalają odpowiedzieć na pytania, co produkować, w jakiej skali i przy jakich kosztach. Jednak w warunkach zmiennych cen i niepewności rynkowej sama wysoka wydajność nie gwarantuje opłacalności. Potrzebne jest analizowanie kosztów, planowanie inwestycji i ocena ryzyka.

– Jednym z priorytetów przyszłej polityki powinno być łączenie konkurencyjności z odpornością. Inwestycje mają nie tylko zwiększać produkcję, lecz także poprawiać efektywność, jakość i zdolność gospodarstwa do działania w trudniejszych warunkach – wskazywał.

Pomianek wspomniał również o pracach na poziomie unijnym i wstępnych uzgodnieniach dotyczących przyszłych rozwiązań. Zaznaczył jednak, że kluczowe kwestie budżetowe pozostają przedmiotem negocjacji. Nie ma jeszcze pewności, jak zostaną ostatecznie podzielone środki ani jakie będą szczegółowe zasady ich wykorzystania.

Lepiej odpowiadać na potrzeby konsumentów

– Dywersyfikacja produkcji, współpraca w grupach producenckich i większy wpływ rolników na sprzedaż produktów to kierunki, które mogą wzmocnić gospodarstwa w warunkach zmiennego rynku – mówił podczas Dni Przedsiębiorcy Rolnego Jarosław Maciejewski, wicewojewoda wielkopolski. Jego zdaniem obok zwiększania produkcji równie ważne jest rozpoznawanie potrzeb rynku i konsumentów oraz takie organizowanie sprzedaży, by gospodarstwa mogły uzyskiwać większą wartość za swoje produkty.

Maciejewski zwrócił uwagę, że dyskusja o konkurencyjności gospodarstw powinna obejmować także politykę konsumencką. Rolnicy powinni lepiej rozumieć, czego oczekują odbiorcy i dostosowywać do tego sposób przygotowania, pakowania oraz sprzedaży produktów.

image
Jarosław Maciejewski, wicewojewoda wielkopolski
FOTO: Beba

– Polska produkcja żywności jest duża, a jej nadwyżek nie da się w całości zagospodarować na rynku krajowym. To sprawia, że ważne stają się zarówno eksport, jak i umiejętność tworzenia produktów odpowiadających konkretnym rynkom – dodał.

W jego ocenie znaczenie ma nie tylko sama jakość surowca. Liczą się również przetworzenie, przygotowanie produktu do sprzedaży i sposób dotarcia do odbiorcy. Rolnicy powinni rozważać, czy mogą zwiększyć wartość swoich produktów, zamiast sprzedawać je wyłącznie w najprostszej, surowcowej formie.

Przechowywanie i wspólna sprzedaż

Jako przykład Maciejewski przywołał sprzedaż mokrej kukurydzy. Zwracał uwagę, że gospodarstwa mogą analizować, czy przechowywanie i przygotowanie ziarna do sprzedaży w późniejszym terminie byłoby dla nich korzystniejsze. Wymaga to jednak odpowiedniej infrastruktury, planowania i oceny kosztów.

Wicewojewoda zachęcał również do budowania wspólnej oferty produktów rolnych. Współpraca może pomóc gospodarstwom w gromadzeniu większych partii towaru, organizowaniu przechowywania i negocjowaniu warunków sprzedaży.

Podkreślał przy tym, że współdziałanie nie powinno być postrzegane wyłącznie jako tworzenie dużych organizacji. Istotne jest samo łączenie sił i podejmowanie wspólnych działań, które poprawiają pozycję gospodarstw na rynku, np. w zakresie energii odnawialnej.

Maciejewski wskazywał, że instalacje biogazowe mogą być rozpatrywane także jako element współpracy z lokalną gospodarką komunalną. Zmiany w polityce energetycznej i koszty związane z emisjami będą coraz mocniej oddziaływać na rolnictwo, dlatego gospodarstwa i samorządy powinny przygotowywać się do tych wyzwań.

Podkreślił przy tym, że dyskusja o europejskiej polityce i regulacjach nie powinna zastępować praktycznego działania. Rolnicy muszą korzystać z dostępnej wiedzy i przekładać ją na rozwiązania odpowiadające warunkom gospodarstwa.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
04. listopad 2026 22:54