StoryEditor

Hodowla lisów bezpieczna

Sejm odrzucił petycję „Otwartych Klatek” w sprawie zakazu hodowli lisów i jenotów. Zdaniem rządu przestrzeganie przepisów ochrony zwierząt jest na fermach zadowalające, a liczba nieprawidłowości gwałtownie spada. 
29.10.2017., 13:10h
Na początku zeszłego roku Stowarzyszenie „Otwarte Klatki” przygotowało petycję w sprawie zakazu hodowli w Polsce psowatych, czyli między innymi lisów i jenotów. Zdaniem aktywistów pro-zwierzęcych, społeczeństwo musi wziąć odpowiedzialność moralną za los zwierząt. „ Nie chcę, by w moim kraju zabijano i męczono zwierzęta dla ich futer. Apeluję do przedstawicieli narodu zasiadających w Sejmie o uszanowanie woli Polaków i Polek i wprowadzenie zakazu hodowli lisów i jenotów na futro” – napisano w przesłanej do Sejmu petycji. 


Dokument trafił do Sejmu, gdzie zajmował się nią od początku roku Komisja ds. Petycji. Wystąpiła ona do rządu o odniesienie się do treści petycji, a jednocześnie zadała szereg szczegółowych pytań dotyczących standardów hodowli psowatych w Polsce. Resort rolnictwa przedstawił właśnie odpowiedzi na wszystkie interesujące posłów kwestie. Okazało się, że od kilku lat wszystkie fermy zarówno zwierząt mięsożernych jak i roślinożernych są intensywnie kontrolowane.
 -Od 2012 r. zgodnie z poleceniem Głównego Lekarza Weterynarii Powiatowi Lekarze Weterynarii mają obowiązek przeprowadzania kontroli 100% ferm zwierząt futerkowych w ciągu roku. Oprócz tych kontroli są także kontrole sprawdzające, czyli takie, które sprawdzają wypełnienie zaleceń oraz kontrole doraźne wynikające ze zgłoszeń o występujących nieprawidłowościach – mówiła w Sejmie Hanna Kostrzewska, zastępca dyrektora Departamentu Weterynarii i Bezpieczeństwa Żywności.


 W 2015 r. Inspekcja Weterynaryjna przeprowadziła 2117 kontroli, a w 2016 r. 1824 kontroli. Minister rolnictwa jest o nich informowany co pół roku.
 - Stwierdzamy , że w 2016r. liczba nieprawidłowości zmniejszyła się o 59% w stosunku do 2015 r., czyli tych nieprawidłowości w 2015 r. było 713, a w 2016 r. tylko 295. Zdaniem resortu rolnictwa przestrzeganie przepisów weterynaryjnych oraz norm o ochronie zwierząt jest zadowalające, a nawet można powiedzieć, że całkiem dobre – relacjonowała dyrektor Hanna Kostrzewska.   


Z informacji resortu rolnictwa wynika również, że od początku 2016 r. do resortu napłynęło 2072 listów od osób i instytucji, które sprzeciwiają się zakazowi hodowli zwierząt futerkowych. W nadesłanej korespondencji podkreślano pozytywne znaczenie ferm dla rozwoju gmin i podnoszenie poziomu życia mieszkańców, a szczególnie ich wpływu na zmniejszenie bezrobocia. 
- Odpowiedź jest wyczerpująca i szczegółowa. Z jednej strony te zwierzęta powinny być chowane w nieco innych warunkach, ale drugiej ta hodowla zapewnia jakieś miejsca pracy i jest to produkcja, która jest istotna. Trzeba też pamiętać, że fermy są naturalnym utylizatorem odpadów zwierzęcych. Mam nadzieję, że ta petycja jest głosem dla ministra rolnictwa, aby rozważyć w jaki sposób rozwiązać ten problem. Konieczny jest większy nadzór nad fermami, aby jakość hodowli nie budziła zastrzeżeń – powiedział poseł Grzegorz Wojciechowski z Prawa i Sprawiedliwości, który zajmował się petycją. 
Poseł Wojciechowski zaproponował, aby Komisja Petycji przyjęła wyjaśnienia resortu rolnictwa. Tym samym sprawa została zakończona.  
wk
fot. Idzikowski
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
28. październik 2026 03:24