StoryEditor

PSL za zlikwidowaniem obowiązku zmiany czasu

W Sejmie pojawił się projekt ustawy, który postuluje odejście od zmiany czasu. Jak twierdzą autorzy projektu – posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego – to anachroniczny zwyczaj, który przynosi więcej strat niż zysków.
18.09.2017., 10:09h
Każdego roku, w ostatnią niedzielę marca, w nocy z soboty na niedzielę, a także w ostatnią niedzielę października, następuje konieczność przestawienia wskazówek zegara. W marcu o godzinę do przodu, natomiast w październiku o godzinę do tyłu. - Dwukrotna zmiana czasu w każdym roku nie znajduje obecnie ani uzasadnienia społecznego, ani ekonomicznego. Utrzymanie zmiany czasu stanowi anachronizm i przyczynia się do wielu negatywnych skutków dla zdrowia i gospodarki. Zmiana czasu prowadzi do rozregulowania zegara biologicznego, którego rytm stanowi fundamentalne znaczenie dla zdrowia każdego człowieka i wpływa niekorzystnie na samopoczucie, objawiając się m.in. w kłopotami ze snem czy problemami z koncentracją – wylicza Marek Sawicki poseł sprawozdawca z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Autorzy projektu powołują się na raport „Zła zmiana” przygotowany przez Fundację Republikańską i Stowarzyszenie Koliber, w którym eksperci dowodzą, że manipulowanie czasem powoduje „szok czasowy”, działający niekorzystnie na zdrowie psychiczne i fizyczne ludzi oraz jest przyczyną wielu chorób. Ich zdaniem po zmianie czasu występuje większe ryzyko zawałów serca, wzrost liczby wypadków drogowych, występowanie zaburzeń snu, samopoczucia i nastroju.

W ujęciu historycznym pionierami we wdrożeniu zmiany czasu byli Niemcy. Podczas pierwszej wojny światowej - 30 kwietnia 1916 przesunęli wskazówki zegara o godzinę w przód, 1 października natomiast o godzinę do tyłu. Powyższą metodę wprowadzono także w Anglii. Ówczesne uwarunkowania techniczne i cywilizacyjne w pełni uzasadniały zmianę czasu. Powodem wprowadzenia zmiany było między innymi obciążenie produkcją zbrojeniową w czasie I Wojny Światowej, a zmiana czasu stanowiła możliwość zaoszczędzenia energii elektrycznej.

Ale zdaniem pomysłodawców w obecnych czasach argumenty o charakterze ekonomicznym, którymi posługują się zwolennicy zmiany czasu nie znajdują uzasadnienia.  Zmiana czasu od dawna bowiem nie przynosi korzystnego efektu w postaci oszczędzania energii elektrycznej.

Posłowie PSL twierdzą, że są za to duże utrudnienia. Zmiana czasu powoduje bowiem utrudnienia w działalności przedsiębiorstw, szczególnie sektora transportowego i bankowego. - Pociągi i samoloty są zmuszone dostosować się do przesunięcia czasu, co niekiedy oznacza godzinny postój, lub specjalną zmianę rozkładu. Banki ogłaszają przerwy techniczne w celu wprowadzenia zmiany czasu, podczas których usługi bankowości elektronicznej są niedostępne. Konieczne jest również przestawianie zegarków, harmonogramów pracy w przedsiębiorstwach czy indywidualnych zajęć – argumentuje poseł Sawicki z PSL.

Zdaniem przedstawicieli PSL ustanowienie czasu urzędowego na środkowoeuropejski letni będzie korzystne, ponieważ pomiędzy marcem a październikiem zmiana nie byłaby odczuwalna, a czas w większości państw UE pozostałby identyczny z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, Irlandii i Portugalii. Natomiast pomiędzy październikiem a marcem słońce wschodziłoby o godzinę później i dzienne światło byłoby dostępne o godzinę dłużej popołudniu przez co mogłoby być lepiej wykorzystane niż w godzinach porannych, kiedy większość Polaków uczy się lub pracuje.

Podsumowując, zdaniem posłów PSL obowiązująca zmiana czasu nie przynosi żadnych pozytywnych efektów. Jest przyczyną cyklicznego chaosu w funkcjonowaniu gospodarki i poszczególnych podmiotów oraz wpływa negatywnie na stan zdrowia obywateli. A ustanowienie całorocznego czasu letniego przyczyni się do ustabilizowania naturalnego cyklu biologicznego oraz do poprawy jakości życia Polaków.    wk

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
04. listopad 2026 14:21