StoryEditor

Rolnicy w Europie nie dają za wygraną. Protesty w Polsce, Hiszpanii i Francji

W ostatnich tygodniach rolnicy w różnych krajach europejskich organizowali protesty, aby wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji w rolnictwie i domagając się lepszych warunków dla branży. Blokowali drogi, granice i miasta, rozsypywali słomę i nawoływali do dialogu z władzami. Jakie są przyczyny i cele tych protestów? Czy mają wspólny mianownik?
01.03.2024., 16:43h

Protest na granicy polsko-litewskiej

W piątek 1 marca polscy rolnicy rozpoczęli częściową blokadę dróg na dawnym przejściu granicznym Budzisko-Kalwaria. Powodem tej akcji są obawy rolników dotyczące możliwej tzw. karuzeli zbożowej w trakcie przewozu ukraińskiego zboża do portów bałtyckich, które z powrotem może trafić do Polski. Według organizatorów akcja protestacyjna ma trwać do 7 marca. 

Protestujący chcą skontrolować i ograniczyć import zboża nie tylko z Ukrainy, ale również z Rosji. Jak stwierdził organizator protestu na granicy, Karol Pieczyński, polscy rolnicy „chcą sprawdzić, ile zboża faktycznie przekracza granicę i jakie jest jego pochodzenie, bo istnieje ryzyko, że zboże trafi do kraju nie tylko z Ukrainy, ale także z Rosji”.

Organizatorzy strajku oraz rząd Litwy twierdzą, że te kontrole nie spowodują utrudnień. Kontrole będą prowadzone stricte przez odpowiednie służby państwowe. Transport osobowy i pasażerski  będzie skierowany na wydzielony pas ruchu. 

- Główną instytucją będzie policja – która będzie kierować przepływami, regulować ruch, zapewniać porządek publiczny. W tym miejscu nie ma punktu kontrolnego, więc straż graniczna nie pełni stałych obowiązków. Natomiast jeśli policja będzie potrzebowała pomocy, jeśli utworzą się kolejki, to będzie tam kilka zastępów funkcjonariuszy Straży Granicznej – zaznaczył przedstawiciel litewskiej Straży Granicznej (VSAT) Giedrius Mišutis.

Litwa oczekuje prowokacji?

Protest na granicy polsko-litewskiej wywołał jednak zaniepokojenie litewskich władz. Minister spraw zagranicznych Gabrielus Landsbergis porównał to do operacji hybrydowych, które są wykorzystywane przez rosyjską propagandę. Trzeba zaznaczyć, że akcja ma miejsce w strategicznym miejscu – Korytarzu Suwalskim, który łączy Litwę z Polską i jest jedynym lądowym połączeniem krajów bałtyckich z resztą NATO.

- Oczywiście przypomina to niektóre operacje hybrydowe, które są intensywnie wykorzystywane przez rosyjską propagandę. Chcę wierzyć, że nasi partnerzy w Polsce oceniają to tak samo jak my i będą starali się szukać sposobów, aby zapobiec jego rozwojowi. Ze względu na to, że same te działania są planowane w korytarzu Suwalskim, to już naprawdę przypomina nie protest, ale akcję skierowaną przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Polski i Litwy – mówił Gabrielus Landsbergis.

Litewskie stowarzyszenie zbożowe: Problemem jest rosyjskie ziarno

Zboże z Rosji, a nie z Ukrainy, to prawdziwy problem dla polskich rolników, którzy domagają się kontroli ciężarówek z Litwy. Tak uważa Aušrys Macijauskas, prezes Stowarzyszenia Producentów Zbóż na Litwie. Według niego polscy urzędnicy mogą się zdziwić, gdy odkryją, że zboże, które ma być ukraińskie, w rzeczywistości pochodzi z Rosji.

- Na pewno zdarzają się przypadki sfałszowania dokumentów w celu zmiany pochodzenia zboża. Chcę jednak zaznaczyć, że na Litwie problemem jest zboże rosyjskie, a nie ukraińskie. I jest bardzo prawdopodobne, że polscy funkcjonariusze na granicy zatrzymają nie ukraińskie, ale rosyjskie zboże, które nadal płynie przez Litwę do Polski i dalej do Europy Zachodniej – wyjaśnił w wywiadzie Aušrys Macijauskas, dodając: – Z jakiegoś powodu starają się kłaść nacisk na ukraińskie zboże, ale jeszcze wczoraj polscy rolnicy ogłosili, że będą sprawdzać też rosyjskie zboże.

Przypomnijmy, że niedawno Łotwa wprowadziła zakaz importu rosyjskich i białoruskich produktów rolnych. Tym samym tropem teraz podąża także Litwa. Sejmowa Komisja ds. wiejskich zwróciła się do rządu o podjęcie odpowiedniej decyzji o zakazie importu produktów rolnych i pasz z Rosji i Białorusi na terytorium kraju.

Francja: bele siana przy Łuku Triumfalnym

Tymczasem po przeciwległej stronie Europy rolnicy, należący do Koordynacji Obszarów Wiejskich (CR), zdecydowali się na kilka demonstracji w regionie Ile-de-France. Zablokowali ruch na autostradach A86 i A4, używając swoich traktorów, a także dotarli do Place de l’Etoile w Paryżu, gdzie stoi znany na całym świecie Łuk Triumfalny.

Według informacji podanych przez stację radiową France Bleu Paris, na placu zebrało się około 150 rolników, którzy rozrzucili po nim bele słomy, uniemożliwiając przejazd innym pojazdom. Ich celem było zwrócenie uwagi na kryzys w rolnictwie i żądanie większego wsparcia ze strony władz. 

- Jeśli Emmanuel Macron może zainwestować w Międzynarodową Wystawę Rolniczą, to my też możemy zainwestować w kapitał – powiedział jeden z protestujących, odnosząc się do corocznego wydarzenia w Paryżu.

Jednak protest rolników spotkał się z interwencją policji, która dokonała kilku aresztowań. Został aresztowany także rzecznik CR, Patrick Legras. Służby miejskie usunęły słomę z placu przed godziną 8.00, przywracając ruch drogowy. Protestujący rolnicy zostali skrytykowani przez niektórych polityków i komentatorów za zakłócanie porządku publicznego i ruchu w stolicy. 

- Zabierają nas jednego po drugim. To haniebne, co się dzieje – narzekał na brutalność policji jeden z uczestników protestów

Rolnicy z CR opuścili Paryż, ale zapowiedzieli, że będą kontynuować walkę o swoje prawa.

Z drugiej strony ta manifestacja spotkała się też z poparciem i zrozumieniem ze strony niektórych ugrupowań politycznych i społecznych, które uznawały, że rolnicy mają prawo do wyrażania swoich żądań i że ich sytuacja jest trudna i niepewna.

Posłanka opozycyjnej partii La France Insoumise, Clémentine Autain, skrytykowała politykę handlową Unii Europejskiej, która według niej szkodzi rolnikom. Autain potępiła niedawną ratyfikację przez Parlament Europejski umowy o wolnym handlu z Chile, która obniża cła na produkty rolne. 

- Musimy zakończyć umowy o wolnym handlu. Nie możemy mówić jedno, kiedy jedziemy na Targi Rolnicze, i robić coś innego, kiedy jesteśmy w UE. Musimy powstrzymać ten wielki ruch na świecie – oświadczyła Clémentine Autain.

Protest rolników odbywał się w kontekście Międzynarodowej Wystawy Rolniczej, która trwała do niedzieli w Paryżu. Wystawa była okazją do spotkania i dialogu między rolnikami a przedstawicielami władz i opinii publicznej. Jednak jak wskazują rolnicy, wystawa nie wystarcza do rozwiązania problemów i napięć w sektorze rolnym, który potrzebuje głębszych zmian i reform.

Protest w Hiszpanii. Dochodzi do konfliktu między rolnikami a przewoźnikami

Demonstracje rolnicze odbywają się także u południowych sąsiadów Francuzów. W ostatnich miesiącach Hiszpania była świadkiem wielu protestów rolników, którzy domagali się lepszych warunków pracy i życia na wsi. Niezadowolenie z niskich cen produktów, wysokich kosztów produkcji, braku wsparcia ze strony rządu i zagrożenia dla środowiska naturalnego doprowadziło do masowych mobilizacji, które często zakłócały ruch drogowy i handel.

Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń była demonstracja w Madrycie 26 lutego 2024 roku, kiedy setki traktorów przejechały przez centrum miasta, zbiegając się z posiedzeniem ministrów rolnictwa Unii Europejskiej. Głównym hasłem protestujących, zrzeszonych w organizacjach takich jak UPA, KOAG i Asaja, było: „Wieś wymaga wsparcia, szacunku i uznania”. Według hiszpańskich rolników polityka rolna UE i Hiszpanii nie uwzględnia specyfiki i potrzeb sektora rolnego, a wręcz go dyskryminuje.

Jednocześnie w kraju mają miejsce strajki, które nie zawsze mają odpowiednie zezwolenia. Niektóre z nich były bardzo radykalne i prowokowały konfrontacje z siłami porządkowymi. Na przykład w Burgos, grupa około 30 rolników podpaliła opony na autostradzie A-1, blokując ruch w obu kierunkach. W Miranda de Ebro, rolnicy z Burgos, La Rioja i Alava zablokowali dostęp do platform logistycznych supermarketów Dia i Alcampo, utrudniając zaopatrzenie w żywność.

W Aragonii protest rolników dotarł do bram pałacu Alhaferia, siedziby Kortezów Aragonii, gdzie odbywała się sesja plenarna rządu. Wśród około 1000 uczestników, jeden z ciągników podjechał do mostu nad fosą, a inni rzucali petardami i mandarynkami oraz uderzali w bębny. Policja ustawiła kordon bezpieczeństwa, aby uniemożliwić rolnikom wejście do budynku, co doprowadziło do momentów napięcia i starć. Jeden protestujący został zabrany karetką, a kilku policjantów i demonstrantów odniosło obrażenia. Protest ten, z wyjątkiem związków zawodowych i organizacji rolniczych, rozpoczął się od zgromadzenia ciągników na południowym parkingu Expo w Saragossie, o czym delegacja rządowa nie została poinformowana w odpowiednim czasie.

To nie są ostatnie akcje protestacyjne. Różne grupy i stowarzyszenia rolników już sporządziły harmonogram protestów w różnych regionach od marca aż do maja 2024 roku. 

Protesty spotkały się z różnymi reakcjami ze strony społeczeństwa i władz. Z jednej strony, wiele osób wyraziło swoje poparcie i solidarność z rolnikami, uznając ich rolę jako podstawową dla gospodarki i ekologii. Z drugiej strony, niektórzy krytykowali metodę protestu, uważając ją za nieproporcjonalną i szkodliwą dla innych sektorów, takich jak transport czy handel. Na przykład, organizacja Asotrans, reprezentująca ponad 900 firm transportowych, zapowiedziała, że będzie dochodzić odszkodowania za straty spowodowane przez blokady dróg.

Burmistrz Méridy potępił niedawne protesty rolników, nazywając ich przestępcami, i zagroził karą grzywną, jeśli demonstranci zablokują miasto swoimi ciągnikami. Teraz burmistrz zbiera owoce swoich wypowiedzi: rolnicy znów wyszli na ulicy, ale tym razem przeciwko niemu.

Protesty rolników w Europie pokazują, że sektor rolny jest w kryzysie i potrzebuje pilnych zmian. Nie chodzi tylko o kwestie ekonomiczne, ale także o kwestie społeczne i środowiskowe. Rolnicy chcą być uznani za niezbędnych dla rozwoju i dobrobytu kraju, a nie za przeszkodę lub obciążenie. Dlatego też konieczne jest znalezienie rozwiązań, które będą zgodne z interesami i aspiracjami rolników, a także z zasadami zrównoważonego i sprawiedliwego rozwoju. Tylko w ten sposób można zapewnić przyszłość sektora rolnego i obszarów wiejskich.

Mkh na podst. Delfi, Le Figaro, rtl.fr, France Blue, LRT, Lietuvos Respublikos Seimo kanceliarija, El Periodico, La Sexta, El Mundo, cadenaser.com

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiukdziennikarz, współpracownik PWR Online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
22. kwiecień 2024 03:32