Nie każdy budynek gospodarczy w gospodarstwie wymaga zgłoszenia, ale sam limit 150 m² nie wystarczy. Zwolnienie z formalności dotyczy tylko obiektów związanych z produkcją rolną i obejmuje też warunki techniczne, takie jak rozpiętość konstrukcji, wysokość oraz obszar oddziaływania mieszczący się w granicach działki. Sprawdź, co mówią przepisy!
Rolnicy zgłaszają problemy w budowie wiat
Rolnicy planujący budowę wiat i budynków gospodarczych do 150 m² bez pozwolenia i bez zgłoszenia od miesięcy pytają o jeden kluczowy zapis w przepisach – czym w praktyce jest „rozpiętość konstrukcji nie większa niż 6 m”. Wątpliwości dotyczą tego, czy chodzi o szerokość liczona od ściany do ściany, czy może o odległość między słupami nośnymi, co pozwalałoby stawiać szersze obiekty, np. 8, 10 czy 12 m ze słupem pośrodku. Rolnicy zwracają też uwagę, że wiata o szerokości 6 m może być zbyt wąska dla wielu współczesnych maszyn rolniczych. Pojawiają się również pytania, skąd wzięto limit 6 m oraz czy planowana jest jego zmiana.
Dodatkowym problemem są rozbieżne interpretacje przepisów w starostwach powiatowych i inspektoratach nadzoru budowlanego. Część urzędów uznaje, że maksymalna szerokość obiektu to 6 m, inne dopuszczają większe wymiary, jeśli odległości między słupami konstrukcyjnymi nie przekraczają 6 m. Rolnicy pytają także, co oznacza zapis „na cele rolnicze” i kto może ocenić, czy w takiej wiacie można przechowywać maszyny, pasze lub zboże. O odpowiedź w tych sprawach redakcja zwróciła się do Ministerstwa Rozwoju i Technologii.
Jaka odpowiedź MRiT?
W odpowiedzi przekazanej redakcji Ministerstwo Rozwoju i Technologii przypomina, że podstawą jest art. 29 ust. 2 pkt 33 Prawa budowlanego, dodany ustawą z 9 maja 2023 r. Zgodnie z tym przepisem zwolnienie z formalności obejmuje budowę jednokondygnacyjnych budynków gospodarczych i wiat o prostej konstrukcji, związanych z produkcją rolną, o powierzchni zabudowy do 150 m², przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 6 m i wysokości nie większej niż 7 m, których obszar oddziaływania mieści się w całości na działce lub działkach, na których zostały zaprojektowane.
Czym jest rozpiętość konstrukcji?
Resort wskazuje, że Prawo budowlane nie zawiera legalnej definicji pojęcia „rozpiętość konstrukcji”, choć się nim posługuje. W takiej sytuacji – jak podkreśla ministerstwo – należy posługiwać się znaczeniem potocznym i słownikowym.
Według Słownika języka polskiego PWN rozpiętość to:
- „odległość między najdalszymi krańcami czegoś rozpiętego, rozłożonego”
- „odległość między dwiema skrajnymi wartościami przybieranymi przez coś”.
Ocena techniczna należy do osób z uprawnieniami
Ministerstwo zaznacza również, że działalność związana z koniecznością fachowej oceny zjawisk technicznych lub samodzielnego rozwiązywania zagadnień architektonicznych i technicznych stanowi samodzielną funkcję techniczną w budownictwie.
Takie czynności mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie, praktykę zawodową oraz uprawnienia budowlane.
„Na cele rolnicze” poza zakresem Prawa budowlanego
W piśmie resort wskazał także, że kwestia sformułowania „na cele rolnicze” wykracza poza zakres regulacji Prawa budowlanego. Właściwe w tym zakresie jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Jednocześnie kontrola przestrzegania przepisów budowlanych należy do organów nadzoru budowlanego.
Ministerstwo nie wydaje wiążących interpretacji
MRiT podkreśla, że nie jest organem administracji architektoniczno-budowlanej ani organem nadzoru budowlanego, a także nie jest urzędem uprawnionym do wydawania wiążących interpretacji przepisów Prawa budowlanego.
W konkretnych sprawach obowiązek wyjaśnienia stanu faktycznego i prawnego spoczywa na właściwym organie administracji architektoniczno-budowlanej lub nadzoru budowlanego. Organ prowadzący postępowanie samodzielnie interpretuje przepisy w odniesieniu do konkretnego przypadku, a jego rozstrzygnięcie może zostać skontrolowane przez organ wyższego stopnia lub sąd administracyjny.
Co to oznacza w praktyce?
Dla rolnika najważniejszy wniosek jest taki, że przepisy nadal nie dają jednoznacznej odpowiedzi, jak liczyć „rozpiętość konstrukcji” wiaty do 150 m² budowanej bez zgłoszenia. Ministerstwo nie wskazało konkretnej metody pomiaru, a jedynie odwołało się do znaczenia potocznego i słownikowego. To oznacza, że w praktyce o interpretacji może decydować lokalny urząd lub nadzór budowlany.
Drugi wniosek jest taki, że przy planowaniu szerszej wiaty – np. 8, 10 czy 12 m ze słupami pośrednimi – rolnik powinien zachować ostrożność. Skoro starostwa i inspektoraty różnie podchodzą do sprawy, inwestycja uznana w jednym powiecie za zgodną z przepisami w innym może zostać zakwestionowana i określona "samowolą budowlaną".
- W przypadku wykrycia samowoli, organy administracji budowlanej mogą nałożyć kary finansowe, wszcząć postępowanie karno-administracyjne lub wydać nakaz rozbiórki i usunięcia skutków budowy - wynika to z Prawa budowlanego.
Trzeci wniosek: przed rozpoczęciem budowy warto wystąpić do właściwego starostwa lub skonsultować projekt z osobą posiadającą uprawnienia budowlane. To może ograniczyć ryzyko sporu po zakończeniu inwestycji.
W praktyce więc zamiast pełnej pewności prawnej rolnicy nadal mają niejasność interpretacyjną, a bezpieczeństwo inwestycji zależy głównie od stanowiska lokalnego organu. Warto więc najpierw pytać u źródła, które zapewne później może zająć się kontrolą. Najlepiej jeśli dezycja byłaby wydana na piśmie, jeśli wiata ma być mimo wszystko o "większej rozpiętości".
