Korekty plonowania rzepaku w stosunku do ubiegłego roku dotyczą większości krajów w Europie, jednak to Polska jako jeden z największych producentów rzepaku w UE jest najbardziej poszkodowana.
Nie tylko u nas jest gorzej
Z tegorocznym rzepakiem nie tylko u nas jest w tym roku gorzej niż przed rokiem, cały unijny plon spada o 6%. Plon średni spada z 3,34 t/ha do 3,14 t/ha i będzie również o 2% słabszy od przeciętnego plonowania w okresie ostatnich pięciu lat. W stosunku procentowym największy spadek roczny, aż o 22% do 2,18 t/ha zalicza Estonia, ale wpływ tego niewielkiego kraju na cały unijny bilans jest niewielki. Znacznie większym krajem jest, będąca po przeciwnej stronie tego porównania Finlandia z rosnącymi plonami o 19% w skali roku. Cóż jednak mówić o Finlandii, gdy nawet po tak mocnych wzrostach rzepak plonuje tam średnio 1,29 t/ha.
Lepiej zwrócić się ku wielkiej czwórce największych rzepakowych producentów w UE.
W tym gronie przewodzi Francja, która tegoroczny plon rzepaku będzie miała zredukowany w porównaniu do 2025 r. o 10% do 3,3 t/ha. Niemcy plony będą mieli wyższe od Francji, mają bowiem zbierać rzepaku średnio 3,6 t/ha, co oznacza bardzo podobny efekt do ubiegłorocznego, a także do średniej z ostatnich lat.
Rumuńscy producenci rzepaku mogą mieć mieszane uczucia, bo rzepak zaplonuje im 3,08 t/ha i będzie to o 3% mniej niż w roku ubiegłym, ale aż o 9% więcej od średniej z ostatnich pięciu lat.
Polska traci najwięcej
Patrząc na te porównania widzimy, że uprawiający rzepak w Polsce w tym roku mogą stracić najwięcej. Plony rzepaku w naszym kraju schodzą do 2,97 t/ha spadając o 10% w stosunku do roku poprzedniego, ale także i to o tyle samo w stosunku do średniej wieloletniej. Na mapie największych producentów rzepaku w UE to zarys naszego jest jedną wielką czerwoną plamą, pokazującą efekty działania kolejnych negatywnych czynników pogodowych odbijających się na spadku tegorocznych plonów rzepaku.
Rys. 1. Mapka i szacunki średnich plonów rzepaku w Europie
Z bezpośrednich doniesień ze skupów mamy bardzo kiepskie wieści. Na najbardziej zaawansowanym w żniwa południowym zachodzie kraju handlowiec z tego terenu informuje, że rzepak sypie tam 2,5 –3 t/ha, czasem jest powyżej trójki, ale średnia nie przekracza 3 t/ha. I z dobrych wieści to by było na tyle, bo kolejni rozmówcy prześcigają się rekordami, ale minimalnych zbiorów. – U nas Rzepaku ludzie zbierają 1 t/ha i to jeszcze bardzo zanieczyszczonego – mówi skupujący z centrum Polski. A może być jeszcze gorzej. – Rolnicy są okropnie zdołowani, bo rzepak plonuje 0,7 do maksymalnie 2 t/ha – mówi przedstawicielka innego skupu też z centrum. Dodatkowo te wyniki są jeszcze obarczone niskimi parametrami zaolejenia 38% i spore potrącenia za zanieczyszczenia, więc o cenie bazowej trzeba było zapomnieć
Ceny też takie sobie
Niezbyt dobre doniesienia płyną też z rzepakowych cenników. Po zaprzestaniu kolejnej już blokady Cieśniny Ormuz i zakończenia fazy ataków USA na Iran, w efekcie spadku cen ropy naftowej notowania rzepaku na giełdzie MATIF mocno się obsunęły. Listopadowe kontrakty staniały o 12, 75 €/t do 550,75 €/t.
W tym tygodniu poniedziałek i wtorek przyniosły dalsze duże spadki. W kolejnych dniach znów w centrum uwagi są działania Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej skierowane przeciwko zbrojnym irańskim ugrupowaniom islamskim, co powoduje kolejny wstrząs na rynku ropy naftowej, a co za tym idzie ruch do góry listopadowych notowań rzepaku na MATIF. W czwartek (30.07.2026 r.) jednak mamy korekty i rzepak na listopad przez paryską giełdę jest wyceniany na 527,75 €/t, co oznacza ponad 35 euro taniej niż to miało miejsce przed tygodniem.
Tutaj pobierzesz Raport Rynek Rzepaku w formacie PDF!
Według ofert z firm handlowych wynoszących obecnie do 2200–2350 zł/t i średniej 2280 zł/t, daje się zaobserwować tygodniowy spadek cen przeciętnie o 54 zł. Przetwórcy rzepaku, którzy też w większości ceny opuścili o 60–70 zł informują, że zakupy rzepaku idą bardzo wolno, a wyjątek stanowi jedynie ściana wschodnia i południe kraju.
– Skup od firm teraz się zatrzymał, bo handlowcy obkupili się w poprzedni weekend drogim rzepakiem i teraz sprzedaż dawałby stratę – mówi handlowiec olejarni.
Przetwórcy dysponują jednak szerokim wachlarzem ofert, z których chętnie teraz wybiera się umowy 70/30 (tzn. z częściową zapłatą teraz i czekaniem na końcową wycenę).
– Najważniejszym argumentem skłaniającym do sprzedaży są wolne wjazdy. Jeśli firma przetwórcza ma okienka wjazdowe na już, to transakcja jest akceptowana. Jeśli jednak trzeba czekać, to do transakcji nie dochodzi – informuje zaopatrzeniowiec innego zakładu.
Ceny rzepaku w zakładach tłuszczowych:
- Bunge Kruszwica – 2315 (PL bd) i 2250 (D)
Brzeg – 2333 zł/t (PL bd) i 2250 zł/t (D)
- ADM Szamotuły –2320 (PL bd) i 2250 zł/t (D)
Czernin – 2320 (PL bd) i 2250 zł/t (D)
- Komagra Tychy – 2320 zł/t (PL bd) i 2210 zł/t (D)
Kosów Lacki – 2320 zł/t (PL bd) i 2210 zł/t (D)
- Agrolok Osiek – 2330 zł/t (PL bd) i 2240 zł/t (D)
- LDC Polska Bodaczów – 2334 zł/t (PL bd) i 2244 zł/t (D) (wrzesień)
- Bestoil – 2390 zł/t (PL bd)
- Bielmar – 2320 zł/t (PL bd) i 2230 zł/t (D)
Uwaga!
Publikowane powyżej ceny należy traktować jako aktualne 30.07.26 r. na godz. 13.
Juliusz Urban
