Od umiarkowanego optymizmu do gwałtownego spadku
Według lipcowego barometru CEMA - Stowarzyszenia zrzeszającego europejskich producentów maszyn rolniczych - wskaźnik koniunktury w branży utrzymuje się na niskim poziomie i wynosi -19 punktów w skali od -100 do 100. To wzrost o zaledwie 1 pkt. wobec badania sprzed miesiąca. Przypomnijmy, że jeszcze w styczniu ten wynosił 2 pkt., mieliśmy więc na przestrzeni pierwszego półrocza do czynienia z gwałtownym spadkiem, który wciąż się utrzymuje.
- Najnowsze pogorszenie sytuacji wynikało ze znacznego spadku zarówno bieżącej oceny koniunktury jak i prognoz dotyczących obrotów. Na razie spadki te uległy zatrzymaniu, jednak ogóle oczekiwania dotyczące przyszłych zamówień nadal słabną. Tym razem wyraźny spadek można zaobserwować również w segmencie komponentów - czytamy w lipcowym barometrze.
Ciągniki i maszyny żniwne pod największą presją
Według CEMA najgorszy klimat biznesowy panuje w Polsce, we Francji i Włoszech, szczególnie w segmentach ciągników, maszyn uprawowych i żniwnych. Stabilne nastroje panują za to w Skandynawii, regionie alpejskim, w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w Niemczech.
Co trzecia firma spodziewa się spadku obrotów
W ankiecie wypełnionej przez 140 członków kadry kierowniczej z 9 krajów, 10% respondentów stwierdziło, że sytuacja biznesowa w ich firmach jest bardzo niekorzystna. To duży wzrost wobec czerwca, gdzie odsetek ten wyniósł 7% i jeszcze większy wobec maja (4%). 35% respondentów spodziewa się spadku obrotów w najbliższym półroczu, 41% wskazuje na brak zmian, a 24% na wzrost obrotów.
Redukcje obejmą głównie pracowników tymczasowych
Jeśli chodzi o zatrudnienie, 11% z nich wskazuje na redukcję pracowników zatrudnionych na stałe i aż 37% o redukcję pracowników zatrudnionych tymczasowo. O ile jednak aż 14% respondentów wskazuje na wzrost zatrudnienia stałych pracowników, to w przypadku pracowników tymczasowych jest to już tylko 8%.
Mateusz Wasak - zdjęcie poglądowe
