Import ziemniaków wyhamował
Według danych GUS w lipcu do Polski sprowadzono 6,25 tys. ton ziemniaków świeżych lub schłodzonych. Łączna wartość importu wyniosła 6,59 mln zł. Jeszcze miesiąc wcześniej było to 21,71 tys. ton o wartości 21,07 mln zł.
W ciągu miesiąca wolumen importu zmniejszył się więc o 71,2%, a jego wartość o 68,7%. Lipiec był jednocześnie miesiącem z najniższym wynikiem poza styczniem i lutym. W maju dostawy sięgały 27,95 tys. ton, a w czerwcu przekraczały 21 tys. ton.
|
Miesiąc 2026 |
Import |
|---|---|
|
styczeń |
1,35 tys. t |
|
luty |
5,85 tys. t |
|
marzec |
16,85 tys. t |
|
kwiecień |
19,16 tys. t |
|
maj |
27,95 tys. t |
|
czerwiec |
21,71 tys. t |
|
lipiec |
6,25 tys. t |
80 proc. wszystkich dostaw stanowiły niemieckie ziemniaki
W lipcu zdecydowanie dominował jeden kierunek. Z Niemiec sprowadzono do Polski 5,03 tys. ton ziemniaków, co odpowiadało 80,4% wszystkich lipcowych dostaw. Francja dostarczyła 474,13 ton, a Portugalia 358,44 ton. Dalej znalazły się m.in. Szwecja – 145,49 ton oraz Belgia – 115,44 ton. Tak wysoki udział Niemiec był charakterystyczny przede wszystkim dla lipca. W całym okresie od stycznia do końca lipca ich udział był znacznie niższy, choć nadal pozostawały zdecydowanie największym dostawcą.
Prawie 100 tys. ton do lipca
W okresie od początku roku do końca lipca do Polski trafiło 99,13 tys. ton ziemniaków.
Ich wartość wyniosła 151,62 mln zł. Najwięcej dostarczyły Niemcy – 46,53 tys. ton. Na kolejnych miejscach znalazły się Francja – 12,81 tys. ton, Grecja – 8,63 tys. ton, Egipt – 6,12 tys. ton oraz Cypr – 5,92 tys. ton.
|
Kraj |
Import styczeń–lipiec 2026 |
|---|---|
|
Niemcy |
46,53 tys. t |
|
Francja |
12,81 tys. t |
|
Grecja |
8,63 tys. t |
|
Egipt |
6,12 tys. t |
|
Cypr |
5,92 tys. t |
|
Holandia |
5,14 tys. t |
|
Hiszpania |
4,46 tys. t |
|
Belgia |
3,29 tys. t |
Niemcy odpowiadały za 46,9% całego importu. Francja miała 12,9% udziału, Grecja 8,7%, Egipt 6,2%, a Cypr 6,0%.
W maju było najgorzej
Tegoroczny import zaczął wyraźnie rosnąć wraz z nadejściem wiosny. Po 1,35 tys. ton w styczniu i 5,85 tys. ton w lutym marcowe dostawy wzrosły do 16,85 tys. ton. W kwietniu było to już 19,16 tys. ton, a w maju import osiągnął tegoroczne maksimum – 27,95 tys. ton. Potem nastąpiło wyraźne wyhamowanie. Czerwiec przyniósł 21,71 tys. ton, a lipiec zaledwie 6,25 tys. ton.
Drugi dostawca ziemniaków
Francja jest obecnie drugim największym dostawcą ziemniaków do Polski. W okresie styczeń–lipiec sprowadzono stamtąd 12,81 tys. ton. Co ciekawe, w samym czerwcu dostawy z Francji sięgnęły 7,20 tys. ton, natomiast w lipcu spadły do 474,13 t.
W przypadku innych kierunków również widać duże miesięczne różnice. Z Belgii w czerwcu sprowadzono ponad 2,83 tys. ton, podczas gdy w lipcu było to 115,44 ton. Z Holandii dostawy zmniejszyły się z 2,08 tys. ton w czerwcu do 65,91 ton w lipcu.
Import z południa UE słabnie
W pierwszych miesiącach roku istotne ilości ziemniaków trafiały do Polski także z krajów południowej Europy i basenu Morza Śródziemnego. Od stycznia do lipca z Grecji sprowadzono 8,63 tys. ton, z Egiptu 6,12 tys. ton, a z Cypru 5,92 tys. ton. W lipcu dostawy z tych kierunków były już niewielkie. Z Egiptu przyjechało 28,72 ton, a Grecja i Cypr nie były zauważalne.
Cena importowanego ziemniaka 1,05 zł/kg
Przy imporcie w lipcu na poziomie 6,25 tys. ton i wartości 6,59 mln zł średnia wartość sprowadzonego kilograma wyniosła około 1,05 zł/kg. W czerwcu było to około 0,97 zł/kg, czyli mimo gwałtownego spadku wolumenu średnia wartość kilograma nieco wzrosła. W okresie od stycznia do końca lipca średnia wartość importowanego ziemniaka wynosiła z kolei około 1,53 zł/kg.
Jakie prognozy?
Lipiec przyniósł wyraźne ograniczenie napływu ziemniaków do Polski. Po bardzo wysokich dostawach w maju i wciąż dużym imporcie w czerwcu miesięczny wolumen spadł do 6,25 tys. ton. Jednocześnie zmieniła się struktura kierunków dostaw. W lipcu cztery na pięć importowanych ton pochodziły z Niemiec, podczas gdy w całym okresie styczeń–lipiec udział tego kraju wynosił 46,9%. Z uwagi na intensywne zbiory w Polsce import nie powinien zwiększyć się znacząco w kolejnych miesiącach.
Źródło: GUS
