StoryEditor

Ile naprawdę spala MF 255 i Ursus 3512? „Ferdek” ma opinię oszczędnego nie bez powodu

MF 255 i Ursus 3512 od lat uchodzą za jedne z najbardziej oszczędnych ciągników w swojej klasie. Ich spalanie zależy jednak od rodzaju pracy, obciążenia i warunków na polu – inaczej wygląda przy opryskiwaczu, inaczej podczas transportu czy orki.

25.07.2026., 12:00h

W historii polskiej mechanizacji rolnictwa niewiele jest ciągników, które budziłyby tak jednoznaczne skojarzenia z oszczędnością jak licencyjne traktory z warszawskiego Ursusa. Modele Ursus MF 255 oraz jego późniejsza, krajowa modyfikacja Ursus 3512, stały się synonimem ciągnika niewrażliwego na wysokie ceny paliw. Podczas gdy starszy brat, czterocylindrowy Ursus C-360, potrafi w lżejszych pracach wykazać się sporym apetytem, trzycylindrowy „Ferdek” zyskał miano ekonomicznego króla mniejszych i średnich gospodarstw.

Jak te obiegowe opinie mają się do oficjalnych instrukcji technicznych? Ile litrów oleju napędowego znika z baku podczas rzeczywistej pracy w polu, transporcie czy z maszynami zielonkowymi? Sprawdziliśmy fabryczne parametry techniczne oraz zweryfikowaliśmy je z wieloletnimi doświadczeniami praktyków.

Ile pali Perkins w MF 255 i Ursusie 3512?

Sercem obu opisywanych modeli jest legendarna, brytyjska jednostka napędowa Perkins AD3.152 UR. To trzycylindrowy, czterosuwowy silnik z wtryskiem bezpośrednim o pojemności 2,5 litra (2502 cm³).

  • Moc maksymalna: 47 KM (34,6 kW) przy 2250 obr./min dla MF 255 oraz 48 KM (35,1 kW) dla Ursusa 3512.
  • Maksymalny moment obrotowy: ok. 165–170 Nm osiągany już przy 1400 obr./min (w późniejszych wersjach moment dochodził do 190 Nm).
  • Jednostkowe zużycie paliwa (według tabel fabrycznych): wynosi zaledwie 234 g/kWh.

Wartość jednostkowego zużycia paliwa na poziomie 234 g/kWh to klucz do zrozumienia fenomenu tego ciągnika. Dla porównania, klasyczny Ursus C-360 z silnikiem S-4003 legitymuje się zużyciem na poziomie 250–265 g/kWh. Różnica kilkunastu procent na korzyść konstrukcji licencyjnej na papierze zwiastuje ogromne oszczędności w skali całego roku użytkowania.

Ile pali MTZ 82 w orce, transporcie i lekkiej pracy? Różnice są duże

Spalanie w lekkich pracach i transporcie

Większość rolników zgodnie twierdzi, że Ursus MF 255 oraz Ursus 3512 pokazują swoją największą zaletę w pracach, gdzie od ciągnika nie wymaga się maksymalnego uciągu, lecz stałych obrotów wałka WOM lub niskiej prędkości przejazdowej. Mowa tu o pracy z opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów, zgrabiarką karuzelową, koszeniem czy lekkim transportem.

  • Opryskiwacz i rozsiewacz: W tego typu zadaniach maszyna potrafi spalić poniżej 2,5 litra na motogodzinę (mth). Rolnicy na forach internetowych często wspominają o wynikach rzędu 2,2–2,8 l/mth.
  • Praca stacjonarna (np. ładowacz Cyklop, żmijka do zboża): Przy minimalnym obciążeniu na średnich obrotach ciągnik zadowala się dawką 2 –2,5 l/mth.
  • Lekki transport: Przejazdy z jedną przyczepą bez przeładowania dają średni wynik w granicach 3 l/mth.

Tutaj warto przytoczyć opinię jednego z użytkowników: „Mój Ursus 3512 przy opryskiwaczu 600 litrów pali dosłownie krople. Czasami na liczniku mth ubywa, a wskazówka paliwa ani drgnie. W takich pracach spala średnio 2,5 litra. C-360 przy tym samym opryskiwaczu brała grubo ponad 3,5 litra”.

Ile pali Bizon Z056 Super? Rolnicy dobrze znają odpowiedź, ale dane techniczne mówią co innego

Orka i agregat: kiedy „Ferdek” zaczyna więcej pić?

Prawdziwym testem dla każdej maszyny rolniczej są zabiegi agrotechniczne głębokie, takie jak orka zimowa czy uprawa przedsiewna agregatem na cięższych glebach. Należy pamiętać, że MF 255 waży niespełna 2,5 tony (bez dodatkowego dociążenia), co przy napędzie wyłącznie na tylną oś bywa ograniczeniem w trudnych warunkach glebowych.

Spalanie w ciężkich warunkach w opinii rolników:

  • Orka (pług 3-skibowy na lekkiej ziemi lub 2-skibowy na ciężkiej ziemi): Podczas głębokiej orki na glebach IV i V klasy ciągnik zużywa średnio 4,5 do 5,5 litra na godzinę zegarową.
  • Ekstremalne obciążenie: Przy bardzo twardej, gliniastej glebie, kiedy silnik jest maksymalnie obciążony na 1. biegu szosowym (1H) lub 4. redukowanym (4L), spalanie może zbliżyć się do granicy 6 litrów na godzinę. Użytkownicy podkreślają jednak, że przekroczenie 6 litrów jest w tym ciągniku praktycznie niemożliwe, ponieważ silnik prędzej zacznie drastycznie tracić obroty i stanie, niż spali więcej.
  • Przelicznik na hektar (ha): W zależności od mozaiki glebowej i głębokości zabiegu, MF 255 w orce potrzebuje około 11–15 litrów oleju napędowego na hektar. Na ciężkich rędzinach czy glinach, gdzie dochodzi do poślizgu kół, wynik ten może wzrosnąć do 17 litrów/ha.

Skąd bierze się oszczędność trzycylindrowego silnika?

Niskie zużycie paliwa tych traktorów to nie przypadek, a efekt przemyślanej konstrukcji inżynieryjnej Perkinsa. Na ten sukces składa się kilka czynników takich jak m.in.:

  • Wtrysk bezpośredni: Paliwo podawane jest bezpośrednio do komory spalania w denku tłoka, co zapewnia znacznie wyższą sprawność termodynamiczną niż w silnikach z wtryskiem pośrednim (z komorą wstępną).
  • Charakterystyka momentu obrotowego: Maksymalny moment obrotowy dostępny jest już przy 1400 obr./min. Oznacza to, że operator nie musi „kręcić” silnika do wysokich obrotów nominalnych, by maszyna miała siłę uciągu. Optymalna praca w zakresie 1500–1700 obr./min pozwala na zachowanie maksymalnej ekonomii.
  • Niska masa własna i zestopniowanie skrzyni: Ciągnik nie traci zbyt wiele energii na poruszanie samego siebie, a dobrze dobrane przełożenia (skrzynia 8+2) pozwalają optymalnie dopasować bieg do prędkości roboczej.

image

Pośpiech, zmęczenie i maszyny. Oto zasady, które pomogą uniknąć tragedii w czasie żniw

Czy warto wierzyć legendom?

Odpowiedź brzmi: tak. W przypadku Ursusa MF 255 oraz 3512 fabryczne deklaracje o wysokiej sprawności silnika Perkinsa idealnie pokrywają się z rzeczywistością rynkową. Ciągniki te w ogólnym rozrachunku rocznym okazują się niebywale ekonomiczne.

Oczywiście posiadają swoje wady takie jak chociażby gorszy uciąg niż C-360 ze względu na mniejszą masę, bardziej skomplikowany hydrauliczny układ podnośnika czy mniej intuicyjną zmianę biegów. Jeśli jednak kluczowym kryterium wyboru maszyny pomocniczej do gospodarstwa pozostaje koszt każdej wypracowanej motogodziny, MF 255 i Ursus 3512 do dziś nie mają sobie równych w klasie mocy do 50 KM.

Przy rocznym przebiegu rzędu 300–400 mth różnica w wydatkach na paliwo w porównaniu do starszych technologicznie ciągników o podobnej mocy może wynosić znaczące pieniądze na korzyść legendarnego „trzycylindrowca”.

Źródło: Wiadomości Rolnicze Polska

Karol Wieteska
Autor Artykułu:Karol Wieteska
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
17. sierpień 2026 19:43