Propozycje zmian we Wspólnej Polityce Rolnej po 2027 roku budzą coraz większy niepokój wśród rolników. Chodzi o pomysł, który od 2032 roku może pozbawić części gospodarstw dopłat bezpośrednich tylko dlatego, że prowadzi je rolnik w wieku emerytalnym.
Sprawą zajęły się Izby Rolnicze, które wystąpiły do ministra rolnictwa z apelem, że ten pomysł jest szkodliwy.
Emerytura nie oznacza końca pracy na roli
Izby Rolnicze zwracają uwagę, że w Polsce prowadzenie gospodarstwa przez osoby pobierające emeryturę jest zjawiskiem powszechnym. Często to jedyny sposób, by ziemia nie leżała odłogiem i by gospodarstwo mogło w przyszłości zostać przekazane następcom.
- To rozwiązanie nie uwzględnia struktury własnościowej i realiów sukcesji w Polsce, gdzie prowadzenie gospodarstw przez osoby będące na emeryturze jest powszechne - pisze Krajowa Rada Izb Rolniczych.
Rolnicy podkreślają, że wiek nie powinien automatycznie decydować o prawie do dopłat, zwłaszcza jeśli gospodarstwo realnie produkuje i spełnia wszystkie wymagania.
Kryterium aktywności zamiast wykluczania emerytów
Samorząd rolniczy postuluje, aby zamiast prostego „odcięcia” dopłat wprowadzić inne rozwiązania. Chodzi o ocenę faktycznej aktywności rolnika, a nie jego metryki.
- Postulujemy zastąpienie całkowitego wykluczenia kryteriami aktywności i mechanizmem przejściowym - czytamy w stanowisku.
Zdaniem Izb Rolniczych, takie podejście byłoby bardziej sprawiedliwe i lepiej dopasowane do polskich warunków, gdzie wiele gospodarstw działa jako rodzinne, wielopokoleniowe.
Resort rolnictwa uspokaja: to dopiero propozycje KE
Ministerstwo rolnictwa w odpowiedzi na pismo Izb przyznało, że propozycja Komisji Europejskiej wzbudza wątpliwości także w innych krajach UE. Resort zaznacza, że obecnie nie ma jeszcze ostatecznych decyzji.
- Trudno przesądzić, jaki będzie ostateczny kształt przepisów w tym zakresie - tłumaczy ministerstwo.
Jednocześnie wyjaśniono, że planowane ograniczenia dotyczyłyby degresywnego obszarowego wsparcia dochodów i wyłącznie rolników, którzy jednocześnie osiągnęli wiek emerytalny i pobierają emeryturę.
- Zgodnie z wyjaśnieniami KE wyłączenie to nie odnosi się do pozostałych instrumentów wsparcia WPR - tłumaczy ministerstwo.
Dla wielu gospodarstw dopłaty bezpośrednie to nie dodatek, ale podstawa funkcjonowania. Rolnicy zwracają uwagę, że odebranie ich emerytom może przyspieszyć likwidację gospodarstw, problemy z sukcesją i wyludnianie wsi.
Przypomnijmy. Obecnie rolnik-emeryt nie musi wyzbywać się gospodarstwa, by otrzymywać pełną emeryturę. Może dalej pracować i jednocześnie pobierać dopłaty.
Kamila Szałaj
Fot: Sierszeńska
