StoryEditor

Chińskie ciągniki i kombajny w drodze do Europy. Jakie maszyny rolnicze zaleją rynek UE?

Chińczycy coraz mocniej rozpychają się w Europie, także w segmencie maszyn rolniczych. Przykładem może być Weichai Lovol, którego ciągniki i kombajny pod marką Lovol i Aupax pojawiły się także na naszym rynku. Jakie mają plany na przyszłość?

11.12.2025., 12:05h

To kraj skrajności – z jednej strony ogromne dziedzictwo kulturowe i historyczne, z drugiej nowoczesne technologie na miarę XXI wieku i permanentna inwigilacja społeczeństwa – kamery i policja obserwują każdy ruch.

Takie też jest tam rolnictwo – pełne skrajności. Na północy (bliżej granicy z Rosją i Kazachstanem) potężne gospodarstwa, gdzie przede wszystkim uprawia się pszenicę i gdzie zlokalizowane są jedne z największych farm mlecznych na świecie (największa Mudanjiang City Mega Farm utrzymuje ok. 100 tys. krów mlecznych). Z drugiej bardzo drobne i ekstensywne rolnictwo południa ze średnią wielkością gospodarstwa poniżej 0,5 ha, gdzie uprawia się przede wszystkim ryż, kukurydzę, bawełnę czy tytoń.

W tym liczącym prawie 1,4 mld mieszkańców (Indie wyprzedziły Chiny pod tym względem – 1,46 mld), pracuje ok. 200 mln rolników. Chiny pod względem powierzchni są 31 większe od Polski, a pod względem ludności aż o 40 razy.

Jednak już od dłuższego czasu borykają się ze spadkiem populacji i niżem demograficznym. Zaczyna brakować ludzi w wieku produkcyjnym, czyli najzwyczajniej rąk do pracy. Przełożyło się to na lekką zadyszkę w gospodarce, co nie zmienia faktu, że chińska gospodarka to przyczajony tygrys, ukryty smok.

image
Na Agritechnice zaprezentowano obok 240-konnego ciągnika 7240. Firma Korbanek testuje już na polskich polach kombajny Aupax - rotorowy GM100 czy klawiszowy GV100.
FOTO:

Rzut okiem w przyszłość

Po wizycie w fabrykach Weichai Lovol (należą do nich marki Lovol i Aupax), będących częścią Shandong Heavy Industry Group (SDHI), trudno się oprzeć wrażeniu, że zaglądamy w przyszłość. Oczywiście, mam też świadomość, że Chińczycy pokazali nam to nie bez powodu, i tylko to, co chcieli pokazać. Mają wizję i kapitał i nie mają oporów, aby kopiować najciekawsze i najnowocześniejsze rozwiązania ze świata. Elektryczny czy autonomiczny ciągnik lub kombajn? Rolnictwo inteligentne? Hybrydowa ciężarówka lub autobus? Elektryczny buldożer? Bardzo proszę.

SDHI to największa grupa produkująca maszyny przemysłowe w Chinach zatrudniająca 157 tys. ludzi na całym świecie, a ich produkty są sprzedawane aż w 170 krajach. Roczny obrót grupy to 80 mld dolarów (John Deere 52 mld dolarów, Claas 5 mld euro)! Wiodące marki to Weichai (silniki), Sinotruk i Shackman (ciężarówki), Shantui (maszyny budowlane), Zhongtong (autobusy), Lovol (ciągniki i kombajny), Linde (wózki widłowe), Ferretti Group (luksusowe jachty). Rocznie grupa inwestuje w dział rozwoju 1,91 mld dolarów. Dla Europy ważną informacją jest fakt, że wolumen eksportu grupy wyniesie w 2025 r. 14 mld dolarów, a w 2030 r. ma sięgnąć 21 mld dolarów. Podpisanie umowy o współpracy z Huawei ma wzmocnić grupę w obszarze "zielonej energii". - elektryczne i hybrydowe ciągniki, ciężarówki, autobusy, a nawet sprzęt budowlany. W takim kierunku zmierza grupa SDHI.

image
FOTO:

Własna fabryka silników

Ekspansję na pewno ułatwi chińskiemu koncernowi własna fabryka silników, która jest w pełni zautomatyzowana. Rocznie może wyprodukować 108 tys. silników o mocy od 160 do 340 KM. To na pewno ułatwi rozwój biznesu rolniczego grupy, w którym trzonem jest Weichai Lovol Smart Agriculture, intensywnie rozwijająca segment dużych ciągników, kombajnów i maszyn uprawowych (pojawiają się w ofercie firmy siewniki pneumatyczne, prasy, sieczkarnie).

Najnowszą inwestycją z tego roku jest zautomatyzowana fabryka, produkująca ciągniki o mocy ponad 100 KM, która powstała w zaledwie 18 miesięcy, a koszt tej inwestycji to ok. 400 mln euro. Docelowo ma produkować 100 tys. ciągników rocznie. Oznacza to, że przy maks. mocy co 4–6 minut z taśmy może zjeżdżać jeden ciągnik!

Na jakie rozwiązania Weichai stawia w ciągnikach czy w kombajnach, Chińczycy poinformowali na konferencji w Quingdao (miejscowość położona na wschodnim wybrzeżu Chin), w której uczestniczyło 350 dystrybutorów z 70 krajów świata. Z ciekawostek, w Azji 95% udziału w sprzedaży kombajnów mają kombajny rotorowe. Marka Lovol ma 75% udziału w Rosji, co zresztą nie powinno dziwić. Z kolei np. w Indiach rocznie sprzedaje się ok. 1250 kombajnów Aupax, oczywiście są to mniejsze i prostsze konstrukcje, bo takie jest też zapotrzebowanie tamtejszego rynku.

Można mieć uwagi do chińskich maszyn w kontekście finezji konstrukcji i wyposażenia w stosunku do zachodnich marek, ale mają zdecydowanie chęć i możliwości, aby w krótkim czasie to zmienić, czego potwierdzeniem są wysyłane do Europy samochody. Przede wszystkim chcą wprowadzać do Europy ciągniki o większej mocy, spełniające wymogi normy emisji spalin Stage V.

– W Europie sprzedajemy dwie marki: Aupax i Lovol. Zamierzamy wprowadzić do Europy kilka nowych modeli kombajnów i ciągników. Kombajny Aupax, które można zobaczyć na placu firmy Korbanek, cieszą się już sporym zainteresowaniem i pracowały na testach polowych. Mowa o modelach: Aupax GV100 (klawiszowym) oraz Aupax GM100 (rotorowym) o mocy 190 KM, przeznaczonych dla gospodarstw o powierzchni 50–100 ha (heder o szerokości 4,57 m). – mówi Albert Ciszek z firmy Lovol. – W przyszłości chcemy wprowadzić do Europy także duże kombajny o mocy ponad 500 KM. Z kolei w segmencie ciągników w 2026 r. wprowadzimy ciągniki o mocy powyżej 200 KM, które będą wyposażone m.in. w amortyzowaną przednią oś czy amortyzowaną kabinę, które będą spełniać wymagania europejskiego rolnika pod kątem wyposażenia.

– Przykładem może być model serii 7000, a dokładniej Aupax 7240 o mocy 240 KM, ważący ponad 10 t, wyposażony w bezstopniową przekładnię CVT oraz amortyzowaną oś i kabinę, który stoi już na naszym placu w Tarnowie Podgórnym – mówi Paweł Kałek, odpowiedzialny za serwis w firmie Korbanek, który także podczas konferencji odebrał nagrodę dla tej wielkopolskiej firmy za najlepszego dealera w Europie.

– Stawiamy także mocno na obsługę posprzedażową i rozwój nowych centrów obsługi klientów. Celem jest zabezpieczenie dostępności ciągników i części, tak aby ich oferta i usługi serwisowe były na najwyższym poziomie i jak w najkrótszym w czasie – przekonuje Albert Ciszek. – W kolejnych latach wprowadzimy ciągniki o mocy od 90 do 120 KM. Dobrze wyposażone, mające świetne parametry, które będą w bardzo korzystnych cenach. Obecne modele dostaną lepsze opcje.

Elektryczny ciągnik

W trakcie listopadowych targów Agritechnica w Hanowerze obok wspomnianych kombajnów czy 240-konnego ciągnika, firma zaprezentowała elektryczny ciągnik E1000. Ma w pełni elektryczny układ napędow, który zapewnia zerową emisję spalin i pracuje z minimalnym hałasem, dzięki czemu idealnie nadaje się do stosowania w gospodarstwach ekologicznych, szklarniach i środowiskach komunalnych, gdzie normy są coraz bardziej rygorystyczne.

image
FOTO:

Nie bez znaczenia są tu kompaktowe wymiary (2840 × 1300 × 2350 mm) i nieduża masa własna: 1190 kg. Traktor ma moc znamionową 25 KM, udźwig: 630 kg, a pod maską zamiast silnika akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LiFePO4) o pojemności 27 kWh, oferujący do 6 godzin ciągłej pracy na jednym ładowaniu. Zaprojektowany dla małych i średnich gospodarstw rolnych, ten akumulator o wysokiej gęstości charakteryzuje się stopniem ochrony IP67, chroniącym przed kurzem i wodą, zapewniając bezpieczną pracę nawet w mokrych, błotnistych lub wilgotnych warunkach, także przy niskich temperaturach do –20°C.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
24. kwiecień 2026 19:20