Krowy mleczne, uprawy paszowe i zakład produkujący mleko w proszku – wszystko na obszarze pustynnym, gdzie przez znaczną część roku temperatury przekraczają 40°C. W algierskiej prowincji Adrar powstaje ogromny kompleks rolno-przemysłowy, którego wartość sięga 3,5 mld dolarów.
Jak informuje portal topagrar.com, inwestycja ma objąć około 117 tys. hektarów. Projekt wspólnie realizują katarska firma mleczarska Baladna oraz algierski Narodowy Fundusz Inwestycyjny.
Docelowo 270 tys. krów mlecznych
Nie będzie to zwykła ferma. Inwestor chce połączyć w jednym systemie uprawę zbóż i roślin paszowych, utrzymanie krów, produkcję mleka oraz jego przetwarzanie. Stado ma stopniowo wzrosnąć do 270 tys. krów. W kwietniu 2026 roku Baladna podpisała kontrakty na drugi etap inwestycji o wartości przekraczającej 635 mln dolarów. Firma zapowiedziała również sprowadzenie ze Stanów Zjednoczonych 30 tys. wysokowydajnych krów rasy holsztyńskiej.
Transport ma obejmować 109 lotów. Według algierskich mediów państwowych dostawy zwierząt mają rozpocząć się w listopadzie 2026 roku i potrwać około dziesięciu miesięcy.
Ceny mleka spadły w całej Polsce. Gdzie skupy płacą najwięcej, a gdzie najmniej?
Produkcja ma ruszyć pod koniec 2027 roku
Po osiągnięciu pełnej wydajności kompleks ma produkować do 100 tys. ton mleka w proszku rocznie. Taka ilość mogłaby pokryć około połowy zapotrzebowania Algierii na ten produkt. Kraj chce w ten sposób ograniczyć kosztowny import i uniezależnić dostawy mleka od sytuacji na światowych rynkach.
Uruchomienie produkcji zaplanowano na koniec 2027 roku. Projekt nie istnieje już tylko na papierze. Na terenie inwestycji rozpoczęły się pierwsze uprawy paszowe, a w maju ruszyły zbiory jęczmienia.
Na Saharze kluczowe będą woda i energia
Największym wyzwaniem pozostają warunki klimatyczne. W regionie Adrar przez ponad 130 dni w roku temperatura przekracza 40°C. Uprawa pasz dla setek tysięcy krów będzie więc wymagała stałego nawadniania.
Do zasilania deszczowni obrotowych dostarczono 50 agregatów prądotwórczych o mocy do 330 kVA. Instalacje przygotowano do całodobowej pracy. Bez ciągłych dostaw wody i energii produkcja pasz, chłodzenie budynków oraz utrzymanie tak dużego stada nie będą możliwe.
Właśnie dostęp do wody pozostaje największym znakiem zapytania. Pierwsze kontrakty obejmują wykonanie odwiertów i budowę systemów nawadniania, ale dostępne komunikaty nie pokazują jeszcze, jak intensywna eksploatacja wód podziemnych wpłynie na zasoby regionu.
Pytania dotyczą także dobrostanu wysokowydajnych krów w ekstremalnym upale. Powodzenie inwestycji będzie zależało nie tylko od jej skali, lecz przede wszystkim od niezawodności chłodzenia, nawadniania oraz dostaw energii. Na Saharze nawet krótka awaria może szybko stać się zagrożeniem dla zwierząt i całej produkcji.
Na podst. topagrar.com
