W katalogu pojawiają się także maszyny dla dużych gospodarstw, a są to między innymi: 24-metrowa brona sprężynowa, kultywator międzyrzędowy o wydajności 12 ha/h i przyczepa leśna z własnym żurawiem. To już nie jest pojedyncza premiera – to próba powrotu Ursusa do poważnej gry w technice rolniczej.
Ursus wchodzi w nowy segment… i nie działa sam
Ursus S.A. po raz pierwszy w swojej najnowszej historii zdecydował się na krok, którego wielu się nie spodziewało – wejście w segment bron talerzowych. Nie są to jednak konstrukcje tworzone od zera w Warszawie czy Lublinie, lecz efekt współpracy z ukraińskim producentem HF Agro – informuje portal Wiadomości Rolnicze Polska.
I tu zaczyna się historia, która dobrze wpisuje się w realia współczesnej mechanizacji – mniej dumy narodowej, więcej pragmatyzmu.
Jakie brony talerzowe Ursus HF znajdziemy w ofercie?
Nowa seria oznaczona jako HF-2500 obejmuje pięć modeli, które – jak na pierwszy strzał – pokrywają najważniejsze potrzeby gospodarstw: od mniejszych zestawów zawieszanych po szerokie maszyny półzawieszane.
Przegląd modeli serii HF-2500:
- HF-2523 – szerokość robocza: 2,73 m, liczba talerzy: 22, zapotrzebowanie mocy: ok. 100 KM, masa: 1270 kg
- HF-2524 – szerokość: 4,0 m, 32 talerze, ok. 130 KM, 1669 kg
- HF-2525 – 5,25 m, 42 talerze, ok. 150 KM, 3988 kg
- HF-2526 – 6,25 m, 50 talerzy, ok. 170 KM, 4402 kg
- HF-2529 – 9,25 m, 74 talerze, ok. 300 KM, 8750 kg
Konstrukcja bron talerzowych Ursusa HF bez większych niespodzianek
Wszystkie modele: pracują na talerzach o średnicy 568 mm, ustawionych w dwóch rzędach osiągają prędkości robocze do 20 km/h, mają zakres głębokości pracy: 3–12 cm (zawieszane) i 3–15 cm (ciągnione/półzawieszane). Standardowo maszyny wyposażono w wał doprawiający 400 mm, z możliwością zastosowania większego (500 mm) w większych modelach.
Nie ma tu filozofii – to klasyczna talerzówka do: ścierniska, mieszania resztek czy szybkiej uprawy pożniwnej. I dokładnie do tego typu pracy brony talerzowe są dziś najczęściej wykorzystywane.
Jakie wersje zaczepu mają brony talerzowe Ursusa?
Ursus nie komplikuje:
- HF-2523 i HF-2524 – wyłącznie zawieszane
- HF-2525 i HF-2526 – ciągnione lub półzawieszane
- HF-2529 – tylko półzawieszana
Czyli: małe gospodarstwo – prosty zestaw na TUZ, duże gospodarstwo – szeroka maszyna z własnym podwoziem. Bez udziwnień, bez marketingowego „kosmosu”.
Ursus rozszerza ofertę także o przyczepę leśną
I tu robi się ciekawiej, bo oferta nie kończy się na bronach, bo do katalogu trafiła również: przyczepa leśnia DL-15-1-M z manipulatorem, a jest to konstrukcja dwuramowa, wzmocniona jako żywo inspirowana rozwiązaniami skandynawskimi.
Parametry: ładowność: 15 ton, ogumienie: 550/45-22,5, obsługa sortymentu drewna do 6 m. Na pokładzie manipulator DL 60 L – wysięg: 7,2 m, udźwig: 720 kg, chwytak DL C4.U oraz własny układ hydrauliczny, pneumatyczne hamulce na 4 półosie, pełne oświetlenie elektryczne. Czyli sprzęt typowo leśno-transportowy, a nie rolniczy „z przymusu”.
Nowy kultywator międzyrzędowy Ursusa ma 12,4 m szerokości
Wśród nowości Ursusa znajdziemy także kultywator międzyrzędowy HF-2159/16 to maszyna już zdecydowanie pod duże gospodarstwa: szerokość robocza: 12,4 m, 16 rzędów (70 cm) i wydajność: do 12 ha/h. Elementy robocze to: redlice sprężynowe 32×12 mmi gęsiostopki. Opcjonalnie też sporo: system aplikacji nawozów płynnych czy środków ochrony roślin ze zbiornikiem do 1000 l. Czyli kierunek: precyzyjna uprawa + aplikacja w jednym przejeździe.
24-metrowa brona sprężynowa HF-261X w nowej ofercie Ursusa
To zdecydowanie największa z nowości w nowej gamie Ursusa:
- szerokość robocza: 24 m
- wydajność: do 20 ha/h przy 15 km/h
- 16 sekcji roboczych
- 320–480 zębów ze stali manganowej
To maszyna ciągniona, typowo pod: gospodarstwa wielkoobszarowe, szybkie wyrównanie i pielęgnację gleby.
Ursus buduje ofertę szerzej niż kiedyś
W tej ofercie nie ma już romantyzmu znanego z czasów C-360. Jest za to coś innego: współpraca z HF Agro zamiast własnej konstrukcji, szeroka gama zamiast jednej specjalizacji czyli próba wejścia w różne segmenty rolnictwa. Ursus nie buduje dziś legendy – Ursus próbuje wrócić do gry.
A czy brony HF-2500, kutltwarory, przyczepy do lasu i inne maszyny z “nowego” Ursusa się przyjmą? Cóż, zobaczymy. To już zdecyduje nie katalog – tylko pole, gleba i portfel rolnika.
Oprac. Adam Ładowski
Źródło: wrp.pl
