Rodzina gospodaruje w Kozłówce (pow. Lubartowski) na ok. 40 ha gruntów, na których dominują zboża przeznaczane przede wszystkim na potrzeby własnej produkcji pasz. Uzupełnieniem zasiewów jest gorczyca uprawiana na poplon.
– Przygodę z rasą puławską rozpoczęliśmy w 2006 roku. Zaczęliśmy od 7 loch i bardzo szybko zrezygnowaliśmy z utrzymywanej wcześniej białej zwisłouchej. Od tamtej pory w gospodarstwie została już tylko rasa puławska – wspomina Mirosław Michalak.
Nie była to decyzja wynikająca z chwilowej koniunktury czy programu wsparcia, lecz efekt obserwacji oraz przekonania, że rasa dobrze odpowiada warunkom gospodarstwa rodzinnego. Z biegiem lat puławska stała się podstawą całej produkcji.
Jednym z etapów rozwoju gospodarstwa było nawiązanie współpracy z siecią handlową Auchan. Wymagało to jednak dostosowania całego systemu produkcji – od sposobu żywienia po pełną identyfikowalność zwierząt i dokumentację.
Żywienie podstawą dobrego tuczu
Jak podkreślają hodowcy, świnia puławska nie jest rasą nastawioną na maksymalizację tempa wzrostu. Tuczniki osiągają masę handlową w wieku 6–8 miesięcy, zgodnie z wymaganiami odbiorcy.
– To nie jest rasa, która ma bić rekordy przyrostów. Trzeba ją utrzymywać dłużej, ale z drugiej strony nie obserwujemy większych problemów zdrowotnych. Oczywiście, zdarzają się pojedyncze przypadki, jednak nie są one częstsze niż w innych stadach.
Loszki w tym gospodarstwie kryte są naturalnie. W gospodarstwie wykorzystywane są dwa knury, a lochy uzyskują średnio dwa mioty w roku. Ze względu na wymogi dobrostanowe prosięta odsadzane są po 35. dniu życia, co wpływa na organizację całego cyklu produkcyjnego.
Zdaniem gospodarza o powodzeniu produkcji w największym stopniu decyduje prawidłowe żywienie.
– Żywienie to 70% powodzenia w hodowli. Podstawę dawek pokarmowych stanowią zboża pochodzące z własnego gospodarstwa, a cały proces produkcji prowadzony jest zgodnie z zasadą żywienia bez wykorzystania pasz GMO – mówi Robert Michalak, który przejął gospodarstwo w tym roku.
Producent zwraca uwagę, że w praktyce równie ważny jak sam skład mieszanki jest jej powtarzalna jakość. Zamiast poekstrakcyjnej śruty sojowej w gospodarstwie wykorzystuje się jako główne źródło białka ekspandowany (poddany wysokiemu ciśnieniu i temperaturze) rzepak.
– Sieć wymagała udokumentowanego systemu żywienia. Dopiero po przygotowaniu receptur mogliśmy rozpocząć sprzedaż. Dzisiaj dodatkowo obowiązuje żywienie bez GMO, a pasze mogą być w każdej chwili kontrolowane przez przedstawiciela sieci – mówią Michalakowie.
Taka współpraca odpowiada obu stronom, ponieważ dodatkowe obowiązki wynikające z produkcji do sieci handlowej przekładają się na otrzymywane ceny.
– Co tydzień GUS aktualizuje ceny trzody chlewnej w kraju. Dzięki współpracy otrzymujemy 14–16% większą cenę niż bazowa. To zdecydowanie poprawia opłacalność – wyjaśniają.
Organizacja stada
W gospodarstwie utrzymywanych jest ok. 30 loch podstawowych. Produkcja prowadzona jest w oparciu na regularnym harmonogramie kryć, wyprosień i odchowu prosiąt.
– W tej rasie udaje nam się osiągnąć stabilne 2 mioty w roku, przy średnio 10,9 prosiętach urodzonych i 9,8 w 21. dniu życia – mówi Mirosław. Jak zaznacza, świnia puławska wymaga cierpliwości i dobrej organizacji pracy. Nie jest rasą nastawioną na maksymalizację liczby produkowanych prosiąt, jednak odwdzięcza się dobrą użytkowością rozpłodową, spokojnym temperamentem oraz dużą odpornością.
Według hodowcy jedną z najważniejszych przewag rasy puławskiej jest jej zdrowotność. W codziennej praktyce zwierzęta sprawiają mniej problemów niż wysoko wyselekcjonowane rasy białe, szczególnie w okresie okołoporodowym i podczas odchowu prosiąt.
– Mniejsza liczba interwencji weterynaryjnych oraz dobra kondycja loch wpływają na większą przewidywalność produkcji i ograniczenie kosztów związanych z leczeniem – mówią wspólnym głosem. Hodowca przypomina, że jeszcze kilkanaście lat temu populacja rasy była bardzo nieliczna i wymagała intensywnych działań hodowlanych.
– Jak wszystko umierało, to trzeba było to odbudowywać – wspomina.
Dzięki zaangażowaniu hodowców udało się odbudować pogłowie, a dziś świnia puławska ponownie znajduje miejsce w gospodarstwach rodzinnych nastawionych na produkcję mięsa o wysokiej jakości.
Ten artykuł pochodzi z wydania top świnie 08/2026
czytaj więcej
