Ceny tuczników w UE
Jak wynika z ostatnich danych raportu KE Meat Market Observatory, średnio w UE producenci świń otrzymywali 1,49 euro/kg za tuczniki w kl. E (26,6 proc. mniej niż w ubiegłym roku). Prosięta były sprzedawane z kolei po 38,4 euro/szt., co oznacza spadek sięgający prawie 40 proc. w skali roku.
Giełda niemiecka VEZG – stawki niskie, ale stabilne
Jak podają niemieccy eksperci rynku trzodowego sytuacja jest stabilna. Przy obecnym niskim poziomie cen, podaż i popyt na żywiec pozostają w równowadze. Pozytywny wpływ ma również fakt, że liczba ubojów i masa tusz są sezonowo niskie.
Producenci nadal narzekają na stagnację w branży mięsnej i z niepokojem obserwują Danię, gdzie ceny ponownie spadły w zeszłym tygodniu. Z drugiej strony, w pozostałych krajach UE rynek wydaje się stabilny. Podkreślają, że fala upałów w dużej części Europy prawdopodobnie ograniczy wzrost trzody chlewnej i podaż mięsa. VEZG (Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Trzody Chlewnej) wczoraj utrzymało cenę na niezmienionym poziomie - 1,40 euro/kg masy tuszy (6,05 zł/kg)
Ceny świń w górę. To efekt problemów Hiszpanii
Ograniczona podaż żywca w Hiszpanii i mniejszy eksport wieprzowiny do Unii Europejskiej wpływają na wzrost cen świń w Polsce. Jak długo potrwa ta tendencja? Aleksander Dargiewicz, prezes PolPig, wskazuje na typowy cykl świński i spodziewa się większych zmian dopiero w przyszłym roku.
Jak podkreśla Aleksander Dargiewicz upały na południu Europy sprawiają, że tuczniki, szczególnie w Hiszpanii, rosną wolniej. W efekcie tamtejsza podaż żywca wyraźnie się zmniejszyła, a hiszpańscy producenci eksportują mniej wieprzowiny na rynek unijny, w tym do Polski.
– Zakład mięsny, który jeszcze do niedawna importował duże ilości hiszpańskiej wieprzowiny, między innymi półtusze, odnotował wyraźne ograniczenie dostaw. Aby utrzymać produkcję, zaczął aktywnie poszukiwać żywca na polskim rynku – tłumaczy Aleksander Dargiewicz, prezes PolPig.
Jak podkreśla ekspert, właśnie zwiększony popyt ze strony zakładów mięsnych jest obecnie główną przyczyną wzrostu cen świń w Polsce. - Moim zdaniem jest to główna przyczyna niewielkiego wzrostu cen świń w Polsce - zaznacza prezes PolPig.
Ceny mogą zostać skorygowane
Zdaniem prezesa PolPig obecny wzrost cen może nie mieć trwałego charakteru. Po ustąpieniu upałów podaż żywca w Hiszpanii powinna się poprawić, co może wywołać korektę cen.
– Jeżeli upały ustaną, cena może zostać nieco skorygowana w dół – zaznacza Dargiewicz.
Ekspert nie spodziewa się jednak, aby skutki zmian światowego pogłowia świń były widoczne natychmiast. Jego zdaniem wpływ ograniczenia produkcji na rynek pojawi się dopiero w przyszłym roku.
Aleksander Dargiewicz odniósł się również do prognoz Rabobanku, według których korekta cen może nastąpić jeszcze w tym roku.
– Wydaje mi się jednak, że nie będzie ona jeszcze wyraźna. Dopiero wiosną przyszłego roku ceny powinny stać się bardziej atrakcyjne – ocenia prezes PolPig.
Cała UE zmaga się z nadpodażą
Niska cena świń w Niemczech nie jest wyłącznie problemem tamtejszego rynku. Jak wyjaśnia Dargiewicz, trudna sytuacja dotyczy całej Unii Europejskiej. Produkcja wieprzowiny w UE jest w tym roku większa niż w ubiegłym. Jednocześnie zmniejszyły się możliwości eksportowe, zwłaszcza do Chin. W rezultacie coraz więcej mięsa pozostaje na unijnym rynku.
- Niska cena dotyczy całej Unii Europejskiej, a nie tylko rynku niemieckiego, czy krajowego - dodaje ekspert. Jak zaznacza, poprawa sytuacji będzie możliwa dopiero wtedy, gdy zmniejszy się unijne pogłowie, a wraz z nim podaż wieprzowiny.
– Kiedy nastąpi ograniczenie pogłowia, a tym samym podaży, ceny powinny się odbić. To typowy cykl świński, obserwowany od wielu dekad – mówi Dargiewicz.
Filipiny atrakcyjnym rynkiem dla Hiszpanii
Prezes PolPig ocenia również znaczenie rynku filipińskiego dla hiszpańskiego eksportu. Po zniesieniu restrykcji związanych z ASF Hiszpania może ponownie zwiększyć dostawy na Filipiny.
– To dość atrakcyjny rynek, zarówno pod względem popytu, jak i cen. Filipiny importują bardzo duże ilości wieprzowiny i są jednym z największych importerów tego mięsa – podkreśla.
Największym zainteresowaniem filipińskich odbiorców cieszą się jednak podroby, co jest typowe dla rynków azjatyckich.
Jak tłumaczy ekspert, dla europejskich zakładów jest to szczególnie korzystny kierunek sprzedaży, ponieważ na unijnym rynku trudno znaleźć odbiorców na te produkty.
Stawki zbliżają się do 7 zł za kilogram
W ostatnim tygodniu ceny żywca wzrosły o około 50–60 groszy w wadze żywej. W przypadku rozliczenia w klasie E stawki tuczników w większości ubojni wynosiły od 6,50 do 6,70 zł/kg.
– Najwyższa odnotowana stawka wynosi obecnie 6,80 zł. Nie znalazłem jeszcze oferty na poziomie 7 zł/kg w kl. E – poinformował prezes PolPig.
Z naszego dzisiejszego notowania wynika, że ubojnie płacą od 4,5 do nawet 5,2 zł/kg za wagę żywą i od 5,5 do 6,7 zł/kg w wadze poubojowej za tuczniki w kl. E.
Za wachlaki z importu trzeba zapłacić od 150 do 200 zł/szt. w wadze około 30 kg, z kolei krajowe prosięta sprzedawane są za około 180-260 zł/szt.
