To co miało miejsce latem w 2020 r. to było jak plaga egipska. Wystarczało przyjrzeć się chwilę zbożu, a można było zauważyć jak co kilka sekund znika kolejne źdźbło. Norników było tyle, że masowo uciekały spod nóg. Legenda o Piaście i Popielu stawała się prawdą.
W tym roku plaga norników ma miejsce w okolicach Bychawy w woj. lubelskim. Rolnicy zgłaszają, że na niektórych polach od strony miedzy rzepak znika. Po rozkopaniu widoczne są nory. Nie jest są to zatem straty wywołane przez szkodniki owadzie w glebie. Co zatem robić?
Jakie niesie to ryzyko?
Oczywiście tam, gdzie nie ma już roślin nic nie poradzimy. Przewie o tej porze roku jest możliwy, ale wiąże się z ryzykiem wymarznięcia i niskich plonów. Zabezpieczać jednak warto dalsze części plantacji. I choć obecnie rzepak jest coraz większy i z każdym dniem jest w stanie lepiej rekompensować straty, to jest kilka powodów, dla których warto rozwiązać problem norników:
- mniejsze rośliny będą zjedzone całkowicie;
- uszkodzenia większych roślin to otwarte bramy do wnikania patogenów;
- uszkodzone rośliny stają się bardzie podatne na mróz;
- norniki żyjące w glebie zimą są kąskiem dla dzików, które rozryją rzepak;
- później jesienią i wiosna populacja norników może przenieść się na inne uprawy.
Metoda biologiczna
Wbrew powszechnej opinii na norniki i inne gryzonie najskuteczniejsza jest metoda biologicznego zwalczania. Polega ona na przywabianiu drapieżników, szczególnie ptaków. W tym celu warto wystawiać tyczki spoczynkowe wzdłuż pola o wysokości minimum 2 m, a najlepiej 3—4 m z poprzeczką w celu ułatwiania siadania ptakom. Niektórzy próbują zwiększać skuteczność metody przywabiania poprzez przybijanie do tyczek porcji rosołowych z kurczaków. Jednak eksperci z dziedziny ornitologii mają wątpliwości co do tego sposobu.
Warto też zadbać o spokój dla drapieżników. Pozwoli to przywabić nie tylko ptaki drapieżne, ale też lisy, borsuki, jenoty itp. Dlatego nie powinniśmy na takich polach zagrożonych przez norniki stosować metod hukowych odstraszania ani zapachowych repelentów.
Pojawiają się w sieci pomysły na przeoranie pasa między zniszczonymi roślinami, a łanem bez uszkodzeń. Jednak ta metoda jest wątpliwa pod względem skuteczności. Niszczenie nor będzie miało charakter tylko tymczasowy. Warto jednak posprzątać okolice pól, aby nie było tam przedmiotów czy zwałów słomy lub ściółki, w których norniki mogą się chować.
Metoda chemiczna
Na nornika mamy zarejestrowanych kilka preparatów chemicznych:
- Arvalin
- Ratron GL
- Ratron GW
- Ziarno Zatrute Fosforkiem Cynkowym 01 AB
Pierwsze trzy stosuje się poprzez umieszczenie przynęty w norze (lub w tzw. stacji deratyzacyjnej) w trakcie zasiedlania uprawy przez gryzonie (na dowolnym etapie). Warto przestrzegać tego zalecenia, aby nie wytruć organizmów pożytecznych czy zwierząt gospodarskich.
Natomiast Ziarno Zatrute Fosforkiem Cynkowym 01 AB należy stosować poza okresem wegetacyjnym (przedwiośnie, późna jesień, bezśnieżna zima) także poprzez wkładanie trutki do nor zamieszkałych przez gryzonie i nie zadeptywać korytarzy lub do dołków. Zatem ten ostatni środek nie jest możliwy do legalnego zastosowania w tym czasie.
tcz
