Zmiana barwy liści rzepaku prawie zawsze ma swoje źródło w glebie. Wynika to z kłopotów z pobieraniem niektórych składników pokarmowych (głównie fosforu i azotu), a to spowodowane może być ich brakiem lub upośledzoną funkcjonalnością korzeni. Konieczne jest zatem wykopanie roślin lub analiza próbek. W niektórych przypadkach powody tkwią w samych liściach.
Kłopoty z odczynem gleby
To obecnie wśród plantatorów rzepaku najrzadszy przypadek, ale warto o nim wspomnieć. Rzepak na glebie zbyt kwaśnej dla rzepaku, zwłaszcza o poniżej o pH 5,6 może objawiać się czerwienieniem liści na skutek zamierania włośników na korzeniach. Ponadto fioletowienie liści rzepaku na kwaśnej glebie wynikać może z zablokowania fosforu przez glin i żelazo. Dlatego warto sprawdzić pH gleby (np. domowym pH-metrem Helliga czy elektronicznym). Sprawdzić trzeba glebę pobraną z okolic korzeni włośnikowych.
Czy coś na niskie pH można poradzić? Np. zastosować wapno granulowane? Nie ma co się łudzić – skuteczność tego jest mała i odsunięta w czasie – wapno musi dostać się w strefę włośników, a to wymaga wody z opadów i czasu. Szału nie będzie, a koszt wysoki.
Śmietka kapuściana
O jest porze roku, gdy rzepak ma ponad 8 liści, szkody wyrządzane przez śmietkę rzadko bywają widoczne w postaci przebawień na liściach. Jednak przy zmasowanym ataku szkodnika, kiedy na korzeniu będzie żerowało po kilkanaście larw śmietki kapuścianej, objawy mogą pojawić się na częściach nadziemnych w postaci fioletowienia liści. Niestety, jeśli larwy są już na korzeniu, to na działanie zaradcze jest zbyt późno. Pozostaje tylko wzmacniać rzepak nawozami nalistnie.
Chowacz galasówek
Żerowanie larw chowacza galasówka powoduje zgrubienia na wysokości szyjki korzeniowej. Są to tzw. galasy, a wewnątrz ich żeruje larwa. Rzadko bywa to przyczyną czerwienia liści, ale w przypadku słabych roślin i licznych galasów może pojawić się taki symptom. Zastosowanie insektycydu układowego pozwoli na zatrucie larw, ale nie zmniejszy już powstałych galasów. Te jednak nie będą dalej rosły (o ile są na wstępnym etapie wzrostu).
Inne szkodniki glebowe
Jeśli nie ma śladów na korzeniach po larwach śmietki kapuścianej lub są one stare i zabliźnione, a liście nadal są różowe lub fioletowe, to warto poszukać innych szkodników wokół korzeni. Problem taki może być na nowych polach po ugorach, gdzie w glebie na pewno są liczne drutowce oraz ewentualnie pędraki. Jednak, aby je znaleźć nie powinniśmy wyrywać rzepaku, ale wykopać go szpadlem i glebę wraz z rośliną rzucić na sito lube ewentualnie plandekę. Następnie glebę rozgarniamy i szukamy larw owadów (drutowce w pierwszym roku mają długość ok 1 cm). Jeśli je znajdziemy, to niestety nie mammy już możliwości skutecznego zwalczania o tej porze roku. Jednak rzepak taki warto wzmocnić dolistnie makro- i mikroelementami.
Kiła kapusty
O tej porze roku przyczyną zmiany koloru rzepaku na różowy lub buraczkowy może być rozwój na korzeniach kiły kapusty. Pisaliśmy o tej chorobie wczoraj. Na tę chwilę nie ma bezpośrednich metod zwalczania choroby, ale warto wzmacniać rzepak. Patrz artykuł Kiła w rzepaku: 30% roślin ma objawy. Czy plon da się jeszcze uratować?
Niedobory fosforu
Fioletowienie liści rzepaku wynika najczęściej z braku w liściach fosforu. Wówczas zielony kolor chlorofilu jest przysłaniany przez przez nadmiar barwników karotenoidowych. Brak fosforu w roślinie wynikać może z:
- jego zbyt małej ilości w formie przyswajalnej w glebie;
- podania w nawożeniu przedsiewnym wolniej działającej formy superfosfatu wzbogaconego (potrójnego), zwłaszcza gdy gleba ma uregulowane pH;
- zablokowania fosforu przez wapń i magnez na glebach o bardzo wysokim pH;
- zbyt mało efektywnego pobierania fosforu na skutek chłodów (włośniki korzeniowe są w sytuacji mniejszego ciśnienia na skutek słabego parowania z liści, poza tym korzenie rosną w kierunku fosforu wolniej);
- chorób korzeni i ich części włośnikowej;
- żerowania szkodników na części włośnikowej korzeni;
- zalania gleby wodą i zbyt małej ilości powietrza w strefie korzeniowej.
Niestety o tej porze roku przyczyny wywołane chorobami i szkodnikami nie są najczęściej do usunięcia. Jednak warto wzmacniać rzepak dolistnie. Trzeba jednak pamiętać, że fosfor przez liście może być pobrany w znikomych ilościach w stosunku do potrzeb. Efektywnie jesteśmy w stanie podać 2–5 kg/ha P2O5 w jednej dawce. Na kolejną trzeba czekać ok. 2 tygodnie. Czasem to jednak wystarcza dla likwidacji objawów, choć nie zaspokoi w pełni potrzeb.
W przypadku braku fosforu w glebie nie jesteśmy w stanie o tej porze roku podać go z powierzchni gleby do strefy korzeniowej – przemieszcza się on zbyt wolno i to korzenie rosną do fosforu, a nie fosfor migruje w stronę korzeni. Można w przypadku siewów rzepaku w szerokie międzyrzędzia podać go międzyrzędowo wgłębnie, np. redlicami nawozowymi kultywatora rozstawiony na środek międzyrzędzi na głębokości 10–20 cm. Wówczas warto podać 15–20 kg/ha P2O5 w postaci nawozu o szybkim uwalnianiu fosforu, np. DAP lub MAP. Na efekty jednak trzeba poczekać, ponieważ redlica nawozowa rozerwie korzenie które tam są i rzepak będzie musiał wytworzyć nowe.
W sytuacji zablokowania fosforu przez wapń nie jesteśmy o tej porze roku nic zrobić. Natomiast w kolejnych latach warto próbować zakwasić glebę np. dawkę 100–200 kg/ha siarki elementarnej lub podawać wgłębnie siarczan amonu. Właściwości zakwaszające ma też mocznik – ale ten lepiej stosować pod inne uprawy niż rzepak.
Brak azotu
Różnowie liści rzepaku może być spowodowane także brakiem azotu. Sytuacja taka jednak w rzepaku jest rzadko spotykana, ponieważ uprawa ta jest nawożona azotem zwykle intensywnie. Mogą mieć jednak mieć miejsce przejściowe niedobory azotu na skutek jego zablokowania w glebie przez mikroorganizmy. Ma to miejsce na polach pozostawiających dużo resztek pożniwnych czyli o szerokim stosunki C:N (inne niż słoma z strączkowych oraz międzyplony bez bobowatych), W takie sytuacji warto podać azot, najlepiej w formie siarczanu amonu lub saletro-siarczanu amonu w dawce ok. 10, ale nie więcej niż 15 kg/ha N.
Wirusy
Różowienie czy fioletowienie części wierzchołkowej liści, często z żółtą obwódką, spowodowane może być przez infekcję wirusem żółtaczki rzepy (TuYV). Przesłanką do takiego wyniku diagnozy jest obecność mszycy brzoskwiniowej 2–3 tygodnie temu oraz odmiana bez genu odporności. Niestety, jeśli objawy już pojawiły się, to ich nie zlikwidujemy. Natomiast warto zatrzymać dalszą migrację choroby w łanie poprzez zwalczanie mszyc środkami najlepiej o działaniu układowym.
tcz
