Nie mylmy uprawy bezorkowej z uprawą uproszczoną. To nie jest tak, że będziemy mieć mniej zabiegów, bo czasem mamy o jeden więcej, ale to co później uzyskujemy – mineralizację, strukturę gleby, na tym wygrywamy – mówi wprost Jarosław Miściur, dodając: Dzięki takiej technologii nie tylko zabezpieczamy roślinę, ale też wszystkich, którzy spożywają, to co wyprodukujemy. Rolnik prowadzi 150-hektarowe gospodarstwo rolne we wsi Policzyzna w gminie Krzczonów na Lubelszczyźnie na terenie Śląskiego Parku Krajobrazowego.
150 hektarów bez orki. Tak gospodaruje od 14 lat
– Od 14 lat 100% gospodarstwa to uprawa bezorkowa – zaznacza Miściur. Na glebach klasy od II do IVa uprawia pszenicę ozimą, rzepak ozsimy i buraki cukrowe, które są w gospodarstwie od początku. Gospodaruje na glebach lessowych z podkładem gliniastym, które zachowują wodę, niemniej jak podkreśla rolnik, nie oznacza to, że susze go nie dotykają.
– W tym roku trochę tej wody zabrakło – podkreśla Jarosław Miściur. Zimy w tym regionie, to już też nie to co przed laty, bowiem jak zwraca uwagę, śnieg, to była wysoka warstwa 30-centrymetrowego puchu, z którego nie było satysfakcjonującej ilości wody. Rolnik zaznacza, że nie wróciłby jednak do klasycznej orki.
„Sukces zaczyna się od przygotowania gleby” – jakie praktyki stosuje rolnik?
Rzepak w gospodarstwie naprawdę robi wrażenie. Co robi rolnik i jakie technologie stosuje, żeby prezentował się tak okazale? – pytał Karol Bujoczek, dyrektor wydawniczy – przewodniczący Rady Redaktorów AgroHorti Media.
– Sukces uprawy rzepaku, jak i każdej innej rośliny, polega na wcześniejszym przygotowaniu gleby – mówi Jarosław Miściur. Co dokładnie rolnik ma na myśli? Oglądaj reportaż z gospodarstwa!
