StoryEditor

Uważaj na brukwiaczka w rzepaku!

Rzepaki w tym roku są raczej w średniej kondycji, szczególnie te słabo rozwinięte. Wiosną dodatkowo na pewno zaszkodzi im chowacz brukwiaczek.
14.03.2018., 14:03h
Warunki panujące obecnie na polach, czyli nasiąknięta wodą gleba, która jeszcze parę dni temu była zmrożona na głębokość 30 cm wcale nie oznaczają, że w tym roku będziemy mieli mniejszy problem z chowaczem brukwiaczkiem – pierwszym, wiosennym szkodnikiem rzepaku.

Pierwsze chowacze wylatują z gleby, kiedy jej temperatura osiągnie około 7°C, a powietrza 8–10°C. Drugi warunek był już spełniony. Pierwszy – nie, bo gleba choć rozmarzła jeszcze przez parę tygodni może się nie nagrzać do wymaganej temperatury. Obowiązujące progi szkodliwości mówią o potrzebie zwalczania szkodnika, kiedy w żółtym naczyniu odłowi się 10 osobników w ciągu trzech dni lub kiedy znajdziemy 2–4 owady na 25 roślinach. Zdecydowanie łatwiej monitorować jednak szkodnika za pomocą żółtych naczyń. W przypadku spadku temperatury otoczenia chowacz może się chować poza plantacją rzepaku i tym samym dać mylny sygnał o jego obecności na polu podczas lustracji.

Zwykle w II i III dekadzie marca w żółtych naczyniach można zaobserwować pierwsze chrząszcze brukwiaczka. Naczynia zatem warto wystawić wcześniej, dodając do wody płyn do spryskiwaczy samochodowych.
Owad na roślinach żeruje ok. 2 tygodni. Po tym okresie, a także wcześniej zaczyna składać jaja do głównego pędu rzepaku. Dokładna lustracja pozwala znaleźć niewielkie nakłucia w jego dolnych partiach. Po kolejnych 10–20 dniach z jaj wylęgają się larwy, które żerują praktycznie do końca dojrzałości rzepaku.

Być gotowym na zwalczanie

Chowacz brukwiaczek spowoduje najmniejsze straty, jeśli uda się go zwalczyć zanim zdąży złożyć jaja. Aby dobrze ocenić termin zabiegu, pamiętać należy o wystawieniu naczyń od spodziewanej strony nalotu, czyli zeszłorocznych plantacji rzepaku, łąk, pastwisk, nieużytków i lasów.

Zalecane do zwalczania szkodnika pyretroidy będą skuteczne tylko na dorosłe owady, ale już nie zniszczą jaj i larw. Ich działanie na roślinie jest bowiem powierzchniowe. Przeciwko tym formom skuteczne będą substancje fosforoorganiczne, które na roślinie działają powierzchniowo, ale także wgłębnie lub acetamipryd działający systemicznie.

Chcesz dowiedzieć się więcej o zwalczaniu brukwiaczka sprawdź marcowy numer „top agrar Polska” od str. 110.

jd, fot. Daleszyński
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. kwiecień 2026 11:15