Słodyszek rzepakowy – wczesny szkodnik pąków kwiatowych rzepaku
Słodyszek rzepakowy to owad, który żywi się pyłkiem kwiatowym. Ponieważ pojawia się na polu dość wcześnie, kiedy nie ma jeszcze otwartych kwiatów, to w poszukiwaniu pokarmu wgryza się w pąki kwiatowe. Jeśli pąk jest mały, szczególnie w fazie zwartego kwiatostanu (od fazy zielonego pąka – BBCH 51) do BBCH 53 poszukiwanie pyłku kończy się totalną zagładą całego zawiązka kwiatu.
Zmienne ryzyko uszkodzeń pąków
Później, gdy pąki są coraz większe, to zgryzanie może, ale nie musi kończyć się śmiercią przyszłej łuszczyny. Najbezpieczniejszy jest rzepak w fazie żółtego pąka (BBCH 59) – wówczas pąk jest na tyle duży, że wgryzający się owad często omija cenniejszy z rolniczego puntu widzenia słupek i powstanie z niego łuszczyna (dzięki zapyleniu z sąsiednich kwiatów).
Jednak nie wszystkie pąki na roślinie są w jednej fazie. Podczas gdy najstarsze (zwykle na pędzie głównym) są w fazie żółtego pąka, to na pędach bocznych słodyszek dalej może być sprawcą strat. Nadzieja jedynie w tym, że owad jest leniwy – jeśli ma do dyspozycji duże pąki z pyłkiem, to wybiera te szczytowe, a mniej chętnie korzysta z bocznych. Jednak jest i tutaj jeden haczyk – gdy słodyszków jest dużo, to część z nich schodzi na boczne pędy i tam żeruje.
Zobacz także: Choroby i uszkodzenia po zimie w rzepaku. Rośnie ryzyko infekcji - czym pryskać?
Jak zwalczać słodyszka?
Czy zatem jeszcze pryskać na słodyszka rzepakowego? Odpowiedź jest prosta – TAK! Trzeba jednak, aby zabieg był skuteczny, zwracać uwagę na pewne elementy:
- słodyszek to owad o gryzącym aparacie gębowym. Zjada zatem miękisz pąka i pylniki (nie wysysa z nich soków). Z tego powodu lepiej działają na niego środki powierzchniowe i wgłębne, a substancje, które wyłącznie przedostają się do floemu i ksylemu rośliny (układowe) są dla niego mniej dostępne. Wybierać zatem lepiej środki o działaniu powierzchniowym i wgłębnym (np. pyretroidy, neonikotynoidy, arylo-propylowe);
- słodyszek to owad o niezwykle dużej ruchliwości. Zatem skuteczne są środki zarówno kontaktowe (będzie z nimi miał kontakt np. chodząc po paku pokrytym środkiem) oraz żołądkowe (o ile znajdować będą się na pąkach);
- pyretroidy o działaniu kontaktowym i żołądkowym na szkodnika oraz powierzchniowym na roślinie są zatem dobrym rozwiązaniem na tego szkodnika, ale są wrażliwe na wysokie temperatury. Najlepiej stosować je w temperaturze powietrza poniżej 20 st. C, co nad ciemnym łanem rzepaku w praktyce przekłada się na nieco mniej, czyli poniżej ok. 18 st. C;
- pyretroidy, a także wiele innych substancji owadobójczych wymagają do skutecznego działania, aby ciecz robocza miała odczyn kwaśny lub lekko kwaśny. Czyli pH cieczy powinno wynosić w chwili rozpuszczania środków 4,0–6,4;
- warto też zmieniać stosowane substancje w ramach tej samej grupy. Jeśli w poprzednim zabiegu zastosowano np. deltametrynę, to w kolejnym lepiej użyć np. lambda-cyhalotrunę czy tau-fluwalinat;
- zabieg preparatami kontaktowymi powinien być wykonany z adiuwantem zwiększającym pokrycie (surfaktantem anionowym, nie kationowym, bo ten ostatni podnosi pH cieczy) oraz przy użyciu większej ilości wody, np. 250–350 l/ha. Wówczas warto też zadbać o drobniejsze krople generowane przez rozpylacze;
- trzeba przed sporządzeniem cieczy użytkowej dobrze wypłukać opryskiwacz, ponieważ resztki fosforanów, sody oczyszczonej czy boru mogą podnieć pH cieczy. Natomiast resztki użytych ewentualnie sulfonylomoczników wywołają fitotoksyczność rzepaku.
Warto na koniec przypomnieć, że zimne noce i chłodne dni nie tylko nie spowalniają żerowania słodyszka, ale zwiększają jego szkodliwość. Dzieje się tak, ponieważ owady zamiast latać po polu i żerować w różnych miejscach, skupiają się na pojedynczych kwiatostanach i skala strat nie jest już do zrekompensowania przez sąsiednie łuszczyny (np. większą liczbę nasion czy ich MTN), gdyby miało to miejsce przy rozproszonej populacji szkodnika.
tcz
