Mapa upraw soi w Europie
- Według niektórych źródeł zmiany klimatu przesuwają granice opłacalnej produkcji soi w Europie na północ i wschód kontynentu. Pewne efekty widać już w statystykach – maleje powierzchnia zasiewów soi w Rumunii i na Węgrzech, a rośnie m.in. w Polsce - podaje Stowarzyszenie Polska Soja.
Soja to roślina, która wrażliwa jest na fale upałów oraz na dostępność wody, przez to zmiany w powierzchni zasiewów są widoczne wraz z postępującymi zmianami klimatu.
Potwierdzają to dane dotyczące produkcji soi w Europie opublikowane na koniec 2025 r. przez Donau Soja.
Jak wynika z danych z tabeli, liderami produkcji soi w Europie pozostają Rosja oraz Ukraina.
Zmiany klimatu - zagrożenie czy szansa dla bezpieczeństwa żywnościowego
Zmiany klimatu, z jednej strony są określane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. Jednak uważa się, że w niedalekiej przyszłości granica uprawy wczesnych odmian soi przesunie się w regiony Europy Północnej, w tym do krajów bałtyckich.
Zobacz także: Groźne grzyby mogą być ukryte w nasionach soi! Osłabione wschody i plonowanie
- Na południu Europy drastyczne upały w okresie kwitnienia soi i nalewania nasion, połączone z deficytem wody, obniżają stabilność plonowania, czyniąc uprawę coraz bardziej ryzykowną ekonomicznie. Jaskrawym przykładem są Węgry, gdzie sezon 2024 okazał się wyjątkowo trudny – dotkliwe fale upałów ograniczyły zbiory soi oraz zniszczyły rozmnożenia wielu odmian. W konsekwencji doprowadziło to do wyraźnej redukcji powierzchni uprawy w kolejnym sezonie. Podobne zjawisko wystąpiło również w Rumunii, choć na mniejszą skalę - Stowarzyszenie Polska Soja.
Uprawa soi w Polsce
W Polsce w uprawie soi osiąga się coraz lepsze wyniki i jest to trend spowodowany przesuwaniem się stref produkcyjnych na północ oraz wschód Europy. Dane długoterminowe wskazują, że średnia temperatura rośnie, wiosny są coraz cieplejsze, a sezon wegetacyjny w krajach północnych systematycznie się wydłuża, co tworzy to coraz lepsze warunki dla uprawy soi.
Soja, a polityka rolna
W rozwoju uprawy soi w Polsce istotną rolę odegra polityka rolna.
- Dotychczasowy postęp to przede wszystkim zasługa rolników oraz zaangażowanie przetwórstwa, a nie efekt unijnych programów wsparcia. Wciąż otwarte pozostaje pytanie, czy takie tempo zmian satysfakcjonuje decydentów, jeśli celem ma być szybka i skuteczna budowa bezpieczeństwa białkowego w oparciu o soję z polskich pól, czy też godzą się oni na dalsze pogłębianie zależności od importu soi GMO? - dodaje Stowarzyszenie Polska Soja.
Patrycja Bernat
Źródło: Stowarzyszenie Polska Soja
Foto: Krzysztof Janisławski
