Od lat mówi się w Unii, że powinniśmy stawiać na rodzime pasze białkowe i ostatnio opracowana strategia białkowa wyraźnie kładzie nacisk na rozwój europejskiej soi. Jednak potrzeby paszowe mamy duże, a światowa produkcja soi tak mocno wzrasta, że wciąż jako wspólnota musimy liczyć się ze sporym importem. Warto więc pamiętać o tym, że cała UE jest pod mocnym wpływem importowanej soi i śruty sojowej z Ameryki Południowej oraz USA i to tam w gruncie rzeczy układają się ceny soi.
Dominują obie Ameryki
Choć w Polsce w tym roku zasiewy soi według danych ARiMR wzrosły z 98 do 104 tys. ha, to w całym światowym koszyku są to naprawdę niewielkie ilości, bo globalna produkcja jest wręcz ogromna. Roczny wzrost prognozowanych zbiorów soi, wynosząc 13 mln t, sprowadza ją na kolejny rekordowy poziom, przekraczając 442 mln t. Przy czym aż 81% światowej produkcji soi pochodzić będzie:
- z Brazylii (186 mln t),
- USA (123 mln t).
- Argentyny (50 mln t).
Produkcja z tych właśnie krajów w 60% całego eksportu trafi do Chin, które same produkując 21 mln t soi w sezonie 2026/27 łącznie zaimportują jej 115 mln t. I co tu ukrywać, to są główni rozdający karty w całej światowej sojowej układance. To polityce handlowej krajów największych producentów i importerów musimy się bacznie przyglądać obserwując rynek.
Ceny soi rosną, a Unia importuje sporo
Choć ostatnio ceny soi lekko spadły, to w okresie ostatnich dwóch miesięcy jej ceny na giełdzie w Chicago podskoczyły o 10,5%. Jeszcze 11 sierpnia br. amerykańska giełda soję wyceniała na 429 USD/t, a 5.10.2026 r. soja kosztuje 474 USD/t.
Tym wzrostom cen mocno się przyglądamy, nie tylko z powodu ich wpływu na rzepak, ale przede wszystkim dlatego, że Unia Europejska jest drugim pod względem ilości światowym importerem soi. W sezonie 2026/27 samych nasion soi Unia musi kupić 13,7 mln t, a śruty sojowej aż 20,4 mln t. Od początku lipca do 27.09.2026 r. kraje stowarzyszone w Unii zaimportowały 2,84 mln t nasion soi i 3,99 mln t śruty sojowej, co oznacza ilości odpowiednio mniejsze w stosunku do ubiegłego roku o 12% i 20%.
Największym dostawcą nasion soi była Brazylia, której dostawy w ilości 2,4 mln t stanowiły ponad 85% całych dotychczasowych zakupów UE. Drugie ze znacznie już gorszym wynikiem 236 tys. t i udziałem 8,3% były USA. Śruty sojowej też najwięcej Unia zakupiła z Brazylii, również 2,4 mln t, ale druga Argentyna dostarczyła już ponad 1 mln t.
Plony spadają, Polska ma szczęście?
Jak wiemy UE do sojowych potęg nie należy, bo cała produkcja przekracza zaledwie 3 mln t, a najwięksi producenci soi Włochy produkują ok. 1 mln t, to warto przyglądnąć się prognozom plonów na ten rok.
Rys. 1 Prognozowany średni plon soi w krajach UE wg JRC MARS Bulletin
Okazuje się, że rekordów tu raczej nie ma się co spodziewać, bo według wrześniowego monitoringu stanu upraw KE opublikowanych JRC Mars Bulletin, w tym roku średni plon soi w UE w stosunku do ubiegłego roku spadnie z 2,79 do 2,26 t/ha. U liderów produkcji soi – Włochów – plony w rok spadną aż o 26% do 2,65 t/ha, a w drugiej dotychczas Francji aż o 33% do zaledwie 1,75 t/ha. Spadki plonów mamy w całej zjednoczonej Europie poza Rumunią, ten trzeci producent unijnej soi, będzie miał tegoroczne plony wyższe o 16% w stosunku do 2025 r. i wyniosą one średnio 2,34 t/ha.
Na tle całego obszaru UE Polska nie ma co narzekać, bo średni plon soi, osiągając w tym roku 2,53 t/ha będzie niższy zaledwie o 2% w porównaniu z poprzednim rokiem, ale w porównaniu do średniej z ostatnich 5 lat nawet wzrośnie o 1%.
Na krajowym rynku soja bez GMO na starcie października jest wyceniana bardzo różnie, bo według monitoringu KZPRiRB ceny zależnie od kupującego wahają się w granicach 1900–2200 zł/t netto. Najczęściej jednak skupujący za soję oferują 1950–2050 zł/t. Zobaczymy, jak rozegra się sytuacja w trakcie całych sojowych żniw, bo jak na razie ceny wszystkich oleistych wspierają wciąż wysokie ceny ropy naftowej.
Soja bez GMO
Europejska soja ma jedną cechę, która powoduje, że jest ona często wyżej wyceniana od pochodzącej z obu Ameryk - odmiany nie są zaliczane do transgenicznych (czyli GMO). Większość producentów pasz nie zwraca na tę cechę uwagi, a cena czyni cuda. Jednak konsekwentnie od kilkunastu lat w Europie wrasta rynek produktów wolnych od GMO, w tym produkcji organicznej (w Polce nazywanej ekologiczną). Soja non-GMO poszukiwana jest także przez wytwórców pasz czy do produkcji olejów oraz np. tofu. Czy w tej niszy rolnicy w UE znajda swoje miejsce?
Na pewno jest to jedna z rysujących się szans rynkowych. Będziemy o nich rozmawiać podczas debaty na koniec Seminarium Sojowego 14 października w Boguchwale. W tym najmocniejszym rejonie jeśli chodzi o produkcje soi w Polsce wykład o perspektywach dla soi non-GMO wygłosi austriacki niezależny doradca agrotechniczny specjalizujący się w soi - Wolfgang Kastenhuber. Dolna Austria, skąd pochodzi nasz prelegent, choć ma małą w stosunku do Polski powierzchnię użytków rolnych, jest jednak najbliższa nam pod względem klimat, a przede wszystkimi ma nieco dłuższą tradycję i rynek sojowy.
Seminarium sojowe rozpoczynamy wykładami od godz. 10.00 (rejestracja od godz. 9.00):
- Perspektywy uprawy soi w Europie Środkowej – czy soja może stać się trwałym i opłacalnym źródłem białka – Wolfgang Kastenhuber, niezależny doradca, Izba Rolnicza w Austrii
- Temat rynkowy – dr Marek Tański, Agrolok
- Odmiany soi do uprawy w Polsce – dr Marta Bednarczyk, COBORU – Głubczyce
- Kierunki rozwoju uprawy soi w Polsce – Daniel Niewiński, Saatbau Polska i Bartłomiej Piskorski, rolnik ekologiczny
- Chwasty w soi – praktyczne podejście do ich zwalczania – Franciszek Ostapczuk, plantator soi12.30 – 13.00
- Dobry start fundamentem plonu – Bismark w ochronie soi przed chwastami – Jacek Preuss, Sumi Agro
- Profesjonalna agrotechnika soi – uprawa gleby, nawożenie i bilansowanie azotu, przygotowanie nasion i ochrona – Wolfgang Kastenhuber, niezależny doradca Izba Rolnicza w Austrii
- Soja i bakterie – jak stworzyć duet do wysokiego plonu? – dr Grzegorz Pruszyński, Intermag
- Debata Ekspertów: Jak uzyskać stabilność plonowania i opłacalność uprawy soi w zmiennych latach – dr Marta Bednarczyk, Wolfgang Kastenhuber, Franciszek Ostapczuk, Mariusz Wojtyna – Stowarzyszenie Polska Soja
ju, tcz

