Soja ekologiczna nie musi oznaczać niskiego plonu i beznadziejnej walki z chwastami. Bartłomiej Piskorski, który od lat uprawia ją na Pałukach, osiąga średnio 2,3–2,5 t/ha, a w rekordowym 2024 r. trzy odmiany przekroczyły 4 t/ha. O opłacalności decydują jednak technologia odchwaszczania, obsada roślin i liczba przejazdów. Rolnik uprawia w systemie ekologicznym 33 ha, w tym co roku po kilka hektarów soi. Jej uprawa bez herbicydów wymaga dopracowania technologii, w tym szerokości międzyrzędzi, która z jednej strony zagłuszy chwaty, a z drugiej umożliwi stosowanie pielników. W gospodarstwie testowano różne szerokości międzyrzędzi: 12,5 cm, 25 cm, 37,5 cm oraz 45 cm. Obecnie stosowana jest rozstawa około 35 cm.
– Soja zdecydowanie nadaje się do uprawy ekologicznej. Świadczą o tym plony, ale warunkiem jest opanowanie zachwaszczenia. Co ważne soja bez herbicydów nie jest poddawana stresowi chemicznemu, za co odwdzięcza się plonem – uważa rolnik. Jak podkreśla, najwięcej pracy wymagało wypracowanie skutecznego sposobu ograniczania zachwaszczenia. Liczyły się nie tylko narzędzia, ale również termin wykonywania zabiegów i liczba przejazdów.
Czy plantacja musi być całkowicie czysta?
W ekologicznej uprawie nie da się całkowicie wyeliminować chwastów. Dlatego ważniejsze od idealnie czystej plantacji jest ograniczenie ich konkurencji w najważniejszych fazach rozwoju soi.
– Nie jesteśmy w stanie zwalczyć 100% chwastów. Zawsze pojawią się pojedyncze rośliny niepożądane – zaznacza Piskorski. Każdy dodatkowy przejazd zwiększa koszty paliwa, pracy i eksploatacji maszyn. Zbyt intensywne odchwaszczanie może więc obniżyć nadwyżkę ekonomiczną, nawet jeśli wizualnie poprawia wygląd plantacji.
Obsada pomaga soi konkurować z chwastami
W gospodarstwie stosowana jest dość wysoka obsada, czyli 60–70 roślin/m². Gęstszy łan szybciej zacienia glebę, ograniczając przestrzeń dla chwastów.
– Nie chodzi o to, aby co tydzień albo co kilka dni wjeżdżać w późniejszych fazach rozwoju i ponownie odchwaszczać plantację. Soja powinna również sama się obronić – wyjaśnia rolnik. Jednak odpowiednia obsada nie zastąpi terminowych zabiegów, ale może ograniczyć ich liczbę. To bezpośrednio wpływa na koszty prowadzenia plantacji.
Jakie odmiany wybrać do ekologii?
Odmiany soi mogą być przydatne również w gospodarstwach ekologicznych. Firma Saatbau sprawdza je w praktyce, między innymi we współpracy z gospodarstwem Piskorskiego.
– W Europie Zachodniej, szczególnie w Austrii, ekologiczna uprawa soi staje się coraz bardziej popularna. Staramy się promować ten kierunek również w Polsce – mówi Daniel Niewiński z firmy Saatbau. Testy obejmują zarówno starsze, jak i nowsze odmiany. Ich ocena odbywa się w warunkach konkretnego gospodarstwa, a nie wyłącznie na podstawie potencjału zapisanego w katalogu.
– Dzięki doświadczeniu Bartka możemy zaproponować rolnikom możliwie najlepsze rozwiązania odmianowe – dodaje Niewiński.
Wyższa cena, ale także większe wymagania
O opłacalności soi ekologicznej decyduje nie tylko plon. Znaczenie ma również cena skupu nasion i możliwość sprzedaży na cele ekologiczne.
– Jeśli soja konwencjonalna kosztuje około 1500 zł/t, to soja ekologiczna najczęściej osiąga cenę około 3000 zł/t. W tym roku, kiedy soja konwencjonalna kosztuje 1800–200 zł/t, soja ekologiczna może kosztować nawet 3500 zł/t – informuje Niewiński. Tak wysoka cena może zrekompensować niższy plon i większe nakłady na mechaniczne odchwaszczanie. Warunkiem jest jednak potwierdzony odbiorca oraz zachowanie parametrów wymaganych dla towaru spożywczego. Zainteresowanie takim surowcem rośnie. Firmy, np. koreańskie, poszukują soi do produkcji żywności, między innymi tofu.
Jaki plon soi można osiągnąć w ekologii?
W gospodarstwie średnie plony wynoszą 2,3–2,5 t/ha. W 2024 r. trzy odmiany przekroczyły 4 t/ha. Na wynik wpływają przede wszystkim pogoda, rozwój roślin i skuteczność ograniczania zachwaszczenia. Choroby w zmianowaniu ekologicznym z licznymi gatunkami nie są na razie problemem. Mechaniczne zabiegi na chwasty mogą poprawiać także warunki wodne i powietrzne w glebie, między innymi przez niszczenie skorupy i ograniczenie parowania.
– Ostateczny wynik zależy jednak od warunków pogodowych oraz od skuteczności i liczby zabiegów ograniczających zachwaszczenie – podsumowuje Piskorski.
Seminarium sojowe w Boguchwale
Możliwość spotkania i bezpośrednich rozmów z Bartłomiejem Piskorskim i Danielem Niewińskim będzie miała miejsce podczas Seminarium Sojowego organizowanego 14 października w Boguchwale przez redakcję top agrar Polska i wydawnictwo AgroHorti Media na terenie Podkarpackiego ODR. Zapraszamy do zapisów!
W programie prelegentami będą oprócz ww. gości także inni eksperci z Polski i z Austrii znajdą się między innymi tematy związane z:
- odmianami soi do różnych systemów produkcji,
- mechanicznym odchwaszczaniem,
- szczepieniem nasion,
- technologią uprawy soi ekologicznej i konwencjonalnej.
To okazja, aby porozmawiać ze specjalistami i poznać praktyczne rozwiązania możliwe do zastosowania w gospodarstwie.
tcz
