Rosyjskie ogórki nadal trafiają na Bronisze
Importowane ogórki z Rosji nadal są obecne na rynku hurtowym w Broniach. Aktualnie towar sprowadza dwóch importerów, którzy następnie wprowadzają go do sprzedaży. Obecnie nie wiadomo jednak, ile dokładnie transportów trafiło już na rynek.
Problemem pozostaje jakość sprowadzanego towaru. Poszczególne partie rosyjskich ogórków nie są wyrównane, dlatego ceny są zróżnicowane w zależności od stanu produktu. W ramach jednej dostawy mogą trafiać się zarówno lepsze, jak i słabsze partie.
Ile kosztują lepsze i słabsze partie?
Ogórki z Rosji, które nieco lepiej zniosły transport i prezentują się dobrze, kosztują około 7,00 zł/kg przy sprzedaży hurtowej. Warto przy tym dodać, że to poziom zbliżony do cen krajowego towaru. W przypadku słabszych partii stawki spadają natomiast nawet do 5,00 zł/kg, ponieważ importerzy próbują szybciej znaleźć nabywców na niepewny towar.
Zobacz także: Rosyjskie ogórki zatrzymane na polskiej granicy. Pimetrozyna 5,5 raza ponad limit UE
Różnica jest więc wyraźna, ale niższa cena nie zawsze oznacza lepszą okazję dla odbiorcy. Przy tak dużym zróżnicowaniu, jeśli chodzi o jakość, kupujący musi ocenić konkretną partię, a nie kierować się wyłącznie stawką za kilogram.
Jakość importu różni się nawet w jednej dostawie
Obecność rosyjskich ogórków, czego stale obawiają się lokalni plantatorzy, może znacząco wpływać na poziom cen krajowego towaru. W sytuacji, w której importowane ogórki nie trafiały na rynek w Polsce, producenci mogliby natomiast oczekiwać nieco wyższych stawek, co w pewnym stopniu zrekompensowałoby duże wahania z poprzednich miesięcy.
Na rynku pojawił się także towar z Grecji
Na Broniszach pojawił się także ogórek z Grecji. Towar różni się znacząco od lokalnego produktu. Każda sztuka zabezpieczona jest bowiem folią. Za opakowanie o masie 4,5 kg odbiorcy muszą obecnie zapłacić 35,00 zł, co odpowiada cenie rzędu 7,78 zł/kg.
Grecki produkt trafił na rynek w cenie zbliżonej do rosyjskich i krajowych ogórków. W tym przypadku warto pamiętać, że mowa o innym typie towaru. Faktem jest jednak, że podaż jest większa, a lokalni plantatorzy muszą konkurować jakością, ale też ceną.
