StoryEditor

Najnowocześniejsza boczniakarnia w Polsce. Rodzina Kalinów pokazuje, jak z pasji zrobić rodzinny biznes

W Jankowie Przygodzkim (woj. wielkopolskie) działa jedna z najnowocześniejszych boczniakarni w Polsce. Gospodarstwo państwa Kalinów, prowadzone przez Zbigniewa, Karolinę i Patrycję, zostało tegorocznym laureatem 25. edycji Wielkopolskiego Rolnika Roku. Ich sukces to efekt lat pracy, konsekwencji i dobrego podziału ról w rodzinie.

11.05.2026., 18:00h

Rodzinne gospodarstwo rolne liczy wprawdzie 19 ha, ale to właśnie boczniaki stały się jego znakiem rozpoznawczym. Produkcja rozwijała się stopniowo — od niewielkich, hobbystycznych ilości po nowoczesny zakład, który dziś osiąga duże wolumeny i sprzedaje grzyby w całym kraju.

Od niewielkiego gospodarstwa do dużej produkcji boczniaków

Zbigniew Kalina przyznaje, że klasyczne gospodarstwo o tak małym areale nie dawało szans na utrzymanie rodziny. To skłoniło rodzinę do poszukiwania dodatkowego źródła dochodu.

Tak pojawiły się boczniaki. Początki nie były łatwe — najpierw rodzina próbowała samodzielnie produkować grzybnię, później kupowała podłoże i rozwijała produkcję krok po kroku.

Przez pierwsze lata Kalinowie uczyli się technologii, dopracowywali proces i szukali rozwiązań także za granicą. Jak podkreślają, kluczowe było połączenie własnego doświadczenia z podpatrywaniem nowoczesnych metod w Europie Zachodniej.

Rodzinny podział obowiązków

W gospodarstwie każdy ma swoją rolę.

  • Zbigniew Kalina odpowiada przede wszystkim za produkcję podłoża i technologię uprawy.
  • Karolina Kalina zajmuje się zbiorem, konfekcjonowaniem i codzienną pracą przy grzybach.
  • Patrycja Kalina prowadzi administrację, księgowość i systemy informatyczne wspierające produkcję.

Rodzina podkreśla, że sukces nie byłby możliwy bez zgranego zespołu i ludzi, którzy naprawdę chcą pracować w rolnictwie.

Jak wygląda produkcja boczniaków?

Produkcja boczniaków w gospodarstwie Kalinów jest mocno zautomatyzowana. Słoma trafia do procesu przygotowania podłoża, gdzie jest cięta, nawilżana i mieszana, aż osiągnie odpowiednie parametry.

Następnie przechodzi przez tunel, w którym:

  • jest dogrzewana do około 60°C,
  • utrzymywana w odpowiedniej temperaturze przez dwie doby,
  • chłodzona,
  • przygotowywana do dalszego etapu produkcji.

Gotowe kostki trafiają na regały, gdzie boczniaki rosną przez około dwa tygodnie. Zbiory odbywają się codziennie, a doświadczone oko plantatorów pozwala ocenić, który grzyb nadaje się już do zerwania.

U nich nic się nie marnuje

W gospodarstwie Kalinów wykorzystywany jest każdy element produkcji. Boczniaki trafiają nie tylko do sprzedaży świeżej, ale też do przetwórstwa. Z korzeni powstają m.in. farsze i kiełbaski.

Zużyte podłoże nie jest odpadem — trafia na pole jako nawóz. Rodzina podkreśla, że dzięki temu stosuje politykę minimum waste i poprawia jakość gleby.

Patrycja Kalina zwraca uwagę, że na polach odnotowano wzrost zawartości węgla organicznego, a gleba stała się wyraźnie żyźniejsza.

Sukces, który trwa latami

Zbigniew Kalina podkreśla, że takiej produkcji nie da się zbudować od razu. Wymaga ona:

  • czasu,
  • powtarzalności,
  • jakości,
  • znajomości całego cyklu technologicznego,
  • dopasowania do rynku.

Rodzina chętnie dzieli się wiedzą, ale zaznacza, że w przypadku boczniaków teoria to za mało — liczy się praktyka, doświadczenie i codzienna obserwacja produkcji. Podczas Gali Wielkopolski Rolnik Roku 2026 Państwo Kalina znaleźli się w gronie laureatów tego prestiżowego konkursu.

Więcej informacji w reportażu video Magdaleny Szymańskiej i Macieja Siwińskiego. Zachęcamy do oglądania!

Bartłomiej Czekała

Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
11. maj 2026 19:01