Problem w tym, że – jak podkreślają rolnicy i politycy opozycji – 1 maja umowa weszła w życie w trybie tymczasowym, a reakcja Warszawy może być spóźniona. Spór wokół Mercosur wchodzi więc w nową, polityczną fazę.
Polska kieruje skargę do TSUE przeciwko Mercosur
Minister rolnictwa podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Spale (woj. łódzkie) poinformował, że Polska złożyła formalną skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącą procedowania umowy Mercosur.
Jak przekazał, dokument trafił do TSUE w niedzielę po godz. 19, a równocześnie złożono wniosek o zaprzestanie tymczasowego stosowania części handlowej porozumienia.
Rząd kwestionuje przede wszystkim sposób podziału umowy na część polityczną i handlową. Zdaniem strony polskiej procedura powinna wymagać szerszej zgody państw członkowskich oraz większej roli Parlamentu Europejskiego.
Ministerstwo rolnictwa podkreśla także argumenty dotyczące nierównych warunków konkurencji dla europejskich producentów żywności. Chodzi m.in. o różnice w standardach produkcji, stosowaniu środków ochrony roślin oraz wymaganiach środowiskowych.
– Konsumenci mają prawo do żywności wysokiej jakości, a rolnicy do równych warunków konkurencji – przekonywał minister.
Za późno – rolnicy i opozycja krytykują działania rządu
Choć rząd przedstawia skargę jako przełomowy krok, reakcje części środowisk rolniczych są sceptyczne. Wielu producentów wskazuje, że najważniejszy problem polega na tym, iż umowa została już uruchomiona w trybie tymczasowym.
Według krytyków obecne działania mają bardziej wymiar polityczny niż realnie blokujący porozumienie. Padają pytania, dlaczego Polska nie zdecydowała się na ostrzejsze działania wcześniej – na etapie negocjacji lub budowania mniejszości blokującej w UE.
Podobne argumenty podnosi opozycja. Jej przedstawiciele twierdzą, że rząd "obudził się za późno", a sam proces przed TSUE może potrwać wiele miesięcy, a nawet lat. W praktyce oznaczałoby to dalsze obowiązywanie handlowych zapisów umowy.
Minister rolnictwa odpowiada jednak, że termin na wniesienie skargi upływa dopiero 26 maja i Polska zmieściła się w przewidzianych ramach prawnych.
Rząd: Polska jest pierwszym krajem UE, który złożył taką skargę
Minister Krajewski podkreśla, że Polska jest obecnie jedynym państwem Unii Europejskiej, które zdecydowało się formalnie zaskarżyć umowę Mercosur do TSUE.
Jak tłumaczył, wcześniej podejmowano próby budowy mniejszości blokującej wśród państw członkowskich. Gdy okazało się to niemożliwe, rozpoczęto przygotowania do działań prawnych oraz negocjowania mechanizmów ochronnych dla rolnictwa.
Rząd wskazuje m.in. na: propozycje klauzul bezpieczeństwa, dodatkowe środki rekompensacyjne dla rolników i przetwórców, a także możliwość ograniczania importu produktów niespełniających unijnych norm.
Minister przypomniał również o przygotowywanym rozporządzeniu dotyczącym zakazu wprowadzania produktów zawierających pozostałości pestycydów niedopuszczonych w UE. Pisaliśmy o tym tutaj.
Mercosur budzi coraz większy niepokój na polskiej wsi
Sprzeciw wobec umowy Mercosur od miesięcy narasta wśród organizacji rolniczych. Największe obawy dotyczą zwiększonego importu wołowiny, drobiu, cukru czy produktów rolno-spożywczych z Ameryki Południowej.
Rolnicy podkreślają, że producenci z krajów Mercosur funkcjonują przy znacznie niższych kosztach i mniej restrykcyjnych regulacjach środowiskowych niż gospodarstwa w Unii Europejskiej. W efekcie – ich zdaniem – europejski rynek może zostać zalany tańszą żywnością.
Dodatkowo emocje budzi kwestia stosowania substancji ochrony roślin zakazanych w UE, a także kontroli jakości importowanej żywności.
Wyrok TSUE może nadejść dopiero za kilka lat
Kluczowe pytanie brzmi dziś nie tyle, czy Polska zaskarżyła Mercosur, lecz czy skarga może realnie zatrzymać skutki umowy.
Sam minister przyznaje, że postępowania przed TSUE są długotrwałe i trudno przewidzieć termin rozpatrzenia sprawy. Dlatego szczególne znaczenie ma złożony przez Polskę wniosek o zawieszenie tymczasowego stosowania części handlowej porozumienia.
Jeśli Trybunał nie zdecyduje się na taki krok, umowa będzie funkcjonować dalej, mimo toczącego się sporu prawnego.
Dla wielu rolników to właśnie jest największym problemem. W ich ocenie walka z Mercosur rozpoczęła się dopiero wtedy, gdy porozumienie zaczęło już obowiązywać.
Krzysztof Zacharuk
