Po serii silnych przymrozków na Lubelszczyźnie rolnicy i sadownicy czekają na pomoc państwa. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że od poniedziałku wojewodowie mają powoływać komisje szacujące straty, a resort przygotowuje dokumenty pod uruchomienie wsparcia krajowego i unijnego.
Sytuacja w regionie jest wyjątkowo trudna. Jak podkreślił minister podczas piatkowej konferencji w Zakrzowie w gminie Łaziska, tak duże straty w sadach w tym rejonie nie były notowane od 1986 roku.
Dramat sadowników na Lubelszczyźnie
W ocenie Stefana Krajewskiego tegoroczne przymrozki spowodowały ogromne szkody w sadach i na plantacjach owoców.
– Nie ma piękniejszego widoku niż kwitnące drzewa owocowe, ale dzisiaj to jest bardzo smutny obraz – mówił minister, podkreślając, że mimo prób ochrony upraw wielu producentów przegrało walkę z pogodą.
To już trzeci rok z rzędu, w którym sadownicy z woj. lubelskiego mierzą się z przymrozkami, jednak tegoroczna skala zniszczeń jest szczególnie dotkliwa.
Od poniedziałku komisje do szacowania strat
Minister zapowiedział szybkie działania administracji.
- Po pierwsze, dzisiaj musimy oszacować rozmiar szkód w całej Polsce, ale ruszamy z kopyta. Od poniedziałku mam nadzieję, że wszyscy wojewodowie powołają komisje we wszystkich samorządach żeby jak najszybciej oszacować poziom strat – mówił minister Krajewski.
To ważne, bo od tych danych zależy:
- możliwość wystąpienia o nadzwyczajną pomoc z Komisji Europejskiej,
- uruchomienie wsparcia z budżetu krajowego,
- przygotowanie decyzji dotyczących dalszej pomocy dla gospodarstw.
- Po pierwsze, dzisiaj musimy oszacować rozmiar szkód w całej Polsce, ale ruszamy z kopyta. Od poniedziałku mam nadzieję, że wszyscy wojewodowie powołają komisje we wszystkich samorządach żeby jak najszybciej oszacować poziom strat i móc po pierwsze wystąpić do Komisji Europejskiej wzorem lat ubiegłych o nadzwyczajną pomoc – mówił minister Krajewski.
Krajewski przypomniał, że w ubiegłym roku pomoc po podobnych klęskach przekroczyła 400 mln zł.
Pomoc dla rolników i sadowników ma trafić szybko
Szef MRiRW podkreślił, że resort ma zabezpieczone środki na wsparcie poszkodowanych przez przymrozki gospodarstw.
– Będę wymagał od moich współpracowników jak najszybszego działania, przygotowania odpowiednich dokumentów tak, żeby w momencie, kiedy rolnicy normalnie mieliby otrzymywać pierwsze pieniądze za sprzedane towary, ta pomoc mogła trafić już na ich konta. – zaznaczył.
Według ministra w pierwszej kolejności wsparcie ma trafić do tych gospodarstw, w których straty są największe. W niektórych przypadkach mają one sięgać nawet 100%.
Kryzys nie dotyczy tylko sadów
Przed konferencją prasową Stefan Krajewski wspólnie z europosłem Krzysztofem Hetmanem odwiedził sadowników i plantatorów z ziemi kraśnickiej po serii silnych przymrozków. Spotkanie z ministrem odbyło się w czasie, gdy sadownicy i plantatorzy wciąż próbują ocenić skalę szkód po przymrozkach. Jak podkreślano na miejscu, to już trzeci rok z rzędu z bardzo dużymi stratami w regionie.
Zwrócono też uwagę na inne problemy, z którymi mierzy się branża. W wielu gospodarstwach brakuje wody nawet do ochrony plantacji.
Minister wskazał również, że skutki przymrozków odczują nie tylko producenci, ale też przetwórcy, którzy nie będą mieli czego przerabiać.
Ubezpieczenia upraw nadal problemem
Jednym z najważniejszych tematów była także kwestia ubezpieczeń sadów i upraw. Stefan Krajewski przyznał, że firmy ubezpieczeniowe niechętnie obejmują ochroną tego typu ryzyko.
Sadownicy podkreślają jednak, że sam system doraźnej pomocy po klęsce nie rozwiązuje problemu. Ich zdaniem potrzebne są:
- powszechne i obowiązkowe ubezpieczenia,
- wsparcie inwestycji w zabezpieczenia,
- rozwój systemów nawodnienia i zraszania nadkoronowego,
- montaż siatek przeciwgradowych.
UE uruchamia rezerwę kryzysową
Europoseł Krzysztof Hetman poinformował, że rozmawiał już z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Jak przekazał, KE i komisarz Hansen zostałi poinformowani o sytuacji w Polsce i czeka na nasz formalny wniosek po oszacowaniu wszystkich strat.
W unijnej rezerwie kryzysowej ma znajdować się 480 mln euro na tego typu zdarzenia.
Zdaniem Hetmana możliwe będzie także podwojenie kwoty z pomocą środków krajowych, co ma zwiększyć skalę wsparcia dla poszkodowanych rolników.
Bartłomiej Czekała
Fot. Justyna Dobrosz/Łukasz Cielma
