Dzięki regulatorom wzrostu można było zwiększyć intensywność nawożenia zbóż azotem i jednocześnie nie dopuścić do ich wylegania przy większej dostępności tego składnika. Najbardziej rozpowszechniony regulator wzrostu to chlorek chlormekwatu. Nieco później pojawił się chlorek mepikwatu, a w połowie lat 90. na rynek wszedł trineksapak. Po kolejnych 10 latach proheksadion i kombinacja dwóch ostatnich. Zestaw uzupełnia etefon, który pochodzi z sektora sadowniczego. Działają one w różny sposób w roślinie. Te substancje ingerują w proces syntezy giberelin, które z kolei odpowiadają za stymulację syntezy auksyn odpowiedzialnych za wzrost wydłużeniowy roślin.
– Preparaty zawierające CCC, inhibitory ALS czy triazole ingerują w powstawanie giberelin na wczesnym etapie ich syntezy. Kiedy hamujemy tę syntezę, roślina nie wytwarza giberelin, a bez nich w roślinie nie powstają auksyny. W późny etap tworzenia giberelin ingerują trineksapak i proheksadion – mówił podczas naszych styczniowych seminariów prof. Hansgeorg Schönberger z N.U. Agrar. Dlatego też mówimy o wczesnych i późnych inhibitorach syntezy giberelin.
Etefon działa nieco inaczej na gibereliny. Podlega procesowi przemian do etylenu, który jest również hormonem roślinnym. Ogranicza on wydłużanie komórek przez hamowanie najpierw giberelin, a więc i auksyn. Jeśli przyhamujemy aktywność giberelin, zwiększymy działanie cytokinin. Przyhamowanie auksyn w działaniu sprawia, że większą aktywność wykazują cytokininy i odwrotnie. Znając te zależności możemy w konkretny sposób regulować łan.
CCC i wczesne inhibitory giberelin. Kiedy i jak działają w zbożach?
CCC, inhibitory ALS czy triazole wpływają na przyhamowanie wzrostu źdźbła na długość i jednocześnie pogrubiają je. Rośliny nimi potraktowane później się rozwijają, tzn. później przechodzą w fazę generatywną. Stosując je, opóźniamy rozwój źdźbeł bocznych. Substancje te wpływają też na zmniejszenie wzrostu wydłużeniowego korzeni, co oznacza ich mniejszą aktywność w głębszych warstwach gleby i jednocześnie zwiększa ryzyko wystąpienia stresu niedoboru wody w roślinach. Lepiej rozwijają się za to korzenie przybyszowe zbóż, rosnące w warstwie ornej gleby.
– Działanie tej substancji na wczesnym etapie tworzenia giberelin oznacza, że powinna być ona stosowane w zbożach przed fazą strzelania w źdźbło. Późniejsze inhibitory mają podobne działanie do tych wczesnych, jednak silniej oddziałują na młodsze tkanki i pędy – mówił ekspert.
CCC działa w roślinie na drugie i trzecie międzywęźle. Długość jego działania to 140°-dni (2 nowo przyrośnięte liście) – to np. 2 tygodnie ze średnią temperaturą 10°C. Opóźnienie w rozwoju roślin po zastosowaniu CCC oznacza dłuższe odkładanie asymilatów, zatem i wyższy plon. Jednak może to spowodować wyeksponowanie roślin na późniejsze upały.
CCC: dawki, warunki stosowania
– CCC możemy zastosować w dawkach od 250 do 1500 g/ha. Warto go zastosować w momencie startu wiosennej wegetacji, jednak użyty w temperaturze poniżej 8°C nie przeniknie przez kutikulę na liściach, bo warstwa ta w takich warunkach jest dość sztywna i mało przepuszczalna. Sytuację poprawia dodatek adiuwanta anionowego lub triazoli, np. metkonazolu czy tebukonazolu – mówił ekspert. Stosujemy go, gdy korzenie przybyszowe mają 3 cm długości.
Promieniowanie ultrafioletowe wzmacnia działanie CCC, dlatego przy słonecznej pogodzie można zmniejszyć jego dawkę o 20%. Z kolei na polach znajdujących się na wyżynach powyżej 200 m n.p.m. też redukujemy dawkę. Przykładowo na polach nad morzem standardowa dawka CCC to 2 l/ha, natomiast na tych znajdujących się na wysokości 500 m n.p.m. wystarczy 1,2 l/ha. Na każde 100 m wysokości powyżej 200 m n.p.m. zmniejszamy dawkę CCC o 10%. W suchych warunkach również zmniejszamy dawkę CCC. Na glebach gliniastych lub jeśli polowa pojemność wodna (PPW) jest na poziomie poniżej 50%, to dawkę CCC redukujemy o 50%. Na piaszczystych lub gdy PPW jest poniżej 40%, CCC redukujemy o 50%.
Trineksapak etylu - kiedy stosować?
Działa nieco później niż CCC, ok. 140–180°-dni, czyli 2–3 nowe liście. Działa intensywnie na młode, słabsze pędy i dzięki niemu jesteśmy w stanie je wyeliminować z łanu. Jeśli połączymy go w zabiegu zwalczania wyczyńca za pomocą mezosulfuronu, to w skrajnych przypadkach na tyle spotęgujemy jego działanie, że zboże może się w ogóle nie wykłosić. Z trineksapakiem trzeba uważać w życie, w którym powinien być zastosowany najpóźniej do BBCH 32. Zastosowany w liściu flagowym opóźnia dojrzewanie pyłku i nie dochodzi do zapłodnienia w kwiatku.
Dawkę trineksapaku również uzależniamy od wysokości, na jakiej znajdują się plantacje zbóż. Powyżej 300 m n.p.m. redukujemy jego dawkę o 20% na każde 100 m. Rozpuszczalność substancji w twardej wodzie poprawi dodatek siarczanu amonu lub kwasku cytrynowego.
Proheksadion wapnia - stosowanie
Dodatku siarczanu amonu wymaga też proheksadion wapnia. Formulacja tej substancji z wapniem zabezpiecza ją przed rozpadem jeszcze w opakowaniu, jednak może być problematyczna po zastosowaniu na polu. Fabrycznie zatem producenci proheksadionu dodają do zestawu siarczan amonu, żeby wyłapał on wapń w zbiorniku opryskiwacza, a do roślin dotarła tylko czysta substancja czynna.
Proheksadion działa od 10°C przy słonecznej pogodzie, a przy słonecznej pogodzie i 18°C możemy zastosować maksymalnie 50 g/ha proheksadionu. Reaguje on również na promieniowanie słoneczne. Jego dawkę redukujemy o 15% na każde 100 m powyżej 200 m n.p.m. Promieniowanie ma również wpływ na działanie kombinacji proheksadionu wapnia i trineksapaku.
Dawkę proheksadionu również redukujemy w zależności od PPW: na glebach gliniastych lub przy PPW poniżej 50% o 20% i na piaszczystych lub przy PPW poniżej 40% o 30%. Jeśli PPW wynosi poniżej 35%, nie stosujemy proheksadionu w ogóle.
Późne inhibitory syntezy giberelin nie mają negatywnej cechy w postaci hamowania wzrostu korzeni w głąb gleby. Możemy je zastosować, kiedy międzywęźla już się wydłużają.
Etefon do skracania
– Dawka etefonu zależy od tego, ile międzywęźli chcemy skrócić w danym momencie. W normalnych warunkach na polu w fazie strzelania w źdźbło wytwarza się 5–6 międzywęźli. Jeśli skracać chcemy pod koniec fazy strzelania w źdźbło, to musimy zastosować pełną dawkę etefonu na wszystkie międzywęźla, czyli ok. 720 g/ha – mówił prof. Schönberger. Dawka etefonu wynosi 20% pełnej dawki na każde międzywęźle. Jeśli pierwsze 2 międzywęźla skróciliśmy za pomocą CCC lub trineksapakiem, to do skrócenia 3 górnych międzywęźli potrzebujemy 60% pełnej dawki etefonu, czyli ok. 430 g/ha.
Etefon nie jest rekordzistą, jeśli chodzi o długość działania, bo to tylko 50°-dni, a zatem 2–4 dni. Sprawdza się jednak w sytuacjach nagłych, kiedy trzeba szybko zatrzymać proces wydłużania się roślin. Zdecydowanie szybciej rozkłada się w roślinach niż pozostałe regulatory, ale jego działanie możemy wzmocnić dodatkiem miedzi lub boru. Bardzo ważne w przypadku tego regulatora jest, by na 6 dni przed i po jego zastosowaniu nie stosować herbicydów. Jeśli podczas zabiegu jest 20°C, dawkę etefonu można zmniejszyć do 60%, jeśli jest powyżej 25°C, to zabieg lepiej przesunąć na godziny wieczorne.
Preparaty zawierające etefon są w stanie zatrzymać proces wzrostu źdźbła. Po ich zastosowaniu tkanka szybciej sztywnieje, starzeje się, a roślina szybciej dojrzewa przez przyspieszenie przepływu asymilatów z części wegetatywnej do generatywnej. Nie zawsze jest to korzystne, bo przyspieszenia starzenia może nastąpić zbyt szybko. Z drugiej jednak strony lepiej, jeśli roślina jest już dojrzała w momencie nadejścia upałów i niedoborów wody. Etefon skraca wegetację roślin o ok. 5–6 dni. Jeśli na rośliny już oddziałuje jakiś czynnik stresowy, to zastosowany etefon wzmacnia jego działanie.
Kiedy stosować regulatory wzrostu?
– Środki zawierające CCC stosujemy jeszcze w fazie krzewienia, zanim międzywęźla zaczną się wydłużać. Trineksapak czy proheksadion stosujemy już w fazie strzelania w źdźbło. CCC pozwala na wzrost pędów bocznych przez hamowanie głównego. Podobny efekt uzyskalibyśmy, stosując wiosną w zbożach bronę chwastownik lub wał – mówił prof. Schönberger. Proheksadion sprawdza się w zbyt gęstych łanach, gdzie konieczne jest wyłączenie młodych pędów, z których nie będzie kłosów i ziarna. Gęste łany oznaczają, że źdźbła szybciej przyrastają na długość, a więc ich dolne odcinki są bardziej narażone na wyleganie, bo ściany są cieńsze. W takich roślinach dochodzi do szybszego wyniesienia zawiązka kłosa.
Wielki okres to faza, w której następuje wykształcanie kłosa wewnątrz źdźbła zbóż. Wymaga od roślin dostarczenia dużych ilości energii do nowo tworzonych organów. Zastosowany wtedy regulator silnie osłabia roślinę i powoduje redukowanie pięterek w kłosie.
Regulator a faza rozowjowa rośliny
Poszczególne regulatory powinniśmy zastosować w konkretnych fazach rozwojowych:
- CCC przed strzelaniem w źdźbło, jeszcze w fazie krzewienia,
- podczas ruszenia fazy strzelania w źdźbło, kiedy 1. międzywęźle ma 2 cm, stosujemy CCC + trineksapak,
- jeśli pierwsze 2 międzywęźla mają po 2 cm, to trineksapak + proheksadion,
- do fazy wykształcenia liścia flagowego kombinację proheksadion + chlorek mepikwatu + etefon,
- etefon w fazie liścia flagowego, jeśli jest już po 20 maja i tylko, jeśli jest to konieczne.
- Zamieszanie z regulatorami
Wiosenne stosowanie regulatorów może przynieść szkody w zbożach, bo często zbiega się z poprawkami herbicydowymi. Mamy jednak pewne możliwości łączenia regulatorów wzrostu z herbicydami. Najbezpieczniejszy będzie tutaj CCC, ale oczywiście w zredukowanej dawce.
– CCC możemy mieszać np. z herbicydami z grupy ALS, ale wtedy jego dawkę zmniejszamy do 250 g/ha. Tych herbicydów nie łączymy z trineksapakiem, proheksadionem i etefonem. Regulatorów nie powinniśmy łączyć też z metsulfuronem czy piroksulamem – mówił Leszek Dryjański z N.U. Agrar. W tym zabiegu możemy też dodawać już triazole i wtedy redukujemy dawki regulatorów o 30%, pamiętając o wcześniejszych redukcjach. Idealnie byłoby nie stosować innych substancji w ciągu 7 dni przed i po zastosowaniu regulatorów.
Warto pamiętać, że niektóre wiosenne herbicydy zastosowane w poprawkach same mają działanie skracające, przykładowo:
- 50 g/ha propoksykarbazonu działa jak 700 g CCC,
- 15 g/ha piroksulamu jak 500 g CCC,
- 5 g/ha mezosulfuronu jak 500 g CCC,
- 6 g/ha metsulfuronu lub jodosulfuronu jak 350 g CCC.
Wspomniane triazole również można odnieść do działania skracającego CCC: 200 g/ha tebukonazolu lub 50 g/ha metkonazolu zadziała jak 700 g/ha CCC (przy słonecznej pogodzie i 15°C).
Nietrafione skracanie zbóż
– Istnieje ryzyko, że regulator uszkodzi nam roślinę. W jęczmieniu zabieg skracania wykonany w fazie wydłużania kłosa może spowodować, że w ogóle nie wysunie się on z pochwy liściowej liścia flagowego. Mniejszym złem jest uszkodzenie samych ości, które jednak też asymilują i odpowiadają w pewnym stopniu za plon. W pszenicy natomiast, która w optymalnych warunkach wytwarza ok. 10 pięterek w kłosie, może dojść do redukcji 2 pięterek, co oznacza spadek plonu o ok. 20% – mówił Dryjański. Jedno pięterko odpowiada za ok. 1 t plonu ziarna.
Jak skracać roślin?
Na zbyt mocnych plantacjach pszenicy zasianej optymalnie, która ma 3–5 mocnych źdźbeł/roślinę + 2–3 słabsze, musimy zredukować właśnie te najsłabsze. Wtedy jeszcze w fazie krzewienia (BBCH 25) stosujemy trineksapak (rys. 1.). W kolejnym zabiegu możemy zastosować kombinację trineksapaku, proheksadionu i CCC, który wykonujemy w fazie od początku strzelania w źdźbło do 2. kolanka (BBCH 30–32).
W pszenicy zasianej w optymalnym terminie, która ma 2–3 mocne źdźbła, utrzymujemy ich obsadę przez zastosowanie CCC w fazie BBCH 25–29 (rys. 2.). W fazie strzelania w źdźbło stosujemy na takiej plantacji mieszaninę CCC i trineksapaku. Na plantacjach późnych, która ma 1–3 liście/roślinę, musimy podwoić liczbę źdźbeł, bo wiosną rośliny bez ingerencji azotem czy regulatorami wytworzą najczęściej tylko 1 mocne źdźbło. Stosujemy wtedy w fazie od BBCH 23 CCC z dodatkiem manganu, który wspomoże syntezę cytokinin i dokrzewianie się roślin (rys. 3.). Następnie w fazie 1.–2. kolanka stosujemy trineksapak.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 2/2025
czytaj więcej
