StoryEditor

Sucho i zimno, ale z pierwszą dawką azotu nie warto zwlekać. Jaka forma pod różny stan zbóż?

Sucho, zimno w dzień, nocne przymrozki i problemy z pełnym ruszeniem wegetacji. Czy stosować pierwszą dawkę azotu w zbożach ozimych?

30.03.2026., 10:35h

Odpowiedź jest prosta – tak, nie wolno zwlekać! I na tym można by skończyć. Zastanówmy się jednak nad różnymi opcjami w zależności od gleby, stanu plantacji i rodzaju nawozu.

Zboża mocno rozwinięte na bogatym w azot stanowisku

Jeśli mamy wcześnie zasiane zboża ozime, na stanowisku próchnicznym, czyli naturalnie bogatym w azot lub po przedplonie, który zostawił dużo azotu, to azot tam jest konieczny, ale najlepiej w formie amonowej. Na takim polu nie ma potrzeby dokrzewania zbóż azotem saletrzanym, ale np. w siarczanie amonu można podać tak ważną dla przemian azotu siarkę. Azot amonowy zadziała nieco później oraz nie zwiększy ryzyka szkodliwego działania przymrozków. Można tam też podać nawóz typu r.s.m. z siarką lub zwykły r.s.m., a siarkę uzupełnić np. siarczanem magnezu. Jeśli jednak nie mamy siarczanu amonu i dysponujemy tylko saletrą, to lepiej nieco poczekać z nawożeniem tym ostaniem nawozem do fazy BBCH 29/30, po to, aby nie wywołać nadmiernego krzewienia zbóż.

Zobacz także: Zmienne normy siewu kukurydzy. Gdzie mniej nasion daje lepszy efekt?

Zboża słabiej rozwinięte na bogatym w azot stanowisku

Jeśli mamy zboże późno zasiane i konieczne jest jego dokrzewienie, to nawet na glebie wysyconej azotem warto podać saletrę amonową, aby zdopingować zboże do wytworzenia dodatkowych rozkrzewień. Azot azotanowy naturalnie występujący w glebie często jest dość rozproszony, a nam zależy na uderzeniowej dawce azotanów wpływających na powstawanie fitohormonów i ich skuteczne działanie. Oprócz azotu warto także podać dodrzewiający regulator wzrostu – np. CCC lub trineksapak etylu, ale koniecznie w formulacji działającej w niższej temperaturze.

Zobacz także: Siew kukurydzy 2026: skąd różnica między 150, a 600 zł/ha?

Zboża mocno rozwinięte na ubogim w azot stanowisku

Tutaj także pierwsza dawka azotu może być podana w siarczanie amonu, ale połowa z niej może być w formie saletry. Chodzi o to, aby azotany znalazły się w strefie włośników korzeniowych w chwili, gdy zacznie się rozwój pędu, czyli od ok. połowy kwietnia. Dobry na takim stanowisku będzie także nawóz typu r.s.m. Warto też nie zapominać o siarce – jeśli nie była podana w siarczanie amonu, to dobrą opcją będzie siarczan magnezu lub nawet siarczan wapnia.

Zboża słabiej rozwinięte na ubogim w azot stanowisku

W sytuacji słabego zboża na glebie wyczerpanej z azotu interwencja z nawożeniem azotem musi być jak najszybsza. Tutaj najlepsza jest saletra amonowa. Ponadto musi ona być podana w wyższej dawce – nie tylko w celu dopingowania do krzewienia, ale także w celu uzupełnienia braku składnika. Równolegle z pierwszą dawka w formie saletry albo np. na drugi dzień warto podać siarkę (np. siarczan magnezu, siarczan wapnia). Jeśli na takim polu planujemy później podać r.s.m., to nie powinniśmy zbytnio czekać z takim nawożeniem i rozlać nawóz w kilka dni po podaniu saletry.

Co, jeśli jest sucho?

Nie należy się zbytnio przejmować suchą glebą o tej porze roku. Choć rzeczywiście brak deszczu może utrudnić przemieszczanie azotu w strefę korzeni włośnikowych, to tym bardziej trzeba podać nawóz. Choć w suchych warunkach przemieszcza się wolniej, to i tak poranna rosa nieco wspomaga ten proces. Nie ma większych obaw o wypłukanie azotu – za chwilę rozpocznie się intensywne pobieranie składnika.

Zobacz także: Tych substancji aktywnych nie wolno stosować w 2026 r. Sprawdź magazyn!

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
14. maj 2026 08:52