StoryEditor

Ciepło, cieplej, różyca

 O tym, co wywołuje wybuch różycy w stadzie świń, których zwierząt ona dotyczy oraz jakie są możliwości zapobiegania i leczenia, rozmawiamy ze specjalistą chorób świń lek. wet. Tomaszem Kruppą.
22.03.2022., 12:03h

Można powiedzieć, że różyca jest chorobą starą jak świat. Zna i w praktyce miał z nią do czynienia bodaj każdy producent świń. Od lat niezmiennie kojarzy się z wysokimi temperaturami, ale de facto może występować niezależnie od pogody i wysokich letnich temperatur, o każdej porze roku. W większych stadach stosujących prawidłową profilaktykę nie jest częstym gościem, natomiast w mniejszych wybucha często i to z całą gamą charakterystycznych objawów.

 

– Ewidentne nasilenie zachorowań widać szczególnie wiosną oraz późnym latem. Czynnikiem wyzwalającym wybuch choroby jest bardzo często stres w postaci wysokich amplitud temperatur. Obserwuję to szczególnie, kiedy w dzień jest ciepło, a nawet gorąco, a noce są zdecydowanie chłodniejsze – mówi lek. wet. Tomasz Kruppa z Dobrodzienia w woj. opolskim. Jego zdaniem różnice temperatur w ciągu doby, dochodzące do 20°C, nie służą świniom. Lekarz zwraca uwagę na to, że kiedy wiosną rozpoczynają się ciepłe dni, rolnicy mają tendencję do tego, aby otwierać okna w chlewni i zwiększać moc wentylacji. Niestety, często takie ustawienia pozostawiają na noc, podczas której jest dużo zimniej, na skutek czego świnie się wychładzają i kłopot gotowy. Ale czynnikiem inicjującym wybuch choroby może być również drastyczna zmiana paszy lub pogorszenie jej jakości.

 

– Jeżeli dochodzi do zaburzenia mikroflory w jelitach, podnosi się pH treści pokarmowej, a to również sprzyja namnażaniu się włoskowca różycy, co ma ogromne znaczenie właśnie teraz, kiedy komponenty paszowe osiągają historycznie wysokie ceny, a zrozpaczeni rolnicy szukają jakichkolwiek oszczędności w żywieniu swoich zwierząt – podkreśla specjalista.
Około 50% świń jest nosicielami włoskowca różycy w migdałkach i węzłach chłonnych, dlatego można powiedzieć, że choroba ta jest powszechna i może wystąpić w bardzo wielu chlewniach. Czynnikiem predysponującym do jej wybuchu jest również chów ściółkowy, szczególnie podczas wysokich temperatur.

W kwietniowym wydaniu "top świnie" piszemy więcej o tym jak zapobiegać różycy oraz jak ja leczyć kiedy zaatakuje świnie. Zapraszamy do lektury. 

 

 

 

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 22:46