StoryEditor

Drogi diesel w środku żniw. Kosiniak-Kamysz o tym, dlaczego CPN nie wrócił

Żniwa trwają w najlepsze, a wysokie ceny oleju napędowego ponownie stały się jednym z największych problemów gospodarstw rolnych. Co na to wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz?

29.07.2026., 09:30h

W rozmowie z RMF FM Kosiniak-Kamysz przekonywał, że za brak kolejnej odsłony programu Ceny Paliwa Niżej (CPN) odpowiada prezydent Karol Nawrocki.

Jednocześnie przypomniał, że premier Donald Tusk nie wyklucza powrotu mechanizmu jeszcze pod koniec wakacji – jeśli sytuacja na rynku ropy ponownie się pogorszy.

Drogie paliwo uderza w gospodarstwa

Dla producentów rolnych żniwa są najbardziej paliwochłonnym okresem w roku. Kombajny, ciągniki, przyczepy i samochody transportujące ziarno pracują często od świtu do późnego wieczora, a zużycie oleju napędowego wzrasta kilkukrotnie w porównaniu z innymi miesiącami.

Nic dziwnego, że wśród gospodarzy narasta frustracja. Przy niskich cenach skupu zbóż oraz wysokich kosztach produkcji kolejne wydatki na paliwo jeszcze bardziej ograniczają opłacalność tegorocznych zbiorów.

W mediach społecznościowych i podczas spotkań branżowych coraz częściej pojawiają się głosy, że państwo nie zapewniło wsparcia właśnie wtedy, gdy było ono najbardziej potrzebne.

Sytuację dodatkowo pogorszyło zakończenie z końcem czerwca programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Wraz z wygaśnięciem mechanizmu maksymalnych cen oleju napędowego kierowcy, w tym rolnicy, ponownie zaczęli płacić ceny rynkowe.

Jeszcze 30 czerwca maksymalna cena oleju napędowego w ramach programu wynosiła 6,19 zł za litr, a według rządu koszt funkcjonowania programu sięgnął około 4,7 mld zł.

Dla gospodarstwa zużywającego podczas żniw od 4 do 6 tys. litrów oleju napędowego nawet różnica 40–50 gr na litrze oznacza dodatkowy wydatek rzędu 2–3 tys. zł. Nic więc dziwnego, że kwestia cen paliwa pozostaje dziś jednym z najważniejszych tematów na polskiej wsi.

image

1400 zł dopłaty do tony i tańsze paliwo. Tego chce Morawiecki dla rolników

Kosiniak-Kamysz: winne jest prezydenckie weto

Pytany o wysokie ceny paliw Władysław Kosiniak-Kamysz nie pozostawił wątpliwości, kogo obarcza odpowiedzialnością za brak kolejnej odsłony programu CPN.

Zdaniem prezesa PSL problem rozpoczął się od niepodpisania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dotyczącej opodatkowania nadmiarowych zysków spółek paliwowych. To właśnie z tych środków – jak przekonuje rząd – miały zostać sfinansowane kolejne działania obniżające ceny paliw.

– Prezydent zablokował 5 miliardów, które mogłyby pójść na kolejny CPN – powiedział na antenie RMF FM wicepremier. Dodał, że nie rozumie tej decyzji, ponieważ – jego zdaniem – największe koncerny paliwowe, w tym Orlen, osiągają zyski pozwalające na większe wsparcie odbiorców paliw.

Według Kosiniaka-Kamysza, gdyby ustawa weszła w życie, pozyskane środki zostałyby przeznaczone na ograniczenie cen paliw. – Prezydent zablokował pieniądze na niższe ceny paliwa dla polskich rodzin – podkreślił.

image

1000 zł do lochy, 2 zł do litra paliwa i obowiązkowe ubezpieczenia. Minister o planach dla rolnictwa

Czy CPN może jeszcze wrócić?

Program CPN miał być finansowany z dodatkowego opodatkowania nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Byłby kolejnym mechanizmem interwencji państwa na rynku paliw, którego celem było ograniczenie skutków wysokich cen dla kierowców.

Choć rozwiązanie nie było skierowane wyłącznie do rolników, to właśnie gospodarstwa rolne należałyby do jego największych beneficjentów. W okresie żniw zużywają bowiem ogromne ilości oleju napędowego, dlatego nawet niewielka obniżka ceny litra przekłada się na wymierne oszczędności.

Jednocześnie warto podkreślić, że rząd nie przedstawił dotąd szczegółowych wyliczeń pokazujących, o ile realnie mogłyby spaść ceny paliw po uruchomieniu programu.

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że nie przekreśla projektu. Liczy na znalezienie nowego źródła finansowania przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego i ministra energii Miłosza Motykę.

Zaapelował również do prezydenta o wycofanie skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent skierował ustawę do kontroli Trybunału Konstytucyjnego, zgłaszając zastrzeżenia dotyczące jej zgodności z konstytucją.

Kilka dni przed rozmową Kosiniaka-Kamysza podobne sygnały wysłał premier Donald Tusk. Zapowiedział, że jeśli ceny ropy na światowych rynkach ponownie wzrosną, rząd może rozważyć przywrócenie programu CPN lub podobnego mechanizmu regulowanych cen paliw na końcówkę wakacji. Oznacza to, że choć dziś program nie obowiązuje, jego powrót nie został definitywnie wykluczony.

image

Paliwo drożeje w środku żniw. WIR chce „czerwonego diesla”

Gospodarstwa oczekują konkretnych decyzji

Niezależnie od politycznego sporu gospodarstwa muszą ponosić rosnące koszty prowadzenia produkcji. Zwrot części podatku akcyzowego od oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej pozostaje ważnym elementem wsparcia, jednak – zdaniem wielu producentów – nie rekompensuje obecnych cen paliwa ani wzrostu kosztów produkcji w ostatnich latach.

Dla producentów rolnych najważniejsze jest dziś nie to, kto wygra polityczny spór, lecz czy jeszcze przed kolejnym sezonem prac polowych pojawi się skuteczny mechanizm obniżający koszty tankowania. To właśnie od takich działań, a nie od politycznych deklaracji, wielu rolników będzie oceniało skuteczność rządu w najbliższych miesiącach.

image

Kosiniak-Kamysz: PiS chce zrobić ze wsi skansen. Zapowiada wsparcie dla rolników

Trzecia Droga przechodzi do historii

W rozmowie z RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się również do przyszłości Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jednoznacznie wykluczył powrót projektu Trzeciej Drogi.

– Trzecia Droga była z Szymonem Hołownią. To się już nie powtórzy – powiedział. Zapowiedział jednocześnie budowę szerszej listy wyborczej wokół PSL, z udziałem samorządowców i innych środowisk.

Deklaracja ta pada w momencie, gdy większość najnowszych sondaży nie daje ludowcom pewności samodzielnego przekroczenia progu wyborczego.

W lipcowym badaniu CBOS PSL uzyskało 3,6% poparcia, a w sondażu Pollster dla "Super Expressu" jedynie 2,22%. Oba wyniki oznaczałyby brak reprezentacji w Sejmie.

Przed PSL stoi więc trudne zadanie przekonania wyborców, że nadal pozostaje najważniejszym reprezentantem polskiej wsi.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. lipiec 2026 11:01