Wizyta delegacji z Niemiec wywołała lawinę spekulacji
W ostatnich dniach wokół Kombinatu Rolnego Kietrz pojawiły się informacje o możliwej sprzedaży lub prywatyzacji gospodarstwa. Spekulacje nasiliły się po wizycie konsula Niemiec oraz ministra rolnictwa Saksonii.
Adam Nowak ocenia jednak, że wizyta miała charakter rolniczy i wynikała ze współpracy Związku Śląskich Rolników z niemiecką organizacją rolniczą. W spotkaniu uczestniczył również samorząd rolniczy województwa opolskiego.
– Nic w tym dziwnego, że najlepsze i najnowocześniejsze gospodarstwo rolne w Polsce budzi zainteresowanie naszych sąsiadów – podkreśla wiceminister.
Kombinat Kietrz wizytówką polskiego rolnictwa
Kombinat Rolny Kietrz należy do Krajowej Grupy Spożywczej. Według resortu rolnictwa gospodarstwo wyróżnia się wysokim poziomem mechanizacji, wynikami produkcyjnymi oraz zrównoważonym modelem funkcjonowania.
To właśnie skala i poziom organizacji gospodarstwa mogą przyciągać zagranicznych partnerów. Kombinat współpracuje z różnymi krajami i dostawcami, a swoje płody rolne oraz produkty sprzedaje wielu podmiotom.
Zawieszenie prezesa wymaga wyjaśnienia
Wiceminister odniósł się również do decyzji o zawieszeniu prezesa Mariusza Sikory. Jego zdaniem reakcja Ministerstwa Aktywów Państwowych była bardzo szybka i gwałtowna.
Sikora kieruje kombinatem od wielu lat. Jak zaznacza Nowak, utrzymywał stanowisko niezależnie od zmian politycznych, ponieważ jest oceniany jako doświadczony fachowiec.
Resort rolnictwa nie przesądza jednak o odpowiedzialności żadnej ze stron. Cel oraz szczegóły wizyty powinny zostać dokładnie przedstawione, a sprawa — wyjaśniona.
Czy Kietrz może trafić w niemieckie ręce?
Adam Nowak stanowczo zaprzecza, aby rząd planował sprzedaż kombinatu. Dotyczy to zarówno obecnych planów, jak i przyszłości.
– Nikt kombinatu rolnego w Kietrzu nie planował, nie planuje i — dopóki my rządzimy — nie będzie planował sprzedawać. Na pewno nie trafi on, mówiąc nieco ironicznie, w niemieckie ręce – zapewnia.
Wypowiedź ta ma szczególne znaczenie dla rolników, ponieważ ziemia należąca do państwowych gospodarstw rolnych pozostaje przedmiotem dużego zainteresowania. W wielu regionach dostęp do gruntów jest ograniczony, a zapotrzebowanie na ziemię nadal rośnie.
Kto powinien nadzorować państwowe gospodarstwa?
Sprawa Kombinatu Rolnego Kietrz może również otworzyć dyskusję o nadzorze nad gospodarstwami należącymi do Krajowej Grupy Spożywczej.
Ministerstwo Rolnictwa uważa, że warto ponownie rozważyć podporządkowanie tych gospodarstw resortowi rolnictwa. Obecnie nie wszystkie funkcjonują w modelu podobnym do spółek nadzorowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
Zdaniem Nowaka wydarzenia w Kietrzu pokazują, że potrzebna może być szersza debata o tym, kto powinien odpowiadać za państwowe gospodarstwa rolne i podejmowane w nich decyzje.
Inwestycje w spółkach KOWR
Wiceminister wskazał, że równolegle rozwijane są inwestycje w gospodarstwach nadzorowanych przez KOWR. Jako przykład podał rozpoczętą w województwie zachodniopomorskim budowę nowej obory wraz z infrastrukturą do produkcji mleczarskiej.
Według resortu jest to największa inwestycja realizowana wśród spółek KOWR-owskich. Ma ona pokazywać, że państwowe gospodarstwa mogą rozwijać produkcję i inwestować w nowoczesną bazę.
