Ile będą kosztowały zboża w żniwa? Eksperci rynkowi obecni podczas VIII Giełdy Rzepaczano-Zbożowej wskazują, że pszenica może zacząć sezon od 760–820 zł/t, a plony mocno zależą od regionu.
Pogoda podzieliła kraj na mocne i słabe regiony
Wielkopolska, Lubelszczyzna i Zamojszczyzna pokazują dziś zupełnie inny obraz pól, ale jedno jest wspólne: sezon jest trudny. Susza, przymrozki, a miejscami także zbyt intensywne opady mocno wpłynęły na kondycję zbóż i rzepaku.
— To trudny rok z perspektywy przyrody, ale też kosztów i nakładów — mówił Zbigniew Stajkowski z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
Jeszcze ostrzej sytuację ocenił Marcin Sobczuk, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego.
— To była jedna z trudniejszych wiosen w historii. Rzepaki są naprawdę do kolan, a część plantacji została skasowana przez mrozy — podkreślał.
Pszenica bez wielkich skoków cenowych
Eksperci zgodzili się, że rynek pszenicy w nowym sezonie raczej nie powinien zaskoczyć gwałtownymi wzrostami. Wojciech Krzywosądzki z Louis Dreyfus Company ocenił, że tegoroczny sezon będzie bardzo podobny do poprzedniego.
— Rynek pszenicy rok do roku wygląda praktycznie tak samo — powiedział.
Z kolei Jakub Kowalski z De Heus Polska zwracał uwagę, że rynek jest dziś spokojniejszy, a zapasy nie wyglądają groźnie.
Pszenica w żniwa: ile realnie może kosztować?
W debacie padły trzy konkretne widełki cenowe:
- Jakub Kowalski: 760–780 zł/t za pszenicę paszową dowiezioną do fabryki,
- Jacek Śpiewak: 780 zł/t w paszarni i 820 zł/t w porcie,
- Marcin Sobczuk: raczej 700–760 zł/t, bo wielu rolników będzie chciało sprzedać ziarno od razu po zbiorach.
W praktyce oznacza to, że żniwa mogą zacząć się cenami raczej umiarkowanymi, bez większych emocji na rynku.
Żyto i kukurydza też bez fajerwerków
Podobny spokój eksperci przewidują na rynku żyta i kukurydzy. W przypadku żyta możliwe jest jedynie lekkie zbliżenie ceny konsumpcyjnej do pszenicy. Kukurydza nadal ma potencjał, ale jej rynek pozostaje mocno regionalny i zależny od lokalnej podaży.
Rolnicy i handlowcy czekają na sygnał z rynku
Wnioski z debaty są jasne: tegoroczne żniwa nie powinny przynieść cenowego przełomu. Rynek pozostaje aktywny, ale ostrożny, a o kierunku cen zadecydują najbliższe tygodnie pogody, jakość ziarna i gotowość rolników do sprzedaży.
Bartłomiej Czekała
Fot. Szymańska
