Pierwszy wjazd w rzepak. Jak zapowiada się plon?
Na polu w okolicach Grodkowa (woj. opolskie) wykonano pierwszy próbny zbiór odmiany mieszańcowej Paradizze. Rolnicy podkreślają, że sezon nie należał do łatwych, jednak plantacja wygląda bardzo obiecująco.
- Liczymy na jakieś 4,5 tony. A co będzie, zobaczymy - słyszymy na filmiku.
Jak dodaje, już na pierwszy rzut oka widać dobrze wypełnione łuszczyny, co daje nadzieję na satysfakcjonujący wynik podczas właściwych żniw.
Wysokie zaolejenie ma zapewnić dodatkowy zysk
W filmie zwrócono także uwagę nie tylko na potencjał plonowania, ale również na wysoką zawartość tłuszczu w nasionach.
- 46–47% zaolejenia to standard. Dzięki temu dopłaty do każdej tony są praktycznie gwarantowane - podkreśla.
Według jego doświadczeń gospodarstwa uprawiające tę odmianę uzyskują z tytułu wysokiego zaolejenia nawet 150 - 250 zł więcej za każdą tonę rzepaku.
Falstart żniw. „Jeszcze jest za wcześnie”
Mimo optymistycznych prognoz szybko okazało się, że plantacja nie osiągnęła jeszcze pełnej dojrzałości.
- Trochę łuszczyn jeszcze leci. To jest jeszcze niedojrzałe. Myślę, że tydzień, półtorej i będzie można normalnie kosić - ocenia rolnik. Dodatkowym utrudnieniem był brak możliwości dokładnego określenia plonu podczas próbnego zbioru. - Kombajn nie ma systemu ważenia, więc wynik poznamy dopiero po zjechaniu z całego pola - wyjaśnia.
Zobacz także: „Czwórka będzie z przodu”. Rolnik zdradza, co zrobił w rzepaku i liczy na dobry plon
Czy 4 t/ha będą realne?
- Koło 4–4,5 tony powinno być. A jak będzie 4 tony, to po takim sezonie i tak będzie rewelacja - oceniono. Rolnicy zgodnie podkreślają, że obecny sezon był wymagający, dlatego taki wynik uznaliby za bardzo dobry.
Próbny zbiór wykonano 9 lipca. Mimo pokusy wcześniejszego rozpoczęcia żniw gospodarze zdecydowali, że z właściwym koszeniem należy jeszcze się wstrzymać.
- Czasami chciałoby się wcześniej wjechać w rzepak, ale na naszym przykładzie widać, że musimy jeszcze kilka dni poczekać - podsumowują.
Patrycja Bernat
