StoryEditor

Inkarnatka na nasiona plonuje nawet 900 kg/ha. Kluczowy jest siew

Koniczyna inkarnatka, czyli koniczyna krwistoczerwona zachwyca pięknymi kwiatami pod koniec kalendarzowej wiosny. To cenny gatunek do komponowania mieszanki gorzowskiej oraz coraz częściej jest brana do międzyplonów na zielony nawóz. Jak ją uprawiać na nasiona?

04.05.2026., 12:00h

Inkarnatka uprawiana na nasiona zwykle plonuje na poziomie 500–800 kg/ha. U nas udaje się zbierać ją w górnej granicy, a ostatnio było to ponad 900 kg/ha – mówi Marcin Osmoliński, który zarządza produkcją roślinną w Stadninie Koni Białka, która należy do Małopolskiej Hodowli Roślin. Sieje tam odmianę MHR Opolska. Głównym przeznaczeniem materiału siewnego jest komponowanie przez rolników mieszanki gorzowskiej na zieloną paszę (30% inkarnatki + 50% życicy wielokwiatowej + 20% z wyki). Ta siana może być w dwóch terminach: na przełomie sierpnia i września, i wówczas zbierana jest w maju lub jak najwcześniej wiosną na zbiór późnym latem. Uprawa inkarnatki, jako bobowatej, pozwoli także wypełnić np. ekoschemat „Zróżnicowana struktura upraw” w ramach WPR.

Białka,

pow. krasnostawski

Marcin Osmoliński

Dyrektor Stadniny Koni i kierownik Gospodarstwa Białka należącego do Małopolskiej Hodowli Roślin. Uprawia 260 ha GO, a na nich oprócz inkarnatki także pszenżyto, owies, rzepak, życicę trwałą na nasiona oraz gorczycę białą. W gospodarstwie jest też 100 ha TUZ, 150 koni i stawy z karpiami.

– Inkarnatka siana jest w miejscowości Wola Żulińska, ponieważ wokół Białki gleby są dobre, nawet II klasy bonitacyjnej. Tam natomiast to V klasa i gleby lekkie, idealne dla tej koniczyny – tłumaczy dyrektor. Inkarnatka nie dość, że nie wymaga azotu, to jest oszczędna pod kątem pozostałych składników. Na pola w Woli Żulińskiej stosuje się 100 kg/ha K2O oraz 50–60 kg/ha P2O5. Potas przychodzi w formie soli potasowej, a fosfor w superfosfacie prostym lub w fosforanie amonu (ten ostatni zawiera nieco azotu, ale to nie szkodzi inkarnatce, ponieważ jest go zaledwie kilkanaście kg/ha).

– Poza sporadycznie stosowanym fosforanem amonu nie podaję azotu na tzw. start. Stwarza to ryzyko wylegania roślin i trudności w dosychaniu. Nie używam także szczepionki bakteryjnej, ponieważ w glebie po latach uprawy koniczyny jest naturalny zasób bakterii brodawkowych – mówi Marcin Osmoliński. Kilka lat temu próbował jednak różnych preparatów bakteryjnych, które miały wspomagać rozwój, ale nie zauważył różnicy w plonowaniu i zaprzestał tych zabiegów.

Inkarnatka siana jest pod koniec sierpnia lub na początku września siewnikiem z redlicami talerzowymi,. w rzędy co 12,5 cm, a nasiona umieszcza płytko, na maksymalnie 2 cm głębokości. Zaleca, aby maksymalnie docisnąć do gleby redlice, co pozwoli na lepszy kontakt nasion z wilgocią w glebie i wyrównane wschody roślin. – Osobom, które siać będą po raz pierwszy radzę, aby były to ustawienia podobne jak podczas siewu rzepaku – dodaje kierownik.

Siew jak rzepaku

– Zalecenia siewu inkarnatki mówią o dawce 15–20 kg/ha. Ponieważ pola w Woli mają słabe gleby, a ostatnio mamy suche lata, to zwiększyłem dawkę nasion do 22 kg/ha. Na lepszych polach można siać mniej – uważa Marcin Osmoliński. Ważne jest, aby gleba przed siewem była dobrze doprawiona i nie było brył. Stworzyłoby to ryzyko, że maleńkie nasiona wpadną pomiędzy szczeliny, skąd nie będą miały szansy skiełkować. Dlatego też lepsze wyniki są na lżejszej glebie, która nie ma tendencji do zbrylania.

O ile jest wilgoć w glebie to wschody następują dość szybko, bo po ok. tygodniu i siewki inkarnatki są już na wierzchu. Koniczyna ta wymaga jednak zwalczania chwastów, tym bardziej że ich brak to warunek kwalifikacji. Obecnie są zarejestrowane herbicydy na chwasty dwuliścienne zawierające dimetenamid-P + pendimetalinę do stosowania przed wschodami oraz graminicydy zawierające chizalofop-P etylu, propachizafop (graminicydy stosowane oczywiście nalistnie).

– Z doświadczeń zagranicznych wiem, że do stosowania po wschodach na dwuliścienne bezpieczny byłoby środek Butoxone, zawierający MCPB, ale niestety nie ma on rejestracji w Polsce na inkarnatkę. Jeszcze lepszy byłby środek Corum, bo ten poradziłby sobie z samosiewami gorczycy i rzepaku. Stosuje się także na świecie bentazon, ale ten gorzej radzi sobie z komosą i samosiewami – tłumaczy dyrektor.

Dobrze znosi zimę

– Choć zimotrwałość inkarnatki określona jest na –10°C, to w tym roku mieliśmy zimę długą, z temperaturami poniżej –20°C. Wiadomo, była okrywa śnieżna, ale nic nie wymarzło. Zresztą odkąd siejemy inkarnatkę, nie było problemów z zimowaniem na mroźniejszym wschodzie Polski, nawet gdy nie było śniegu w czasie mrozów – wspomina kierownik.

– Wiosną, jeśli plantacja jesienią rozwijała się słabo, zasilam ją dolistnie siarczanem magnezu i nawozem mikroelementowym. Zabieg taki jednak nie jest obowiązkowy i wykonuję go tylko w miarę potrzeb. Jednak ważny jest też bor wiosną, gdy tylko rusza wegetacja – uważa Marcin Osmoliński.

– Inkarnatka, w zależności od roku i gleby wyrasta na 40–80 cm. Kwitnie na początku czerwca i trwa ta faza ok. 2 tygodni. Następnie szybko traci liście i dojrzewa. Często główki ze strąkami są już dojrzałe, ale łodyga jeszcze zielona. Nie należy jednak zwlekać ze zbiorem, gdyż jest ryzyko, że deszcz czy grad ją wymłóci – radzi dyrektor. Zbiór ma miejsce dość wcześnie, nawet od końca czerwca do maks. 20 lipca. Przeprowadza go jednoetapowo i korzysta z usługi. Nowoczesne kombajny z rotorem ustawia się wg komputera na inkarnatkę. Mimo to zawsze pozostaje na polu trochę nasion, ale tworzą one bogaty międzyplon. Poza tym słoma bardzo wzbogaca glebę.

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
04. maj 2026 13:00