StoryEditor

Syn nie chciał iść w mleko. Dziś ojciec przyznaje mu rację

W gospodarstwie Adama Pragacza kończy się pewien etap, choć jeszcze niedawno to produkcja mleka miała być naturalnym kierunkiem rozwoju. Dziś rolnik przyznaje, że syn wcześniej dostrzegł zmianę realiów i inaczej spojrzał na przyszłość tego gospodarstwa.

22.05.2026., 11:00h

Ceny mleka spadają

Początkowo nie popierałem kierunku, jaki obrał syn, myślałem, że produkcja mleka będzie lepszym rozwiązaniem niż usługi rolnicze, ale patrząc na to co obecnie się dzieje, jak spadają ceny mleka, przy jednocześnie wysokich kosztach produkcji, to uważam, że nie miałem racji. Najgorsze jest to, że ceny mleka w skupie spadają, a w sklepach jest drogo i miastowi, co się nie znają na relacjach rynkowych, o drożyznę obwiniają rolników, którzy przecież zarabiają ochłapy w porównaniu do handlu wielkopowierzchniowego często z zagranicznym kapitałem, niepłacącego u nas podatków. Teraz bardziej idziemy w kierunku odchowu jałówek hodowlanych i ich sprzedaży na etapie cielności – powiedział rolnik.

WIZYTÓWKA GOSPODARSTWA:

  • Adam Pragacz ze wsi Przytuły (pow. makowski, gm. Krasnosielc) gospodaruje na 17,8 ha. Uprawia kukurydzę i zboża. Jeszcze utrzymuje bydło mleczne, ale jest to już końcówka produkcji mleka w gospodarstwie.
  • Biały surowiec dostarcza do SM Mlekovita – oddział Baranowo. Pełni funkcję członka Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej Powiatu Makowskiego.

O branży decydują ludzie, którzy nie mają pojęcia o rolnictwie

Adam Pragacz uważa, że o rolnictwie i rolnikach powinni decydować właśnie sami rolnicy.

– Największym problemem nas rolników jest to, że o naszej branży decydują ludzie, którzy nie mają pojęcia o rolnictwie, nie posiadają żadnej wiedzy praktycznej i żadnego doświadczenia. Dzisiaj bronimy się przed umową z Mercosurem, ale to było już dawno ustalone i przy ustaleniach byli nasi przedstawiciele jak pan Siekierski czy pan Wojciechowski, dlaczego wtedy milczeli lub mówili, że to nie będzie miało negatywnego wpływu dla naszego rolnictwa. Ci sami, co byli przy podpisywaniu umowy z krajami Mercosur, teraz ją krytykują – podkreślił Adam Pragacz.

Co ciekawe, pradziadek Adama Pragacza, Feliks Pragacz, był posłem w latach 1919–1922 z ramienia Związku Ludowo-Narodowego i to on w przeszłości prowadził gospodarstwo, które teraz pan Adam przekazuje synowi.

Jakie przesłanie przekazuje synowi ojciec?

Przekazuję ci gospodarstwo i tego nie zmarnuj, bo pracowały na to 4 pokolenia – tak powiedziałem synowi. A wracając do pradziadka to jako poseł zrobił bardzo dużo dla polskiego rolnictwa w czasach, kiedy rodziło się od nowa zaraz po odzyskaniu niepodległości. Niestety, dzisiaj politycy nic nam nie pomagają, a tylko przeszkadzają – zakończył Adam Pragacz.

Andrzej Rutkowski

Andrzej Rutkowski
Autor Artykułu:Andrzej Rutkowski
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
22. maj 2026 15:01