25 lat negocjacji pomiędzy Unia Europejską a krajami Mercosur zakończyło się dziś w stolicy Paragwaju Asunción. Szefowa KE Ursula von der Leyen oraz prezydenci: Brazylii, Paragwaju, Urugwaju, Argentyny, Panamy i Boliwii złożyli swoje podpisy pod umową.
- Dzisiejszy dzień otwiera nowy etap partnerstwa pomiędzy Europą i Ameryką Południową. Nasze kontynenty zbliżają się do siebie ale pzrede wszystkim my zbliżamy się do siebie tworząc jeden wspólny rynek dla 700 mln ludzi mieszkających w krajach UE i Mercosur - mówiła szefowa KE Ursula von der Leyen podczas uroczystości podpisania umowy UE - Mercosur w paragwajskim Asunción.
Von der Leyen: Wybieramy sprawiedliwy handel zamiast ceł
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała podpisane porozumienie symbolem nowego partnerstwa między Mercosurem a Unią Europejską, nad którym pracowano przez 25 lat.
- Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie. Tworzymy rynek obejmujący 700 milionów ludzi, a handel tutaj stanowi prawie 20% światowego PKB – podkreśliła.
Szefowa KE akcentowała trzy filary umowy: gospodarkę, zieloną transformację i geopolitykę.
- Umowa ta zniesie cła i inne bariery handlowe. Otworzy ona rynek zamówień publicznych. Zapewni jasne ramy oparte na zasadach, które będą sprzyjać przepływowi inwestycji i handlu. Już dziś ok. 60 tys. europejskich firm eksportuje do Mercosur, połowa z nich to MŚP. Zobowiązujemy się pomagać sobie nawzajem w przejściu na neutralność klimatyczną. Europa zyska lepszy dostęp do surowców potrzebnych do tej transformacji. A europejskie inwestycje będą wspierać kraje Mercosuru w ich transformacji. Połączymy siły jak nigdy dotąd, ponieważ wierzymy, że jest to najlepszy sposób na zapewnienie dobrobytu naszym obywatelom i naszym krajom. A kiedy dwa regiony, takie jak nasze, przemawiają jednym głosem w kwestiach globalnych, świat będzie słuchał - podkreślała von der Leyen.
Peña: Zwyciężył wspólny język dialogu
Prezydent Paragwaju Santiago Peña, jako przewodniczący pro tempore Mercosur, podkreślił symbolikę miejsca – to w Asunción w 1991 r. podpisano traktat założycielski Mercosur.
- Stoimy przed prawdziwie historycznym dniem, długo oczekiwanym przez nasze narody, dniem, który stanowi kamień milowy, łącząc dwa najważniejsze regiony i rynki świata – Europę i Amerykę Południową – stwierdził.
Odwołał się do mitu Guaraní o fundamencie języka ludzkiego – Ayvu Rapyta.
- To, co czyni nas prawdziwie ludźmi, to fakt, że bez zdolności posługiwania się językiem, prowadzenia dialogu, przestalibyśmy być ludźmi i stalibyśmy się zwykłymi zwierzętami. (…) Język, komunikacja i dialog pozwoliły nam przezwyciężyć pierwotną ciemność, która wcześniej nas dzieliła dodał i przypomniał też wagę gospodarczą porozumienia. Mercosur i Unia Europejska reprezentują ponad 700 milionów ludzi i generują produkt krajowy brutto przekraczający 25 bilionów dolarów. Umowa ta stanowi największe porozumienie handlowe wynegocjowane przez Mercosur i jedno z najważniejszych zawartych przez Unię Europejską - dodał Peña.
Jednocześnie ostrzegł przed samozadowoleniem: - Straciliśmy dużo czasu, aby dotrzeć do tego punktu. Mogliśmy osiągnąć jeszcze korzystniejszą umowę. (…) Spójrzmy w przyszłość z większą odwagą, z większą śmiałością i pogłębiajmy jeszcze bardziej naszą doskonalącą się unię - zakończył.
Milei: Argentyna wybrała wolność, nie protekcjonizm
Z kolei prezydent Argentyny Javier Milei nazwał umowę największym osiągnięciem Mercosuru od momentu jego powstania, ale ostrzegł przed jej „wypłukaniem” przez nadmierne zabezpieczenia.
- Wprowadzenie mechanizmów ograniczających dostęp, takich jak kontyngenty, zabezpieczenia lub środki o skutku równoważnym, znacznie zmniejszy ekonomiczny wpływ umowy i będzie sprzeczne z jej podstawowym celem – zaznaczył i odwołał się do doświadczeń swojego kraju.
- Argentyna rozumie z własnego doświadczenia, że izolacja i protekcjonizm oparty na retoryce zamiast na wynikach są głównymi przyczynami stagnacji gospodarczej i wzrostu ubóstwa. (…) Argentyna wybrała otwartość, konkurencję i integrację ze światem” - dodał Milei.
Zapowiedział też szybkie działania legislacyjne w swoim kraju.
- W najbliższych dniach prześlę projekt ustawy do Kongresu w celu ratyfikacji umowy podczas sesji nadzwyczajnych – i wezwał Parlament Europejski, by postąpił podobnie. - Ostatecznie świętujemy osiągnięcie celu, ale przede wszystkim potwierdzamy kierunek działania” – podsumował. „Wolność, praca i integracja międzynarodowa są drogą do zbudowania bardziej prosperującej Argentyny i Mercosuru - podsumował.
Costa: Nie strefy wpływów, lecz strefy wspólnego dobrobytu
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa podczas swojego wystąpienia przedstawił umowę jako kontrpropozycję wobec protekcjonizmu i geopolitycznej konfrontacji.
- Dzięki tej umowie wysyłamy światu jasny komunikat. Komunikat o obronie wolnego handlu opartego na zasadach, multilateralizmu i prawa międzynarodowego – powiedział.
Zaznaczył, że Bruksela nie chce budować nowych stref wpływów.
- Nie dążymy do tworzenia stref wpływów, ale stref wspólnego dobrobytu, opartych na zaufaniu, współpracy, szacunku i suwerenności naszych demokracji. Nie zamierzamy dominować ani narzucać, ale promować i wzmacniać więzi między naszymi obywatelami i naszymi przedsiębiorstwami. Podczas gdy jedni wznoszą bariery, a inni naruszają zasady uczciwej konkurencji, my budujemy mosty i uzgadniamy zasady, ponieważ wierzymy w sprawiedliwy handel jako siłę napędową dobrobytu, zatrudnienia i stabilności – dodał, wskazując na dywersyfikację łańcuchów dostaw jako jeden z kluczowych efektów umowy.
Orsi: Integracja nie osłabia nas, lecz wzmacnia
W ocenie prezydenta Urugwaju Yamandú Orsi porozumienie UE - Mercosur jest przykładem trudniejszej drogi, opartej na wytrwałym dialogu.
- Przez dwadzieścia pięć lat nasze narody wybierały trudniejszą drogę, polegającą na wytrwałym dialogu, cierpliwych negocjacjach, poszukiwaniu wspólnych zasad, nawet gdy kontekst się zmieniał – mówił.
Podkreślił, że dla jego kraju integracja zewnętrzna to konsekwentna polityka państwowa:
- Dla Urugwaju partnerstwo to oznacza wzrost PKB o półtora punktu procentowego, wzrost eksportu o blisko 4% oraz wzrost zatrudnienia o pół punktu procentowego. (…) Dla krajów o skali takiej jak nasz integracja ze światem jest niezbędnym warunkiem rozwoju.
Orsi zwrócił też uwagę, że umowa jest wezwaniem do modernizacji samego Mercosur:
- Umowa ta stanowi wyzwanie dla Mercosur. Zachęca nas do unowocześnienia naszej agendy zewnętrznej i konsolidacji integracji regionalnej jako platformy do dalszego rozwoju na arenie międzynarodowej. Integracja nie osłabia nas, lecz wzmacnia - zakończył.
Paz: Nigdy więcej izolacji – Boliwia wraca do gry
Prezydent Boliwii Rodrigo Paz wykorzystał moment podpisania umowy, by ogłosić powrót swojego kraju do głównego nurtu regionalnej integracji.
- Naszym pierwszym pragnieniem jest przełamanie izolacji, w której znajdowaliśmy się przez ostatnie 20 lat. (…) Nigdy więcej ideologii i braku dialogu lub zaufania – powiedział.
Przypomniał, że już jako senator zabiegał o włączenie Boliwii do Mercosur, a teraz jako prezydent zrobi wszystko, co w jego mocy, aby Boliwijczycy mogli być kompletni. Odwołał się też do tradycji ludów Aymara i Keczua:
- Ludy Aymara i Quechua mają wizję kapitalizmu dla wszystkich. Dla rdzennych ludów kapitał jest sposobem na rozwój. Kiedy importujesz ideologie, które nie mają nic wspólnego z twoją kulturą, gubisz się.
Zakończył osobistym odniesieniem do wojny o Chaco i słów dziadka, jeńca wojennego w Paragwaju: - Zawsze powtarzał, że Boliwia jest ojczyzną, która nigdy nas nie opuszcza. Ja, jako prezydent Boliwii, nie opuszczę Boliwii ani Mercosuru, aby zapewnić lepszą przyszłość naszym narodom.
Vieira: Bastion demokracji i wielobiegunowości
Szef brazylijskiej dyplomacji Mauro Vieira nazwał porozumienie bastionem demokracji i wielostronnego ładu w niestabilnym świecie.
- Umowa stanowi bastion, zbudowany w oparciu o głębokie przekonanie o wartości demokracji i porządku wielostronnego w obliczu świata dotkniętego nieprzewidywalnością, protekcjonizmem i przymusem – powiedział.
Wskazał na konkretne efekty gospodarcze – więcej inwestycji, miejsc pracy, integrację produkcji – ale podkreślił, że partnerstwo opiera się na wspólnych wartościach:
- Demokracja, praworządność, poszanowanie praw człowieka i ochrona środowiska znajdują pełne odzwierciedlenie w umowie, którą dziś podpisujemy - dodał..
Zwrócił też uwagę na nowy rozdział dotyczący handlu i płci, który ma nadać szczególny impuls politykom publicznym na rzecz integracji i wzmocnienia pozycji kobiet i dziewcząt.
Mulino: Panama to nie konkurent, lecz logistyczne uzupełnienie
Jako ostatni głos zabrał prezydent Panamy José Raúl Mulino. Skupił się on na roli swojego kraju jako centrum logistycznego dla handlu UE–Mercosur.
- Chcę jasno powiedzieć, że nie jesteśmy konkurentem. Jesteśmy uzupełnieniem dla wszystkich Państwa, aby Państwa produkty dotarły do najbardziej zróżnicowanych rynków, zwiększając konkurencyjność handlu zagranicznego poszczególnych krajów – stwierdził.
Przypomniał, że Panama dysponuje Kanałem Panamskim, dwoma z czterech największych portów w Ameryce Łacińskiej oraz setkami cotygodniowych połączeń lotniczych z krajami Mercosur i Europy. Jednocześnie mocno opowiedział się po stronie wolnego handlu:
- Ta umowa sprzyja wolności gospodarczej i wymianie towarów bez nadmiernej interwencji, która była szkodliwa dla globalnej gospodarki. Ekstremalne regulacje powstają z dnia na dzień, ale umowy takie jak ta powstają przez wiele lat - dodał.
Historyczny moment dla UE i krajów Mercosur
Podpisanie umowy UE–Mercosur odbyło się w teatrze José Asunción Flores w gmachu Banku Centralnego Paragwaju, w obecności prezydentów państw, szefów delegacji i ministrów spraw zagranicznych. Przy stojących delegacjach, jako pierwsi dokumenty sygnowali komisarz UE ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości Maroš Šefčovič oraz ministrowie spraw zagranicznych krajów Mercosur – kolejno Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Jednocześnie zawarto zarówno ogólną umowę stowarzyszeniową, jak i tymczasową umowę handlową, które mają stworzyć przewidywalne ramy dla handlu i inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem MŚP, oraz powiązać liberalizację wymiany z celami zrównoważonego rozwoju.
Kulminacją ceremonii była wymiana dokumentów i wspólne zdjęcie prezydentów – przy burzliwych oklaskach sali, które miały podkreślić polityczny i symboliczny ciężar historycznej chwili jedności obu bloków.
Umowa UE - Mercosur a sprawa polska
Chociaż w stolicy Paragwaju strzelają dziś korki od szampana, to zgoła inne nastroje panują jednak w Polsce. Po fali protestów rolnicy liczą jeszcze na ostatnie deski ratunku przed wejściem podpisanej dziś umowy w życie. Jedną z nich jest szansa na brak ratyfikacji umowy przez Parlament Europejski. Do Polski, Irlandii, Francji, Austrii i Węgier może jeszcze dołączyć Hiszpania, co daje szansę na tzw. mniejszość blokującą. Druga opcja zaskarżenie umowy UE - Mercosur do TSUE.
Obecnie sama Komisja Europejska zdaje sobie sprawę z tego, że dalsze scenariusze mogą być różne.
- TSUE – część europosłów chce skierować umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE; wyrok może zająć 18–24 miesiące, ale sąd bada tylko trzy kwestie prawne (architektura prawna umowy, zasada ostrożności w sprawach sanitarnych, mechanizm skarg o naruszenie), nie całość porozumienia.
- Parlament Europejski – kluczowy moment: PE musi wyrazić zgodę lub ją odrzucić. Komisja zakłada potencjalne głosowanie w kwietniu lub maju (jeżeli sprawa TSUE nie zatrzyma procesu politycznie).
- Rada UE – po zgodzie PE Rada zawiera umowę i przekazuje instrumenty ratyfikacyjne Mercosur.
- Ratyfikacja w Mercosur – wystarczy, że co najmniej jedno państwo Mercosur ratyfikuje umowę, by można ją było stosować z tymi, które to zrobiły.
