StoryEditor

U nas zakazany, na świecie bijący rekordy popularności

Mowa o imidachloprydzie – jednym z trzech neonikotynoidów, który został wycofany z użycia w UE w 2013 r. Jednak nie wszędzie znajduje się on na czarnej liście.
21.12.2018., 11:12h
Imidachlopryd został wprowadzony na rynek w 1980 r. Od tamtego momentu jego zyskiwał coraz większą popularność ze względu na jego wysoką skuteczność owadobójczą. Na szeroką skalę został zastosowany po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1996 r.

Do roku 1999 był najszerzej stosowanym środkiem owadobójczym na świecie. W 2016 światowa wartość jego sprzedaży osiągnęła 1,02 mld dolarów, co dało mu 3 miejsce wśród najczęściej sprzedawanych insektycydów.

W styczniu 2013 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności stwierdził, że imidachlopryd powszechnie stosowany w zaprawach nasiennych stwarza zbyt duże ryzyko dla pszczół i owadów zapylających. Tym samym w Unii Europejskiej wprowadzono zakaz jego stosowania oraz dwóch innych neonikotynoidów – tiametoksamu i chlotianidyny. Od tego czasu we Wspólnocie możliwe jest zastosowanie tych substancji tylko w ramach tzw. derogacji, czyli czasowego, 120-dniowego zezwolenia udzielanego przez ministra rolnictwa danego kraju. Tak było np. w tym roku w naszym kraju, dzięki czemu część producentów rzepaku mogła nabyć nasiona zaprawione tymi substancjami.

Mimo ogólnego zakazu niektóre kraje każdego roku mogą stosować neonikotynoidy w zaprawach za sprawą wprowadzanej derogacji, np. Finlandia.

W UE mamy zakaz...

...tymczasem na świecie imidachlopryd ma się całkiem dobrze. Jak informuje serwis Agropages brazylijscy rolnicy dla przykładu mogą korzystać z kolejnego produktu zawierającego tą substancję. Został on ostatnio zarejestrowany w tym kraju, a producentem jest chińska firma Hailir, która jest liderem w produkcji imidachloprydu w Chinach właśnie. Hailir swoje produkty zawierające ten neonikotynoid zarejestrował już w 60 krajach. W Brazylii zużycie imidachloprydu systematycznie rośnie ze względu na potrzebę ochrony kluczowych upraw oraz z powodu zwiększonego zapotrzebowania na zaprawy nasienne.

jd, fot. Daleszyński
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 15:56